– Złożyłem niedawno wizytę w przemyskim sądzie i okazuje się, że nie sposób się dostać do budynku pieszo od strony ulicy Mickiewicza, a jedynie od Dworskiego. To powoduje, że trzeba mocno nadkładać drogi, a wiele osób nie wie o takich utrudnieniach. Podobno problemem są strome schody zlokalizowane właśnie przy wejściu do gmachu od Mickiewicza. Wcześniej takie dojście od tej strony było, a schody moim zdaniem nie powinny stanowić przeszkody, wystarczyłoby zrobić podjazdy. Według mnie to kwestia istotna dla osób starszych, na przykład tych, którzy do Mickiewicza dojechali wcześniej autobusem, a potem muszą pokonać spory odcinek, żeby dojść do celu
– komentuje mieszkaniec.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze