Ponad 400 uczniów zostało ewakuowanych ze Szkoły Podstawowej nr 11. Powodem było ogromne zadymienie na korytarzach. Strażacy opanowali zagrożenie, a przyczyny bada Prokuratura Rejonowa w Przemyślu.
Do zdarzenia doszło w środę, 25 kwietnia, przed godziną 11. – Na korytarzu poczułam dziwny zapach, a po chwili zobaczyłam kłęby czarnego dymu. Szybko powiadomiłam pana woźnego, który uruchomił dzwonki alarmowe[paywall], a pani sekretarka zadzwoniła po straż pożarną. Praktycznie w ciągu dwóch minut dzieci opuściły szkołę. Ewakuacja została przeprowadzona wzorowo. Zarówno nauczyciele, jak i uczniowie spisali się na medal – relacjonuje dyrektor szkoły Beata Kosicka-Siwak.
– Zgłoszenie wpłynęło do straży pożarnej o 10.48. Na miejsce zadysponowano 4 zastępy ratowniczo-gaśnicze i samochód operacyjny. Bardzo duże zadymienie panowało na korytarzu i poddaszu – informuje rzecznik prasowy Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Przemyślu mł. bryg. Piotr Majka.
Zanim strażacy pojawili się na miejscu, uczniowie byli już poza terenem szkoły. Tak szybka i sprawna akcja jest zasługą ewakuacji próbnych, które w SP 11 są ćwiczone regularnie dwa razy do roku.
Ustalono, że pożar wybuchł na poddaszu, a spaliła się sztuczna choinka i plastikowy kwiat oraz nadpaliła się drewniana szafka. – Poza tym okopcone zostały ściany – mówi B. Kosicka-Siwak.
Na miejscu zostały przeprowadzone oględziny z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa, który wstępnie ustalił, że przyczyną mogło być celowe zaprószenie ognia.
– Obecnie trwają czynności zmierzające do wyjaśnienia okoliczności tego pożaru i ustalenia ewentualnego sprawcy czynu, który na tę chwilę nie jest znany. Śledztwo prowadzone jest w kierunku sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa pożaru – powiedziała w rozmowie z naszym tygodnikiem prokurator rejonowy Magdalena Sus-Cielęcy.
Za to przestępstwo grozi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze