Żadna rozprawa nie odbyła się wczoraj, w sądach w Przemyślu, Jarosławiu i Przeworsku. Powodem był protest pracowników administracji.
W całym kraju protest miał podobną formę: pracownicy korzystali z urlopów na żądanie lub oddawali krew w punktach krwiodawstwa. Akcja miała zwrócić uwagę na niskie zarobki pracowników administracji: protokolantów, sekretarzy, asystentów sędziów i pracowników obsługi. – Pracownicy z kilkuletnim stażem otrzymują na rękę niewiele ponad tysiąc złotych. Od siedmiu lat płace są zamrożone i nie ma żadnych podwyżek, a ministerstwo dokłada kolejnych zadań – mówi Małgorzata Bielańska, kierownik oddziału administracyjnego w Sądzie Okręgowym w Przemyślu.[paywall]Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Wszyscy uciemiężeni i zapracowani a wystarczy wejść do budynku sądu by zobaczyć snujące sie z pokoju do pokoju panienki przyjęte do pracy po znajomości
Sędziowie mają po 8-12 tys. na rączkę co miesiąc to niech połowę na ściepę przeznaczą dla personelu i wtedy będzie normalnie.
Tak się składa że Sędziowie często odpalają protokolantkom, jeśli sprawa jest załatwiana. Po prostu aby milczała . Jeśli ma udział to tak samo w tym siedzi. gdyby protokolantki były wykształcone i miały kwalifikacje to by zapisywały każde słowo. Wówczas za profesjonalizm wypadało by płacić . A tak są to zwykłe szmaciary, co nadają się w kiblu podłogi ścierać. Bo na rozprawach sa w stanie zapisać co dwudzieste słowo , które im Sędzia każe zapisać. Często ta patologia , zmienia akta po rozprawie , aby były ukierunkowane na jedną ze stron, w zależności która zapłaciła.
To co piszesz to zwykłe pomówienie. Nie wrzucaj wszystkich do jednego worka. Np. w SO większość rozpraw jest nagrywanych więc łatwo sprawdzić ci mówisz. A poza tym w większości ci co przegrali zawsze mówią że Sad dostał łapówkę a to nie prawda. Po prostu nie mogą się pogodzić z przegraną. My ciężko pracujemy, często po godzinach i nie dostajemy za to narodzin. Wiec czujemy się rozżalone, bo z jednej strony ludzie wylewają na nas pomyje i wylądowują swoje frustracje na nas, a z drugiej strony wladze nas nie doceniają i nie wynagradzają bas odpowiednio.
Wszyscy uciemiężeni i zapracowani a wystarczy wejść do budynku sądu by zobaczyć snujące sie z pokoju do pokoju panienki przyjęte do pracy po znajomości
Sędziowie mają po 8-12 tys. na rączkę co miesiąc to niech połowę na ściepę przeznaczą dla personelu i wtedy będzie normalnie.
Tak się składa że Sędziowie często odpalają protokolantkom, jeśli sprawa jest załatwiana. Po prostu aby milczała . Jeśli ma udział to tak samo w tym siedzi. gdyby protokolantki były wykształcone i miały kwalifikacje to by zapisywały każde słowo. Wówczas za profesjonalizm wypadało by płacić . A tak są to zwykłe szmaciary, co nadają się w kiblu podłogi ścierać. Bo na rozprawach sa w stanie zapisać co dwudzieste słowo , które im Sędzia każe zapisać. Często ta patologia , zmienia akta po rozprawie , aby były ukierunkowane na jedną ze stron, w zależności która zapłaciła.