Reklama

Protest w sądach. Odwołano 130 rozpraw

19/06/2015 16:00

Żadna rozprawa nie odbyła się wczoraj, w sądach w Przemyślu, Jarosławiu i Przeworsku. Powodem był protest pracowników administracji.

W całym kraju protest miał podobną formę: pracownicy korzystali z urlopów na żądanie lub oddawali krew w punktach krwiodawstwa. Akcja miała zwrócić uwagę na niskie zarobki pracowników administracji: protokolantów, sekretarzy, asystentów sędziów i pracowników obsługi. – Pracownicy z kilkuletnim stażem otrzymują na rękę niewiele ponad tysiąc złotych. Od siedmiu lat płace są zamrożone i nie ma żadnych podwyżek, a ministerstwo dokłada kolejnych zadań – mówi Małgorzata Bielańska, kierownik oddziału administracyjnego w Sądzie Okręgowym w Przemyślu.[paywall]

System nie zastąpi człowieka

Pracowników bulwersuje fakt, że ministerstwo wydaje kolosalne sumy na nowe systemy informatyczne, które ich zdaniem nie są konieczne. – Ich obsługa jest trudna i wymaga od nas szkoleń, które często odbywają się kosztem czasu wolnego – zauważa M. Bielańska.
O tym, że żaden system nie zastąpi człowieka, można było się przekonać w ubiegły czwartek (18 czerwca). Z powodu nieobecności niemal wszystkich pracowników, wszystkie sądy w okręgu przemyskim były praktycznie nieczynne. – Zamknięte były sekretariaty, kasy, biura obsługi interesanta i biura podawcze. W pracy byli tylko sędziowie oraz pracownicy ochrony – informuje rzecznik Sądu Okręgowego w Przemyślu Małgorzata Reizer. W sądzie okręgowym odwołano 29 rozpraw, w sądzie rejonowym w Przemyślu – 33, w Jarosławiu – 40, a w Przeworsku – 28.

Sądy to nie tylko sędziowie

Sędziowie rozumieją protest pracowników administracji. – Wymiar sprawiedliwości to nie tylko sędziowie. Bez obsługi administracyjnej nie jesteśmy w stanie w pełni wypełniać swoich obowiązków – przyznaje M. Reizer.
Na wysokość zarobków nie mają wpływu prezesi sądów. Decyduje o tym ministerstwo sprawiedliwości. Pracownicy mają nadzieję, że ich głos zostanie w końcu usłyszany. Jeśli nie, zapowiadają, że będą swój protest powtarzać do skutku.

W sądach okręgu przemyskiego łącznie jest 205,5 etatów urzędniczych: Sąd Okręgowy w Przemyślu – 48, Sąd Rejonowy w Przemyślu – 64, Sąd Rejonowy w Jarosławiu – 67,50 (w tym SR Lubaczów – 22), Sąd Rejonowy w Przeworsku – 26.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    obserwator - niezalogowany 2015-06-19 17:36:08

    Wszyscy uciemiężeni i zapracowani a wystarczy wejść do budynku sądu by zobaczyć snujące sie z pokoju do pokoju panienki przyjęte do pracy po znajomości

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ksiądzowa - niezalogowany 2015-06-19 19:31:40

    Sędziowie mają po 8-12 tys. na rączkę co miesiąc to niech połowę na ściepę przeznaczą dla personelu i wtedy będzie normalnie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    P.K - niezalogowany 2015-06-19 21:43:22

    Tak się składa że Sędziowie często odpalają protokolantkom, jeśli sprawa jest załatwiana. Po prostu aby milczała . Jeśli ma udział to tak samo w tym siedzi. gdyby protokolantki były wykształcone i miały kwalifikacje to by zapisywały każde słowo. Wówczas za profesjonalizm wypadało by płacić . A tak są to zwykłe szmaciary, co nadają się w kiblu podłogi ścierać.  Bo na rozprawach sa w stanie zapisać co dwudzieste słowo , które im Sędzia każe zapisać. Często ta patologia , zmienia akta po rozprawie , aby były ukierunkowane na jedną ze stron, w zależności która zapłaciła.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości