– Chcemy wyciągnąć rękę do urzędów i myślę, że warto z naszej wiedzy na bieżąco korzystać – mówią przemyscy przedsiębiorcy. Niedawno spore wątpliwości wzbudziły w nich pisma, które otrzymali z urzędów skarbowych odnośnie procedury tax-free. A wszystko – jak mówią – z powodu nieprecyzyjnych przepisów.
Na przełomie listopada i grudnia ok. 300 firm otrzymało pisma z urzędów skarbowych, w którym naczelnicy uczulali przedsiębiorców na stosowanie procedury tax-free. Handlowcy argumentowali, że przepis obowiązuje od wielu lat i nikt do tej pory nie miał zarzutów co do jego respektowania. Wskazywali, że to nie oni powinni się zastanawiać, w którym momencie przekraczane są dozwolone ilości handlu detalicznego. – Ono było według nas nieprecyzyjne i to wywołało nasz niepokój – mówił Mariusz Bodzioch, współwłaściciel firmy Infores.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze