– Przebywanie w przedszkolu nr 10 jest całkowicie bezpieczne. W oparciu o dokumentację i zapewnienia pokontrolne stanowczo i śmiało możemy to powiedzieć – zapewniał Waldemar Paluch, burmistrz Jarosławia. Małgorzata Schneider-Dutko, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego dodaje, że powołany przez sąd rzeczoznawca myli się w swojej opinii.
Zapewnienia o bezpieczeństwie siedziby Miejskiego Przedszkola nr 10 w Jarosławiu, znajdującego się na os. Kombatantów, usłyszeli od burmistrza Jarosławia, Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego oraz przedstawiciela Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej uczestnicy konferencji prasowej zwołanej w czwartek, 8 września, po artykule opublikowanym w ubiegłym tygodniu w Życiu Podkarpackim. Tekst, który wywołał zamieszanie, powstał m.in. w oparciu o opinię biegłego sądowego, który stwierdza, że budynek przedszkola ma wady budowlane i nie spełnia norm zawartych w przepisach o ochronie przeciwpożarowej[paywall].
– Ponad rok temu otrzymałem dokumentację z zapisami określającymi warunki techniczne tego obiektu, opracowaną w związku ze sprawą sądową dotyczącą usunięcia firmy z budowy. Tak naprawdę, kiedy zobaczyłem dokumentację, włosy stanęły mi dęba. Był to dla mnie duży problem. W tym samym dniu przyjechaliśmy na miejsce z pracownikami ratusza. Skontrolowaliśmy obiekt i poprosiliśmy miejskie służby o kontrolę stanu bezpieczeństwa – rozpoczął konferencję burmistrz Waldemar Paluch. – Wykonywaliśmy w 2013 roku kontrolę i sprawdzaliśmy stan obiektu. Nie stwierdziliśmy żadnych wad czy uszkodzeń wskazujących, że konstrukcja grozi konsekwencjami dla użytkowników. Budynek jest bezpieczny i może być użytkowany. Sprawą zajmował się także Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego i nie doszukał się żadnych uchybień w zakresie odbioru budynku i naszego postępowania – wyjaśniała M. Schneider-Dutko. – Prowadziliśmy tutaj dwukrotnie czynności sprawdzające. W lipcu 2013 roku przy odbiorze budynku i w kwietniu 2015 roku. Nie stwierdziliśmy żadnych uchybień. Budynek spełnia wszystkie wymagane przepisy po względem ochrony przeciwpożarowej – dodawał mł. bryg. Krzysztof Brudek, zastępca komendanta KP PSP w Jarosławiu.
– Z wszystkich dokumentów, które otrzymaliśmy, wynika, że budynek jest całkowicie bezpieczny. Byłbym złym człowiekiem i złym ojcem, ponieważ w tym przedszkolu jest moja córka. To dodatkowy aspekt zapewnienia o bezpieczeństwie tego obiektu – podsumowywał burmistrz. – Nowy budynek zawsze osiada. Każdy. Drobne zarysowania mają prawo się pojawiać. W trakcie postępowania naprawczego te wady, które były w dokumentacji, a biegły na niej się opierał, zostały usunięte – wyjaśniała inspektor.
– Strop odpowiada wymogom odporności ogniowej budynku – stwierdzał strażak, przypominając, że opinię wydano na podstawie obowiązujących przepisów budowlanych. Tych samych, które dla biegłego sądowego były podstawą do stwierdzenia całkiem odmiennego. W opinii sądowej znajduje się stwierdzenie, że budynek norm przeciwpożarowych nie spełnia.
– Tak, rzeczoznawca sądowy się myli. Cała dokumentacja była u GINB i on nie doszukał się błędu. Budynek jest bezpieczny. Nie wiem, dlaczego rzeczoznawca napisał tak, a nie inaczej. Nie jestem rzeczoznawcą. My swoje obowiązki, podobnie jak straż pożarna, wykonaliśmy sumiennie – podkreślała M. Schneider-Dutko.
Służby zapewniają, że budynek przedszkola jest bezpieczny i spełnia wszystkie normy. Rzeczoznawca, którego opinię przyjął sąd, zwraca uwagę na wady. Potwierdza, że część z nich została usunięta, ale nie wszystkie, a to powoduje, że obiekt norm przewidzianych przepisami nie spełnia. Mamy więc dwie różniące się opinie wydane w tej samej sprawie.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze