Reklama

Przejazdy drezyną, stacyjkowo i obserwatorium receptą na sukces

18/02/2016 17:30

Pośród malowniczego Roztocza przebiega część ponadstuletniej linii kolejowej o symbolicznym numerze 101. Nierewitalizowana, zepchnięta na margines istnienia od lat łączy powiat lubaczowski z resztą Polski. O planach związanych z jej utrzymaniem rozmawiamy z wójtem gminy Lubaczów Wiesławem Kaplem.

Podobno na trasie pomiędzy miejscowościami gminy Lubaczów i Horyniec ma się pojawić kilka ciekawych atrakcji turystycznych. Czy jest to pomysł na utrzymanie linii 101?

– Jeśli chodzi o inicjatywę ratowania linii 101 Jarosław – Bełżec, czyli utrzymania przewozów pasażerskich i niedopuszczenie do jej marginalizacji, a z czasem likwidacji,  jako gmina Lubaczów i Horyniec dogadaliśmy się, że przygotujemy ze Stowarzyszeniem „Szynobusem.pl” swego rodzaju partnerstwo. Pokazałoby władzom  województwa, że nasze samorządy lokalne są zainteresowane tym, żeby połączeń było jak najwięcej. Wynika to z tego, że kuracjusze dojeżdżają do Horyńca, nasi mieszkańcy jadą do pracy czy do szkół w Jarosławiu, Rzeszowie czy Przemyślu. Akcja „Szynobusem.pl” została bardzo dobrze odebrana[paywall] przez ludzi i władze województwa. Spodobała się również marszałkowi, do tego stopnia, że postanowił odpowiedzieć pozytywnie na naszą inicjatywę. W wyniku tego od marca wróciły połączenia codzienne. Jak pamiętamy, od stycznia pociągi jeździły tylko w weekendy. Dyskusja z władzami województwa prowadzona jest nadal, jej efektem jest połączenie „intercity” do Zamościa. Rozmawiamy też z samorządem województwa na temat rewitalizacji, chociaż odcinkowej, linii kolejowej 101. Mam zapewnienie marszałka, że na taką inwestycję pieniądze się znajdą, i że uda się do 2020 roku całą linię zrewitalizować. Na bazie naszej akcji „Szynobusem.pl” i tym podobnych w innych częściach województwa zrodził się pomysł na Fundusz Kolejowy. Polega na tym, że poszczególne gminy wrzucają po dwadzieścia tysięcy złotych do wspólnego worka. Pieniądze te mają być przeznaczone na poprawę infrastruktury kolejowej stacji i przystanków kolejowych na określonych trasach.

Reklama

A co z atrakcjami turystycznymi?

 – Jako gmina Lubaczów przejęliśmy infrastrukturę kolejową od kolei. Chodzi o poszerzenie oferty turystycznej „Kresowej Osady” i wzmocnienie tego miejsca, które jest ważne na trasach turystycznych powiatu. Zauważyłem, że formuła tego miejsca powoli się wyczerpuje i potrzeba czegoś nowego. W tym zakresie są dwa pomysły. Pierwszy to  baza noclegowa z atrakcjami. Mam sygnały od operatora, że jest wiele grup zorganizowanych, które chciałyby przyjechać na dłużej, ale nie mamy miejsc noclegowych. Dlatego myślimy o postawieniu hotelu. Oczywiście chcemy też skansen rozbudowywać i udostępniać noclegi także w starych chałupach. Przejęliśmy wieżę ciśnień w Tymcach, staję kolejową w Baszni Dolnej i stację kolejową w Baszni Górnej. Zrobiliśmy to z pełną świadomością, widząc, jak te budynki wyglądają. Wierzymy, że mogą się stać atrakcją turystyczną. Zamierzamy zrewitalizować te obiekty i przywrócić im klimat sprzed stu lat. Zawnioskowaliśmy o przejecie dwóch torów kolejowych o długości 750 metrów Na jednym można by umiejscowić lokomotywę parową wraz z kilkoma wagonami sprzed wojny, a na drugim oferować przejazdy drezynowe. Drezyny chcemy uruchomić już od kwietnia. Wieża ciśnień ma służyć jako punkt widokowy, obserwatorium astronomiczne,  a takżę jako ścianka wspinaczkowa. Oprócz tego można zrobić punkty z cateringiem. Wieżę ciśnień chcemy połączyć przejściem poziomym ze stacją w Baszni Dolnej. Największą atrakcję planujemy przy stacji w Baszni Górnej. Ma tam być „stacyjkowo” dla dzieci, czyli małe tory i pociągi. W planie jest postawienie symulatorów, gdzie najmłodsi będą mogli poprowadzić pendolino. Chcemy też przedstawić historię tej linii kolejowej. Ponadto mamy w planie uruchomić pociąg kursujący pomiędzy Lubaczowem a Kresową Osadą i Horyńcem, żeby turyści mieli łatwy dojazd. Składamy plany projektowe i złożymy wniosek o dofinansowanie. Mam nadzieję, że na przełomie 2017 i 2018 roku efekt będzie widoczny.

Reklama
Czy do tych atrakcji można dołączyć starą strzelnicę pamiętającą czasy Austro-Węgier? Zawsze można zrobić bocznicę kolejową, gdzie turyści mogliby skorzystać z oferty ćwiczeń z bronią.

– Strzelnica jest własnością powiatu, zaproponowałem im, że mogę ten grunt od nich przejąć pod kątem jej rewitalizacji. Spotkałem się z pewnym oporem, ale może się uda.

Wójta gminy Horyniec Robert Serkis o funduszu kolejowym i rewitalizacji linii 101: – Najważniejszą rzeczą dla nas jest skomunikowanie Horyńca z resztą kraju. Smutne, ale prawdziwe jest to, że mamy lepsze połączenie z województwem lubelskim niż z Jarosławiem. Głównym utrzymaniem dla Horyńca są uzdrowiska i przebywający w nich kuracjusze. W ankietach prawie każdy zaznacza fatalny dojazd i beznadziejne połączenia kolejowe. To powoduje, że z roku na rok pacjentów ubywa. Rewitalizacja linii kolejowej i zwiększenie ilości pociągów w rozkładzie jazdy to szansa na rozwój turystyki. Fundusz kolejowy to dobry pomysł, bo jedna gmina z własnych skromnych środków nie byłaby w stanie wyremontować czy poprawić istniejącej infrastruktury. 


MTR
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    H. Reems - niezalogowany 2016-02-24 12:17:11

    Aha, czyli teraz turyści będą przyjeżdzać drezynami aby skosztować  lokalnej gęsiny i kłólika w "Kresowej Posadzie". 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama