– Wiosna rozkręciła się na dobre, a wraz z nią wybujała miejska zieleń. W niektórych miejscach do tego stopnia, że trawa i krzewy zajęły większą część chodnika, przez co piesi mają do dyspozycji coraz węższy jego kawałek. Taka sytuacja ma miejsce między innymi na ulicy Nestora. Przejść może jedna osoba, ale matka z wózkiem raczej już nie przejedzie. Ciężko się też minąć z innym pieszym. To powoduje, że niektórzy decydują się przemierzać ten odcinek, idąc ulicą. A to już stwarza ryzyko niebezpieczeństwa. Może służby zajmujące się chodnikami w mieście lub miejską zielenią zapanowałyby na ta przestrzenią
– sugeruje mieszkanka.

Fot. nadesłane
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze