1 czerwca strażnicy miejscy zatrzymali zboczeńca, który prawdopodobnie od kilku miesięcy grasował w różnych punktach miasta.
Teren cmentarza jest rozległy, my chodzimy w mundurach, więc jesteśmy z daleka widoczni, trudno też, żeby strażnicy legitymowali każdego mężczyznę w tym przedziale wiekowym, który przechodziłby w rejonie cmentarza – tłumaczy komendant.Dwie minuty później strażnicy byli już w środku. Jak można się było spodziewać, koło okna na półpiętrze klatki schodowej nikogo już nie było. Strażnicy przeszukali kamienicę, poczynając od piwnic i dopiero na strychu znaleźli młodego mężczyznę. Był to 20-letni mieszkaniec Brzegu na Dolnym Śląsku, który czasowo przebywał w Przemyślu. Został on przekazany policji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.No ale co on robił na tym strychu ? Bił konia ?!?
No ale co on robił na tym strychu ? Bił konia ?!?