24 sierpnia to Dzień Niepodległości Ukrainy, a także rocznica (pół roku) zbrojnej napaści Rosji na to państwo. Z inicjatywy przemyskiego oddziału Związku Ukraińców w Polsce na moście im. Orląt Przemyskich odbył się happening pod hasłem „Łańcuch wsparcia”.
Wsparcie dla walczącej z rosyjskim agresorem Ukrainy można było zauważyć w wielu polskich miastach, na czele ze stolicą. Na Placu Zamkowym w Warszawie uczczono Dzień Niepodległości Ukrainy. Podczas wydarzenia zgromadzeni mogli usłyszeć okolicznościowe przemówienia prezydentów Polski i Ukrainy. Po wystąpieniach głów państw minutą ciszy uczczono ofiary wojny w Ukrainie.
O tym wydarzeniu nie zapomniano także w Przemyślu. Na moście im. Orląt Przemyskich około g. 16 zebrała się spora grupa Polaków i Ukraińców, ludzi ubranych w wyszywane koszule, trzymających w dłoniach flagi Ukrainy i Polski. Ustawili się[paywall] wzdłuż mostu, trzymając się za ręce, stworzyli symboliczny „Łańcuch wsparcia”.
– To wydarzenie miało na celu zademonstrowanie solidarności, wsparcia i wdzięczności za okazaną przez mieszkańców Przemyśla pomoc osobom uciekającym przed wojną. Właśnie tego dnia minęło pół roku od początku pełnoskalowej wojny w Ukrainie – powiedziała jedna z głównych organizatorek przedsięwzięcia Katarzyna Komar-Mycańska.
W Dniu Niepodległości Ukrainy wręczone zostały medale dla wolontariuszy i zasłużonych dla tego państwa. Wśród odznaczonych znalazł się Marcin Piotrowski – guru Stowarzyszenia „Folkowisko” z Gorajca, którego członkowie wciąż niosą pomoc naszym wschodnim sąsiadom.
– To prawdziwy zaszczyt, że jako jedyny przedstawiciel Polski znalazłem się wśród wyróżnionych. To piękny gest od naszych przyjaciół. W taki sposób dziękują za wszystko, co Polska i tysiące wolontariuszy zrobiły w tym wyjątkowym kryzysie humanitarnym. To medal dla całej ekipy Stowarzyszenia „Folkowisko” i Fundacji Folkowisko zaangażowanej w pomoc humanitarną – zaznaczył M. Piotrowski.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.najpierw był różaniec do granic promowany w 2015r. przez towarzyszkę pis "lucy", robiącą teraz na odcinku gazowniczym. Ateraz łańcuch bo tak się politycznie "opłaca". no k..wa nie wierzę?
najpierw był różaniec do granic promowany w 2015r. przez towarzyszkę pis "lucy", robiącą teraz na odcinku gazowniczym. Ateraz łańcuch bo tak się politycznie "opłaca". no k..wa nie wierzę?