Reklama

Przemyskie archiwum pomoże zadbać o rodzinne skarby

22/08/2019 16:03

Niemal każdy z nas posiada w domu rodzinne pamiątki: stare zdjęcia, książki, ordery, obrazki i dokumenty. Mają one dużą wartość sentymentalną, ale często też historyczną. Nierzadko amatorskie fotografie lepiej oddają prawdę czasów aniżeli wystudiowane dzieła profesjonalnych fotografów. Czy aby na pewno wiemy jednak, jak odpowiednio zadbać o rodzinne skarby?

Usługa jest bezpłatna. Wystarczy przyjść ze swoimi skarbami do archiwum i pokazać je profesjonalistom. Otrzymamy odpowiednie bezkwasowe opakowanie do przechowywania archiwaliów oraz wysokiej jakości cyfrowe kopie wykonane na w pełni profesjonalnym sprzęcie. Cyfrowe skany nigdy nie wypłowieją ani nie rozpadną się na kawałki. Możemy mieć też dzięki temu swój własny wkład w historię miasta i regionu.


fot.Kamil Jacek Zarański

Przemyscy darczyńcy i wojenne ścieżki dziadka


Pierwsze osoby już się zgłosiły. Jeden z przemyskich historyków i kolekcjonerów przekazał tutejszemu archiwum przedwojenny wykaz darczyńców dla jednego z przemyskich kościołów. Inni przekazali pamiątki nieco bardziej osobiste. Jednym z darczyńców był Paweł Kostiuk, który zdecydował się podzielić z przemyskim archiwum bogatym zbiorem rodzinnych fotografii.

Na przeszło 1250 zdjęciach znalazł się przedwojenny Lwów, z którego pochodzi jego rodzina i powojenny Przemyśl, gdzie po wojennej zawierusze osiadła. Prawdziwą perłą w kolekcji są fotografie obrazujące długi szlak bojowy jego dziadka, Jerzego Kostiuka, w Armii gen. Władysława Andersa. Na fotografiach zobaczymy Bliski Wschód, Egipt, Włochy, bitwę pod Monte Cassino oraz Anglię, gdzie dziadek Pawła Kostiuka spędził kilka powojennych lat i tam też zdał egzamin dojrzałości. Powodowany jednak miłością do matki i sentymentem do rodzinnych stron zdecydował się na powrót i osiadł w Przemyślu. Wśród pamiątek rodziny Kostiuków znajdziemy także kartki pocztowe z obozu ze Starobielska, w którym zginął w 1940 pradziadek Pawła Kostiuka, Ferdynand Kostiuk, a także Odznakę Honorową „Orlęta”, nadaną mu przez gen. Tadeusza Rozwadowskiego za walkę w obronie Lwowa i Kresów Wschodnich w latach 1918/19.

Zwykłe życie w przedwojennym Lwowie


kjz
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości