W miniony poniedziałek, 13 grudnia, w całym kraju obchodzono czterdziestą rocznicę wprowadzenia stanu wojennego. O tej dacie pamiętały również przemyskie „Rebelianty”.
O osiemnastej, jak zwykle na ulicy Piłsudskiego, zebrało się kilkanaście osób, żeby oddać hołd ofiarom stanu wojennego.
Pod długą listą tych, którzy wtedy zginęli lub zmarli na skutek pobicia przez funkcjonariuszy ZOMO i Służby Bezpieczeństwa zapłonęły znicze.
Hasła na transparentach przypominały, że oddali oni życie za demokrację, którą – o czym mówiła Anna Grad-Mizgała, liderka Rebeliantów – teraz zabiera nam rząd.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze