Przemyski poseł partii Kukiz’15 Wojciech Bakun jest autorem projektu ustawy o ustanowieniu 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa OUN-UPA. Na sejmowej mównicy wystąpił w koszulce z nadrukiem: „Ludobójstwo na Kresach dokonane przez OUN-UPA – Pamiętamy!”.
Posiedzenie Sejmu RP 6 lipca br. upłynęło pod znakiem zabiegania o godne upamiętnienie ofiar rzezi wołyńskiej. W imieniu klubu Kukiz’15 swój projekt uchwały w tej sprawie przedstawił przemyski poseł Wojciech Bakun. Zakłada on ustanowienie 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa OUN-UPA[paywall].
– To posiedzenie sejmu ma dla polskich środowisk kresowych wyjątkowe znaczenie. Środowiska kresowe to w dużym stopniu wyborcy partii rządzącej i z nadzieją liczyli, że będziecie się starać godnie upamiętnić ofiary Wołynia, tego ludobójstwa – zwrócił się z mównicy w prawą stronę sali, gdzie powinni zasiadać posłowie PiS (była ledwie kilkuosobowa grupa). – I co? Po objęciu władzy zmienił się wam punkt widzenia. Dlaczego od trzech miesięcy blokujecie nasz projekt ustawy o upamiętnieniu ofiar ludobójstwa na Polakach dokonanego przez OUN-UPA? Dlaczego nie doczekał się nawet procedowania? To cynizm czy hipokryzja? Nie wiem, czy zdajecie sobie sprawę, że nasze relacje z Ukrainą zawsze były, są i będą trudne. Muszą być budowane w oparciu o prawdę historyczną. A prawda jest taka, że na Wołyniu doszło do ludobójstwa. Wstydem jest, że przez 26 lat nie potrafimy upamiętnić ofiar tych zbrodni. Wstydem jest, że po raz kolejny muszą do Warszawy zjechać potomkowie osób pomordowanych, aby walczyć z własnym państwem o godne upamiętnienie mordów na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Nie wiem, czy zdajecie sobie sprawę z tego, do czego może doprowadzić taka polityka. Nie wiem, czy zdajecie sobie sprawę, że nie wszyscy Ukraińcy uznają zbrodniarzy z OUN-UPA za bohaterów. W nich także uderzacie, bo nie pozwalacie im budować wolnej Ukrainy, nie w oparciu o nacjonalizm, a o zdrowe relacje między sąsiadami, jakie moglibyśmy budować – stwierdził poseł Bakun.
– Swoim działaniem doprowadzacie do tego, co niedawno wydarzyło się na ulicach Przemyśla. Doprowadzacie do tego, że na ulicach polskiego miasta pojawiają się osoby, które głośno mówią, że jeszcze Polska nie zginęła, ale zginąć musi. Nie jest ważne, czyjego autorstwa jest ta ustawa. Apeluję do waszych sumień: uchwalmy święto 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa OUN-UPA. Dla tych ludzi – podsumował z sejmowej mównicy poseł W. Bakun.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze