W minionym tygodniu widziałem ubogiego człowieka „nurkującego” w śmietniku. Wyjął z niego spleśniałą mandarynkę. Czy był jednym z bezdomnych, czy był głodny, a może szukał butelek na sprzedaż na pierwszego, porannego „kubusia”? Skala biedy w Przemyślu poraża. Zobaczyłem ją podczas ubiegłorocznej wigilii organizowanej przez przemyski oddział Caritas.
Praktycznie co tydzień na łamach Życia Podkarpackiego piszemy o kiepskiej sytuacji w przemyskiej służbie zdrowia, marnej kondycji gospodarczej miasta. Jeżeli dodać do tego wysokie bezrobocie, wyludnienie, wędrówkę młodych ludzi za chlebem do innych miast i na zachód Europy, trudną sytuację ludzi starszych, to rysuje się dość ponury obraz grodu nad Sanem. To są realne problemy, z którymi powinny mierzyć się władze Przemyśla, parlamentarzyści i radni. Czy i jak wywiązują się z tego zadania, każdy z nas niech osądzi sam. Na okoliczność tego komentarza napiszę kilka zdań o przemyskich radnych. A naszło mnie po lekturze jednego z artykułów z najnowszego wydania ŻP pod ciekawym tytułem: „Podpisują listę, biorą kasę i... tyle ich widzieli. Radny Ryszard Kulej (SLD) odsłania kulisy obrad miejskich komisji”.
Obserwuję prace rady miejskiej w Przemyślu od dwudziestu paru lat. Ze smutkiem muszę powiedzieć, że ta obecna spisuje się fatalnie. Chyba najgorzej w krótkiej historii przemyskiego samorządu po 1989 r. Kilku liderów nie zmieni obrazu całości. Spora grupa rajców zdaje się nie rozumieć, po co w ogóle znaleźli się w samorządzie. Robią za statystów potrzebnych tylko do podnoszenia ręki podczas głosowań. Żadnej pasji, zaangażowania, pomysłów na rozwiązywanie problemów, o których wspomniałem na początku komentarza. A przecież mają służyć wyborcom. Zapomnieli o swojej misji? Może nigdy jej nie mieli? Wszyscy jednak – jak jeden mąż – pamiętają, gdzie jest miejska kasa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Dajmy sobie spokój z naszymi radnymi.Prócz dwóch radnych którzy wiedzą o co chodzi pozostali to prawdziwe towarzystwo z łapanki dbający jedynie o diety i nic więcej.Niestety nic na temat funkcjonowania Rady też im nie jest nic wiadome.A z myśleniem to maja naprawdę kłopot.To są grabarze naszego miasta.Jedynie co im się udaje to likwidacja wszystkiego co można zlikwidować.Przykładem totalnej głupoty to likwidacja szpitala miejskiego czyli dawnego wojskowego wraz z całą jego infrastrukturą.To podcinanie gałęzi na której się siedzi.Okazuje się ,ze wielu to pociotkowie rodzin obecnie gloryfikowanych o niezbyt rozwiniętym intelekcie ale zdolnych do zasiadania tak w Radzie jak też spółkach miejskich.
Tu jak nigdy zgadzam się z panem redaktorem Arturem Wilguckim .Kiedyś komentując na forum artykuł dotyczący pracy radnych przemyskich użyłem określenia " zgraja nieudaczników , nierobów i naciągaczy którzy biorąc pieniądze z naszych podatków mówiąc wprost okradają nas). Większość radnych zrobiło sobie z tej fuchy dodatkowe źródło dochodu i bezczelny sposób się tym afiszują. Wiadomo od dawna ze radni przemyscy klasyfikują się w jednym z ostatnich miejsc w Polsce w rankingu braku skuteczności swojego działania na rzecz lokalnej społeczności. Reasumują tę bandę idiotów, szkodników , ignorantów i nierobów należało by rozpędzić na cztery .
Pierwszy raz się zgadzam . Szacunek za poruszenie tematu .
''Bieda ludzkości będzie trwała tak długo, jak długo jęk zwierząt będzie słyszalny w niebie'' - JOHANN KOSSNERYOUTUBE.COM - KWIK ROZPACZY - NARRACJA MAI OSTASZEWSKIEJMożna by rozdawać na Rynku Starego Miasta, tym wszystkim biedakom, smaczną i pożywną wegetariańską żywność, jak poniżej.YOUTUBE.COM - POZYTECZNI.PL - JEDZENIE ZAMIAST BOMB
Chyba za często odpinają cię człowieku od tego zmywaka. Wracaj do kraju i działaj, pracuj, pokaż jaki jesteś mocny, wykształcony, pomysłowy, jaki "nieidiota!
Ukrainska wladza-ukrainski porzadek.
Dajmy sobie spokój z naszymi radnymi.Prócz dwóch radnych którzy wiedzą o co chodzi pozostali to prawdziwe towarzystwo z łapanki dbający jedynie o diety i nic więcej.Niestety nic na temat funkcjonowania Rady też im nie jest nic wiadome.A z myśleniem to maja naprawdę kłopot.To są grabarze naszego miasta.Jedynie co im się udaje to likwidacja wszystkiego co można zlikwidować.Przykładem totalnej głupoty to likwidacja szpitala miejskiego czyli dawnego wojskowego wraz z całą jego infrastrukturą.To podcinanie gałęzi na której się siedzi.Okazuje się ,ze wielu to pociotkowie rodzin obecnie gloryfikowanych o niezbyt rozwiniętym intelekcie ale zdolnych do zasiadania tak w Radzie jak też spółkach miejskich.
Tu jak nigdy zgadzam się z panem redaktorem Arturem Wilguckim .Kiedyś komentując na forum artykuł dotyczący pracy radnych przemyskich użyłem określenia " zgraja nieudaczników , nierobów i naciągaczy którzy biorąc pieniądze z naszych podatków mówiąc wprost okradają nas). Większość radnych zrobiło sobie z tej fuchy dodatkowe źródło dochodu i bezczelny sposób się tym afiszują. Wiadomo od dawna ze radni przemyscy klasyfikują się w jednym z ostatnich miejsc w Polsce w rankingu braku skuteczności swojego działania na rzecz lokalnej społeczności. Reasumują tę bandę idiotów, szkodników , ignorantów i nierobów należało by rozpędzić na cztery .
Pierwszy raz się zgadzam . Szacunek za poruszenie tematu .