Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Przemyślu wspólnie z Komendą Miejską Policji w Przemyślu oraz Strażą Miejską w Przemyślu zainagurował akcję pod hasłem „Przemyśl jak parkujesz”. Słuszną, bo sposób parkowania niektórych prowadzących woła o pomstę do nieba. Oby tylko to przedsięwzięcie przyniosło jakikolwiek wymierny skutek.
Akcja „Przemyśl jak parkujesz” poświęcona promowaniu dobrych zachowań kierowców jest szczególnie ukierunkowana na prawidłowe parkowanie.
Nieprawidłowo parkującym rozdawane są żółte kartki „ostrzegawcze”. Ma to ich skłonić do przemyślenia, czy sposób ich parkowania nie utrudnia, nie przeszkadza lub czy nie powoduje zagrożenia na drodze, szczególnie osobom na wózkach inwalidzkich.
– Pomysł urodził się w trakcie rozmowy ze znawcą tematu Mirosławem Barem. Później został już dopracowany przez nas[paywall]. Bardzo dziękujemy panu Mirosławowi za fajny pomysł. Wdrażamy go w życie. Mamy nadzieję, że nasze wspólne z policją i strażą miejską działania, wyjdą wszystkim tylko na dobre – powiedział dyrektor przemyskiego WORD-u Maciej Kamiński, jednocześnie przewodniczący Rady Miejskiej w Przemyślu.
Komendant Straży Miejskiej w Przemyślu Jan Geneja uważa, że wbrew obiegowym opiniom, iż w Przemyślu dramatycznie brakuje miejsc parkingowych, to problem zbyt rozdmuchany.
– Dramat jest dlatego, że wielu kierowców ma w głębokim poważaniu przepisy. I nie mówię tutaj tylko o parkowaniu. To uważają za najmniej ważną kwestię w prawie o ruchu drogowym. Wszyscy chcą dzisiaj podjechać samochodem wszędzie. Bywają sytuacje, że do wnętrza sklepu chcieliby wjechać. Największym problemem u nas jest ścisłe centrum miasta. Będę się spierać z tymi, którzy uważają, że w Przemyślu bardzo brakuje miejsc parkingowych. Wiele instytucji, ważnych dla mieszkańców, jak choćby urzędy czy kościoły są blisko siebie. Nikomu nie chce się podejść tych sto, dwieście metrów, bo każdy chce podjechać pod same drzwi. Trzeba tylko chcieć. Większość naszych działań w tym względzie kończy się na pouczeniach. Na dziesięć interwencji, osiem to pouczenia. Nie jesteśmy nastawieni na zmasowaną akcję, że wszystkich będziemy karać mandatami – tłumaczy J. Geneja.
– Ta akcja jest bardzo zasadna. Główny nacisk kładziemy na parkowanie w okolicach przejść dla pieszych, na skrzyżowaniach. Wręczamy, i owszem, żółte kartki ostrzegawcze, ale niech kierowcy nie mają przekonania, że drastyczne łamanie prawa nie skończy się mandatem – zapewnił.

fot.Jacek Szwic
Parkowanie niektórych kierowców woła o pomstę do nieba. Czują się, jakby sami byli na drodze.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze