Reklama

Przemyśl: Mieszkańcy Parkowej powiadomili prokuraturę [ZDJĘCIA]

Mieszkańcy ulicy Parkowej w Przemyślu, na której 13 stycznia br. doszło do dramatycznych scen, w związku z runięciem chorego drzewa na kamienicę i samochody oraz częściową ich dewastacją, zdecydowali się zgłosić sprawę do prokuratury ze skądinąd słusznym zarzutem: narażenie ich zdrowia i życia na szwank. Prokurator zdecydował o wszczęciu dochodzenia w tej sprawie.

Był piątek, 13 stycznia br. Kilka minut po godzinie ósmej rano. Mieszkanka lokalu nr 5 w zabytkowej kamienicy przy ul. Parkowej usłyszała głośny huk. Potem brzęk rozbijanego szkła. Za moment cały budynek zadrżał, a do pokoju przez balkonowe drzwi zaczęły wpadać... gałęzie. W pierwszej chwili pomyślała, że to jakieś trzęsienie ziemi. Okazało się, że to potężne drzewo, które rosło na skarpie po drugiej stronie ulicy, upadło na balkon i jego wierzchołek sięgnął aż do połowy pokoju. Całe szczęście, nic nikomu się nie stało. Balkon uległ zupełnej dewastacji[paywall]. Piękna, kuta, secesyjna balustrada została powyginana i pognieciona ogromnym ciężarem drzewa. Oprócz balkonu uszkodzona została rynna i krawędź dachu, elewacja, zabytkowe ogrodzenie oraz dwa auta, które były zaparkowane przed kamienicą.

„Sprawcą” był stary jesion, jeden z wielu rosnących w parku, a kilku na owej skarpie. Trzy dni wcześniej, 10 stycznia br., kilkadziesiąt metrów dalej runął inny jesion, ale upadł równolegle do ulicy i nie poczynił żadnych szkód.

Reklama

Nikt nie reaguje

– Wielokrotnie prosiliśmy o pomoc. Dopominaliśmy się o wycięcie przynajmniej trzech potężnych jesionów, które cały czas zagrażają. Jeden już spadł. Jeśli te dwa pozostałe także runą, będzie znacznie mniej wesoło. Są większe i rosną bliżej kamienic. Zdemolują je zupełnie – uważają mieszkańcy ul. Parkowej. – Naszym zdaniem sprawa jest na tyle poważna, że zagraża naszemu zdrowiu i życiu. W związku z tym złożyliśmy zawiadomienie do przemyskiej prokuratury, bo w dalszym ciągu nikt nie reaguje na nasze prośby. W listopadzie ubiegłego roku była tu jakaś komisja. Oglądali ten jesion, który się zawalił, ale nie wiemy, do jakich wniosków doszli – dodali.

Zgłoszenie potwierdziliśmy u rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Przemyślu prokurator Marty Pętkowskiej. – Rzeczywiście mieszkańcy złożyli w Komendzie Miejskiej Policji zawiadomienie o ewentualności narażenia ich na utratę zdrowia i życia poprzez brak właściwej reakcji ze strony odpowiednich organów na panujące niebezpieczeństwo. Kilka dni temu otrzymaliśmy protokół z postępowania przeprowadzonego przez policję. Prokurator zdecydował o wszczęciu dochodzenia w tej sprawie – wyjaśniła.

Reklama

Chodzi o paragraf 1. artykułu 160. kodeksu karnego: „Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”.

Miasto czekało na zgodę

Mieszkańcy od kilku lat monitowali o wycinkę drzew. Ich zdaniem nie trzeba być dendrologiem, aby stwierdzić, że spróchniałe korzenie drzew, znajdujących się na takiej skarpie, nie będą w stanie na dłuższą metę utrzymać ich w pionie. Jeden z mieszkańców od ponad 5 lat prowadzi korespondencję z przemyskim magistratem. W kolejnych pismach prosi o wycinkę nie tylko uschniętych gałęzi, ale i tzw. starodrzewia, znajdującego się wzdłuż ulicy Parkowej. Za każdym razem otrzymywał odpowiedź, że prace doraźne, interwencyjne będą prowadzone, ale na większe porządki miasto czeka. Czeka na uzyskanie zgody na wycinkę od Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Przemyślu. A ze względu na ograniczone środki finansowe w mieście poważniejsze prace przy drzewostanach mogą być prowadzone tylko i wyłącznie w przypadku drzew stwarzających zagrożenie.

Reklama

Zachwiana statyka

Okazuje się, że 13 grudnia 2022 r. Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Przemyślu wydał decyzję zezwalającą miastu na usunięcie czterech drzew z terenu Parku Miejskiego, ze skarpy przy ul. Parkowej. Decyzja uwzględniała jesion, który przewrócił się na ulicę i budynek, częściowo go dewastując. Miasto decyzję odebrało 14 grudnia ub.r.

– Decyzja dotyczyła usunięcia czterech jesionów o obwodach pni: 180, 180, 210 i 200 centymetrów. Drzewa były niestabilne, a chodzi o zachwianą statykę, posiadały u podstaw pni wypróchnienia świadczące o występowaniu tak zwanej choroby jesionowej i liczny posusz w koronach do 70 procent ich objętości. Termin usunięcia drzew wyznaczono do 31 grudnia 2023 roku, zgodnie z wnioskiem. Termin ten określa ważność decyzji, co nie znaczy, że drzew nie można usunąć wcześniej – powiedział Janusz Gremski z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Przemyślu.

Reklama

Gwałtowne opady śniegu

Dlaczego, mimo monitów i pozytywnej decyzji konserwatora zabytków, miasto zwlekało z wycinką chorych, ledwo trzymających się na skarpie drzew?

– W listopadzie ubiegłego roku, na wniosek jednego z mieszkańców, wystąpiliśmy do Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków o wycinkę pięciu drzew w tym rejonie. Drzewo, które spowodowało szkody, nie było ujęte w tym wniosku, ponieważ jego oględziny nie wskazywały na zły stan zdrowotny. Zgodę otrzymaliśmy rzeczywiście 14 grudnia zeszłego roku, jednak dotyczyła ona czterech spośród pięciu zgłoszonych – wyjaśnił Witold Wołczyk z Wydziału Promocji i Kultury UM w Przemyślu. – W przypadku wydania zgody na wycięcie drzewa, termin realizacji zawsze jest dłuższy, w tym przypadku wyznaczony został na 31 grudnia 2023 roku. Spółka, która dokonuje wycinki i pielęgnacji zieleni na nasze zlecenie, czyli Zakład Usług Komunalnych, zrobiłaby to szybciej, jednak w połowie grudnia ubiegłego roku nastąpiły gwałtowne opady śniegu, które to utrudniły. Spowodowały liczne uszkodzenia drzew w innych rejonach miasta, szczególnie na cmentarzu głównym i były to działania w tamtym momencie pilniejsze, nie mówiąc już o tym, że ZUK prowadził wtedy intensywną Akcję zZma. Od momentu zdarzenia przy ulicy Parkowej służby miejskie dokonały przeglądu drzew w tym rejonie i wyznaczyły kolejne dziewięć sztuk do ewentualnego usunięcia. Powstałe z powodu upadku drzewa szkody zostały zgłoszone do naszego ubezpieczyciela. Decyzje Konserwatora Zabytków w sprawie wycinki zostaną wykonane w trybie pilnym, wkrótce po podpisaniu ze wspomnianą spółką załącznika do umowy wykonawczej na obecny rok – zapewnił W. Wołczyk.
KiB
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama