Reklama

Przemyślanie na rajdzie Krakowskiej Kongregacji Kupieckiej

W rajdzie Przemyską Kongregację Kupiecką reprezentował wiceprezes Maciej Dębicki oraz sympatyk instytucji Paweł Wittner. Załoga PKK wystartowała w specjalnie przygotowanym na tę okazję sportowym samochodzie Citroen C4.

Szósty otwarty Rajd Samochodowy Krakowskiej Kongregacji Kupieckiej był niejako kontynuacją poprzednich edycji, podczas których uczestnicy poznawali oddziały krakowskiej instytucji. Na starcie stanęło 21 załóg (członkowie krakowskiej, brzozowskiej, limanowskiej i przemyskiej kongregacji), w każdym samochodzie musiał znajdować się[paywall] kierowca i pilot, załogi wyruszyły z płyty Rynku Głównego w Krakowie, spod Kościoła Mariackiego.

– Rajd odbywał się w ruchu ulicznym z zachowaniem przepisów ruchu drogowego. Nie liczyło się, kto był pierwszy, czas nie był jedynym wyznacznikiem, należało po drodze wykonać szereg zadań, odwiedzić wszystkie punkty kontrolne, spotkać się z wyznaczonymi osobami i poznać zabytki miejscowości, które były na trasie rajdu – tłumaczy M. Dębicki.

Reklama

Pierwszy etap prowadził z Krakowa do Brzozowa, a kolejne odcinki rajdu wiodły m.in. do Zagórza koło Jasła, gdzie trzeba było odnaleźć erem Ojców Kapucynów, znajdujący się w leśnej głuszy. Tam na kupców czekała niespodzianka – śniadanie złożone z produktów w całości wyprodukowanych przez braci kapucynów. Na trasie znajdowały się również Krosno i Sanok, gdzie uczestnicy spotkali się z włodarzami miast, słuchając o ich historii i losach.

– Na tym odcinku żarty się skończyły. Wiele załóg ruszyło mocno do przodu na odcinku specjalnym, prowadzącym z Sanoka do Przemyśla. Tu już liczył się czas, a rywalizacja nabierała nowego znaczenia. Meta rajdu znajdowała się w Przemyślu, przy hotelu Albatros na ulicy Ofiar Katynia. Nawet ku naszemu ogromnemu zaskoczeniu przyjechaliśmy na metę jako czwarta załoga! – cieszy się M. Dębicki.

Reklama

Wystartują w kolejnej edycji

Przemyskim patronem imprezy został prezydent Robert Choma, który ufundował liczne nagrody. Wśród nich była ta  wyjątkowa, zwycięzcy rajdu otrzymali pamiątkowy dzwon. Przemyska Kongregacja Kupiecka ufundowała puchary dla pierwszych trzech załóg oraz symboliczny puchar dla ostatniego miejsca. Nagrody niespodzianki przygotował także Zbigniew Bednarczyk, szef firmy Mr Bróg, znany producent jednych z najlepszych fajek na świecie. Specjalnie wykonane na tę okazję fajki otrzymały trzy pierwsze załogi, a dwie okolicznościowo zdobione dostali solenizanci uczestniczący w wyścigu. Po zakończeniu rajdu oficjalne uroczystości odbyły w dworze Boratyn koło Jarosławia.

– Byliśmy o włos od podium. Biorąc pierwszy raz udział w takim przedsięwzięciu, nie jest wstydem przegrać z załogami, dla których był to szósty z kolei rajd. To była ważna lekcja i wyborna zabawa, dzięki której można było poznać wspaniałych ludzi. Z całą pewnością staniemy na starcie siódmej edycji za rok – podsumował P. Wittner.
MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    loki - niezalogowany 2016-10-26 19:28:33

    A ile załóg startowało?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości