Rozmowa z nowo wybraną przewodniczącą Lubaczowskiej Rady Seniorów Marią Mulak.
–Zaczęło się od projektu, który prowadziła pani Beata Stankiewicz. Zaczęliśmy mówić o tym, że brakuje nam działań dla ludzi w naszym wieku, którzy są aktywni, ale siedzą w domach, bo nic się nie dzieje. Mają wprawdzie swoje stowarzyszenia, ale one[paywall], oprócz składek, nic im nie dają. Sytuacja ta doprowadziła do tego, że w październiku 2015 roku zorganizowaliśmy pierwsze Otwarte Dni Seniora na Rynku. Mieliśmy też kilka wyjazdów, między innymi do Lublina, na zaproszenie tamtejszego Związku Emerytów i Rencistów, w okolice Mielca, również na zaproszenie Klubu Seniora. Po tych wyjazdach zaczepiłam pana burmistrza i powiedziałam, że dobrze byłoby ogarnąć te nasze wszystkie stowarzyszenia i powołać coś wspólnego. I tak to powstało. Na początku stycznia tego roku spotkaliśmy się w Miejskiej Bibliotece Publicznej i tam zaprosiliśmy przedstawicieli wszystkich stowarzyszeń działających na terenie miasta. Tak zrodziła się idea, żeby powołać radę seniorów.
– W życiu pracowałam z młodzieżą, z harcerzami i w różnych organizacjach. Nie boję się wyzwań i myślę, że podołam zadaniu, jakie przede mną stoi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.>>Chcemy zrobić coś dla ludzi<<Wy lepiej wybierzcie do rządzenia normalnych ludzi, obniżcie im pensje (płaca na zasadzie prowizji tylko) a nie będą potrzebne żadne rady seniorów.Listków figowych ci u nas dostatek.
Lodowisko ,też było pomysłem pani Beaty?
Do boju Pani Przewodnicząca!!! :)
>>Chcemy zrobić coś dla ludzi<<Wy lepiej wybierzcie do rządzenia normalnych ludzi, obniżcie im pensje (płaca na zasadzie prowizji tylko) a nie będą potrzebne żadne rady seniorów.Listków figowych ci u nas dostatek.
Lodowisko ,też było pomysłem pani Beaty?
Do boju Pani Przewodnicząca!!! :)