Reklama

Przeworski radny Krzysztof Wiśniowski może stracić mandat?

800 zł – tyle zarobił na umowie o dzieło Krzysztof Wiśniowski w Szkole Podstawowej nr 3 w Przeworsku za wykonanie usług elektrycznych. Problem w tym, że K. Wiśniowski jest miejskim radnym, a SP 3 jednostką budżetową urzędu miasta. Biorąc pod uwagę sztywne zapisy ustawy o samorządzie gminnym, nie miał prawa tego zrobić. O tym, czy straci mandat, zdecydują jego koledzy podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Przeworsku 19 stycznia br.

W oświadczeniu majątkowym, które złożył radny K. Wiśniowski w rubryce „inne dochody osiągane z tytułu zatrudnienia lub innej działalności zarobkowej lub zajęć”, widnieje zapis „dochód z umowy o dzieło z SP 3 w Przeworsku – 800 zł”. To spotkało się z reakcją przewodniczącego Rady Miejskiej w Przeworsku Tomasza Kojdera, który poprosił radnego o złożenie wyjaśnień na piśmie, bo „(...) przeprowadzona analiza oświadczenia majątkowego za 2016 r. stwierdziła w nim nieprawidłowości, polegające na naruszeniu ustawy o samorządzie gminnym (...)”[paywall].

Artykuł 24d wspomnianej ustawy z 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym mówi jasno. Prezydent, burmistrz czy wójt jakiejkolwiek gminy nie może powierzyć radnemu gminy, w której radny uzyskał mandat, wykonywania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej. Umowa o dzieło jest umową cywilnoprawną, a dyrekcja SP 3 w Przeworsku niczego nie mogła podpisywać, gdyby nie miała pełnomocnictwa burmistrza Przeworska Leszka Kisiela. Takie pełnomocnictwo miała.

Reklama

– To trudna sprawa, bo do tej pory, z tego co pamiętam, nasz przeworski samorząd nie mierzył się z takową. Byłem zobligowany przepisami prawa, aby poprosić pana radnego o złożenie wyjaśnień. Skierowałem także zapytanie do pani wojewody. Zleciłem radcom prawnym jej przeanalizowanie. Pani wojewoda nakazała rozpatrzenie sprawy przez nasz samorząd. Pan burmistrz ma przygotować raport na najbliższą sesję. Powiem szczerze, trochę się dziwię panu radnemu, że nie zapaliła mu się czerwona lampka. Uważam, że powinien wiedzieć, iż będąc radnym, nie może wykonywać żadnych usług na rzecz miasta i brać za to pieniędzy – powiedział przewodniczący Rady Miejskiej w Przeworsku Tomasz Kojder.

Czerwona lampka się nie zaświeciła

Krzysztof Wiśniowski został radnym, kandydując z Komitetu Wyborczego Leszka Kisiela. Jego małżonka pracuje w przeworskim magistracie i nadzoruje oświatę w mieście. W  momencie podpisania umowy o dzieło z dyrekcją SP 3 przy ulicy Gorliczyńskiej w Przeworsku nie miał jeszcze własnej firmy, świadczącej usługi elektryczne (tę założył w ub.r. – przyp. aut.), ale to raczej niczego nie zmienia. W piśmie wyjaśniającym do przewodniczącego T. Kojdera napisał m.in.: „(...) W okresie, w którym zawarłem umowę o dzieło z dyrektorem Szkoły Podstawowej nr 3 w Przeworsku, nie prowadziłem jeszcze działalności gospodarczej. Umowa o dzieło została zawarta z powodu usunięcia natychmiastowej awarii elektrycznej, jaka powstała w ww. szkole”.

Reklama

Skontaktowaliśmy się z radnym K. Wiśniowskim. – Nie zapaliła mi się żadna czerwona lampka, bo niby dlaczego. Nie była to żadna praca zarobkowa, tylko chęć pomocy. Nie wiedziałem, że podpisując umowę, mam jakoś szczególnie uważać. Każdy tę sytuację zinterpretuje po swojemu. Na najbliższej nadzwyczajnej sesji rady miejskiej złożę obszerniejsze wyjaśnienia w tej sprawie – powiedział krótko.

Z uwagi na mającą się odbyć 19 stycznia br. sesję nadzwyczajną, m.in. w sprawie oświadczenia majątkowego radnego, burmistrz Przeworska Leszek Kisiel wstrzymał się od jakiegokolwiek komentarza do czasu rozpatrzenia sprawy przez właściwy organ, czyli Radę Miasta Przeworska.

Reklama

Czy radny straci mandat?

Jeśliby trzymać się litery prawa, radny K. Wiśniowski może stracić mandat. Jednak nie musi i pewnie go nie straci. Podobna sprawa jak w Przeworsku miała niedawno miejsce na Pomorzu. Finalnie trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego, którego wyrok był czytelny: „Radny nie straci mandatu za incydentalne wykonanie zlecenia dla gminy”.

Na Pomorzu wójt jednej z gmin zlecił (w ramach umowy-zlecenia) radnemu gminy wykonanie remontu drewnianego pomostu, stanowiącego własność samorządu lokalnego. Wojewoda kujawsko-pomorski stwierdził w tym wypadku złamanie dwóch artykułów ustawy o samorządzie gminnym. Z jego zdaniem zgodził się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy. Radny nie zgodził się z tymi orzeczeniami i sprawa trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Ten podkreślił w uzasadnieniu, że „(...) z brzmienia art. 24d nie sposób skutecznie wywodzić, by regulowanym zakazem objęte były przypadki, w których – jak choćby w tej sprawie – zobowiązanie dotyczyło incydentalnego wykonania przez radnego usługi na rzecz gminy. Zdaniem NSA rozszerzenie stosowania tego zakazu na wszystkie stosunki cywilnoprawne może również budzić wątpliwość w świetle konstytucyjnej zasady państwa prawa”.

Reklama

Jak będzie w Przeworsku? Zobaczymy podczas sesji nadzwyczajnej 19 stycznia br.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    TK - niezalogowany 2018-01-17 15:32:49

    Skandal !!! Jak kraść to miliony a nie osiem stówek 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Tomek - niezalogowany 2018-01-17 20:31:40

    Ciekawe co by było gdyby przez tą awarię prąd zabił jakieś dziecko w szkole? Pan Kojder napisałby ( o ile by napisał), że bardzo ubolewa i to skandal, że usterka nie została naprawiona.  Przecież nie musiał nic podawać, a że jest uczciwy to napisał... " widnieje zapis dochód z umowy o dzieło z SP 3 w Przeworsku – 800 zł”.  Ciekawe czy Pan Kojder napisał wszystko co związane z dochodami  w oświadczeniu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Red82 - niezalogowany 2018-01-17 20:32:16

    Przecież on nic nie ukradł...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama