– Przygotowanie pierwszych w historii w małej miejscowości, jaką jest Chorzów, zawodów dla koni huculskich na poziomie ponadwojewódzkim było dużym wyzwaniem. Bez pomocy naszych strażaków i sąsiadów nie poradziłbym sobie. Wspólnie nam się udało. Ekipy, które przyjechały z różnych stron Polski, chwaliły organizację – wspomina Bogdan Malec, właściciel stadniny w Chorzowie.
Na konkursy do Chorzowa przyjechało 17 ekip z Podkarpacia, Lubelszczyzny oraz Warmii i Mazur. W sumie wystartowało 26 koni. Razem z jeźdźcami rywalizowały w czempionacie hodowlanym oraz na ścieżce huculskiej, próbie terenowej będącej sprawdzianem dzielności. Hucuły hodowane w naszym regionie[paywall] wypadły dobrze. Ścieżkę huculską wygrała klacz Tanga Konrada Pelca z Małkowic w gminie Orły, której dosiadał Adam Malmuk.Możliwość obejrzenia hucułów zmagających się z terenowymi przeszkodami sprawiła, że przyszło sporo widzów. Dla mieszkańców Chorzowa organizacja zawodów w ich miejscowości była ważnym wydarzeniem. – Przygotowaliśmy wszystko własnymi siłami. Od ścieżki, przez próby terenowe z przeszkodami, po zadbanie o bezpieczeństwo i organizację zawodów. Gdyby nie druhowie z naszej OSP z Janem Paszczyńskim na czele oraz sąsiedzi, trudno by było wszystko ogarnąć. Każdy pomagał, jak umiał. Zadbano nawet o poczęstunek dla uczestników. Odjeżdżając, chwalili przygotowanie zawodów, ale też proziaki i swojskie masło – wspomina B. Malec. Hodowca przyznaje, że w naszym regionie jest duże zainteresowanie organizacją tego typu zawodów, a uczestniczący w tegorocznych konkursach chętnie przyjechaliby do Chorzowa w następnym roku. Obawia się jednak, czy poradzą sobie z całością spraw organizacyjnych. Tym bardziej że zachęcano go, żeby zakres konkursów rozszerzyć i włączyć w nie również zaprzęgi.
B. Malec jest pasjonatem koni huculskich. Pracuje zawodowo, a czas wolny poświęca koniom. Hodowlę zaczął tworzyć przed 20 laty. Dziś ma 40 koni. Hucuły i kuce szetlandzkie. Jego konie chodzą w zaprzęgu zabytkowej sikawki strażackiej, jednego z eksponatów rozbudowanej izby pamięci miejscowej OSP. Zabytkowy zespół gaśniczy można spotkać w całym regionie. Pojawiają się na różnych imprezach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze