Reklama

Przybysze ze Wschodu ciągną do nas za pracą

23/09/2015 11:00

Powiatowy Urząd Pracy w Jarosławiu odwiedziło już blisko pięciuset obywateli zza wschodniej granicy. W przemyskim było ich prawie półtora tysiąca. Przyjeżdżają po potwierdzenie, że jest dla nich praca. To pozwala im na otrzymanie wizy pozwalającej na półroczne zatrudnienie w Polsce.

Obywatele Republik Armenii, Białorusi, Gruzji, Mołdawii, Federacji Rosyjskiej i Ukrainy mogą podjąć pracę w Polsce bez dodatkowych pozwoleń. Wystarczy, że jest chętny do ich zatrudnienia i nie ma na to miejsce Polaka. Takie możliwości daje im rozporządzenie ministra pracy i polityki społecznej z lipca tego roku, a przybysze zza wschodniej granicy chętnie z niego korzystają. Jedni przyjeżdżają, by faktycznie pracować w firmie zgłaszającej chęć zatrudnienia przybysza z państwa wymienionego w rozporządzeniu. Dla innych jest to możliwość legalnego pojawienia się na obszarze Wspólnoty. Pracę znajdują już sobie sami i to niekoniecznie w naszym regionie.

Koczowali w urzędzie

Głównie Ukraińcy, czekający na załatwienie zaświadczeń w urzędzie pracy, zaczynali już być problemem. Tworzyły się kolejki, a oczekujący zaczynali[paywall] traktować urząd nie tylko jako miejsce przeznaczone do załatwienia spraw, ale i poczekalnię. Na szczęście dodatkowe procedury wprowadzone przy załatwianiu spraw cudzoziemców spowodowały, że tłok w PUP został zlikwidowany. Co nie znaczy, że liczba spraw, które urzędnicy muszą przejrzeć i sprawdzić, się zmniejszyła. Nie ma za to narzekań ze strony miejscowych osób poszukujących pracy. Wcześniej można było usłyszeć stwierdzenia typu: Dla nas roboty nie ma, ale dla Ukraińców mają. 

Reklama

– My rejestrujemy przybyszów i wydajemy informację, na podstawie której dostają oni wizę z pozwoleniem na pracę przez okres 6 miesięcy w ciągu roku. Musimy zadbać o przejrzystość. Inaczej trudno będzie to opanować, bo za wschodnią granicą chętnych do pracy na obszarze Wspólnoty jest wielu – dodaje.

– Jest to na pewno spory problem i to nawet wtedy, gdy nie mamy żadnych wątpliwości. Każde oświadczenie musi być dokładnie sprawdzone, a gdy pojawiają się niejasności, musimy wszystkie wyjaśnić. Codziennie ten temat przerabiamy – mówi Iwona Krawiec, szefowa przemyskiego PUP.

Reklama

A biznes zaczyna się kręcić

Dyrektor jarosławskiego PUP przyznaje, że część oświadczeń o chęci zatrudnienia obcokrajowca nie budzi zastrzeżeń. Są oferty pracy, którymi Polacy się nie zainteresują. Są jednak i takie, które wydają się co najmniej dziwne. I tak jak poszukiwanie kierowcy TIR z wynagrodzeniem 1,2 tys. zł na rękę może skusić tylko przybysza zza wschodniej granicy, bo nasz kierowca zażyczy sobie 3 – 4 tys. na rękę. To już oświadczenie rolnika gospodarującego na niecałych 3 hektarach gruntów o chęci zatrudnienia 30 przybyszy ze Wschodu nie bardzo sprawia wrażenie, że uczciwy biznes się kręci. O zdarzających się nadużyciach mówi też I. Krawiec.

Ominięcie zasady, która przyświecała ministerstwu, polega na wykorzystaniu niepełności samego rozporządzenia dającego przybyszom ze Wschodu możliwość pracy w Polsce bez zezwolenia. Składający oświadczenie o chęci zatrudnienia obcokrajowców nie musi go w żaden sposób dokumentować. Wystarczy, że pokaże, iż do pracy nie może znaleźć Polaków. Obcokrajowcowi z wymienionych wcześniej sześciu państw nie trzeba nic więcej, by dostać wizę dającą możliwość podjęcia pracy. W zasadzie powinien ją podjąć u tego, kto go w pewnym sensie zaprasza. W rzeczywistości podejmuje, gdzie chce. 


erka
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    asdf - niezalogowany 2015-09-23 11:50:39

    Róbmy tak dalej wpuszczajmy tu Ukraincow na potege, a za jakiś czas zrobi nam sie tu drugie Kosowo.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    u;ylmk6njrh - niezalogowany 2015-09-25 23:16:37

    już jest .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mk - niezalogowany 2015-10-04 17:20:15

    Informacje podane  w głównym wydaniu 'Wiadomości"  . W  Polsce przybywa  / legalnie  i nielegalnie / około 100 000 obywateli Ukrainy.  Chyba zaczyna  się robić problem  . To sa fakty , a z nimi się nie dyskutuje .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości