Powiatowy Urząd Pracy w Jarosławiu odwiedziło już blisko pięciuset obywateli zza wschodniej granicy. W przemyskim było ich prawie półtora tysiąca. Przyjeżdżają po potwierdzenie, że jest dla nich praca. To pozwala im na otrzymanie wizy pozwalającej na półroczne zatrudnienie w Polsce.
Obywatele Republik Armenii, Białorusi, Gruzji, Mołdawii, Federacji Rosyjskiej i Ukrainy mogą podjąć pracę w Polsce bez dodatkowych pozwoleń. Wystarczy, że jest chętny do ich zatrudnienia i nie ma na to miejsce Polaka. Takie możliwości daje im rozporządzenie ministra pracy i polityki społecznej z lipca tego roku, a przybysze zza wschodniej granicy chętnie z niego korzystają. Jedni przyjeżdżają, by faktycznie pracować w firmie zgłaszającej chęć zatrudnienia przybysza z państwa wymienionego w rozporządzeniu. Dla innych jest to możliwość legalnego pojawienia się na obszarze Wspólnoty. Pracę znajdują już sobie sami i to niekoniecznie w naszym regionie.
Głównie Ukraińcy, czekający na załatwienie zaświadczeń w urzędzie pracy, zaczynali już być problemem. Tworzyły się kolejki, a oczekujący zaczynali[paywall] traktować urząd nie tylko jako miejsce przeznaczone do załatwienia spraw, ale i poczekalnię. Na szczęście dodatkowe procedury wprowadzone przy załatwianiu spraw cudzoziemców spowodowały, że tłok w PUP został zlikwidowany. Co nie znaczy, że liczba spraw, które urzędnicy muszą przejrzeć i sprawdzić, się zmniejszyła. Nie ma za to narzekań ze strony miejscowych osób poszukujących pracy. Wcześniej można było usłyszeć stwierdzenia typu: Dla nas roboty nie ma, ale dla Ukraińców mają.
– My rejestrujemy przybyszów i wydajemy informację, na podstawie której dostają oni wizę z pozwoleniem na pracę przez okres 6 miesięcy w ciągu roku. Musimy zadbać o przejrzystość. Inaczej trudno będzie to opanować, bo za wschodnią granicą chętnych do pracy na obszarze Wspólnoty jest wielu – dodaje.
– Jest to na pewno spory problem i to nawet wtedy, gdy nie mamy żadnych wątpliwości. Każde oświadczenie musi być dokładnie sprawdzone, a gdy pojawiają się niejasności, musimy wszystkie wyjaśnić. Codziennie ten temat przerabiamy – mówi Iwona Krawiec, szefowa przemyskiego PUP.
Dyrektor jarosławskiego PUP przyznaje, że część oświadczeń o chęci zatrudnienia obcokrajowca nie budzi zastrzeżeń. Są oferty pracy, którymi Polacy się nie zainteresują. Są jednak i takie, które wydają się co najmniej dziwne. I tak jak poszukiwanie kierowcy TIR z wynagrodzeniem 1,2 tys. zł na rękę może skusić tylko przybysza zza wschodniej granicy, bo nasz kierowca zażyczy sobie 3 – 4 tys. na rękę. To już oświadczenie rolnika gospodarującego na niecałych 3 hektarach gruntów o chęci zatrudnienia 30 przybyszy ze Wschodu nie bardzo sprawia wrażenie, że uczciwy biznes się kręci. O zdarzających się nadużyciach mówi też I. Krawiec.
Ominięcie zasady, która przyświecała ministerstwu, polega na wykorzystaniu niepełności samego rozporządzenia dającego przybyszom ze Wschodu możliwość pracy w Polsce bez zezwolenia. Składający oświadczenie o chęci zatrudnienia obcokrajowców nie musi go w żaden sposób dokumentować. Wystarczy, że pokaże, iż do pracy nie może znaleźć Polaków. Obcokrajowcowi z wymienionych wcześniej sześciu państw nie trzeba nic więcej, by dostać wizę dającą możliwość podjęcia pracy. W zasadzie powinien ją podjąć u tego, kto go w pewnym sensie zaprasza. W rzeczywistości podejmuje, gdzie chce.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Róbmy tak dalej wpuszczajmy tu Ukraincow na potege, a za jakiś czas zrobi nam sie tu drugie Kosowo.
Informacje podane w głównym wydaniu 'Wiadomości" . W Polsce przybywa / legalnie i nielegalnie / około 100 000 obywateli Ukrainy. Chyba zaczyna się robić problem . To sa fakty , a z nimi się nie dyskutuje .
Róbmy tak dalej wpuszczajmy tu Ukraincow na potege, a za jakiś czas zrobi nam sie tu drugie Kosowo.
już jest .
Informacje podane w głównym wydaniu 'Wiadomości" . W Polsce przybywa / legalnie i nielegalnie / około 100 000 obywateli Ukrainy. Chyba zaczyna się robić problem . To sa fakty , a z nimi się nie dyskutuje .