Reklama

Pyszne anegdoty i niezwykłe historie

30/05/2026 14:32

12 maja 2026 roku w sali wielofunkcyjnej Przemyskiej Biblioteki Publicznej odbyło się spotkanie autorskie z dziennikarzem i reporterem Witoldem Szabłowskim, twórcą bestsellerowych „Kucharzy dyktatorów”. I chociaż w zamyśle miało ono dotyczyć głównie tej książki, autor chętnie mówił również o swoich pozostałych reportażach, szczególnie o „Zabójcy z miasta moreli” oraz „Opowieściach z Wołynia”. Spotkanie prowadziła Agata Pilawa.

Na początku warto podkreślić, że Witold Szabłowski okazał się kapitalnym rozmówcą. Na wszystkie pytania, również te od publiczności, odpowiadał bardzo konkretnie i wyczerpująco, bez większych problemów przytaczając liczne fakty oraz daty.

Spotkanie zaczęło się od rozmowy o debiucie autora, czyli „Zabójcy z miasta moreli”. Tytułowy tekst w tym tomie reportaży dotyczy Mehmeta Ali Ağcy, niedoszłego mordercy Jana Pawła II. Mieszkający dwadzieścia lat temu w Turcji Witold Szabłowski był pierwszym polskim dziennikarzem, który dotarł do rodziny Ağcy – ludzi prostych, wplątanych w wielką historię wbrew własnej woli. Swego rodzaju puentą tego wydarzenia była późniejsza prośba najbliższych tureckiego zamachowca o przyznanie im polskiego obywatelstwa. Motywacja była następująca: skoro Jan Paweł II nazwał Alego swoim bratem, to znaczy, że w zasadzie uczynił go Polakiem. A skoro Ali został Polakiem, to jego rodzeństwo również powinno. Takimi oto pysznymi anegdotami regularnie, przez całe spotkanie, raczył nas Witold Szabłowski. Następnie, gdy rozmowa zeszła na temat „Opowieści z Wołynia”, prelegent również popisał się pamięcią, przytaczając daty, nazwiska i fakty z podziwu godną trafnością, niczego nie przemilczając. Autor opowiadał zarówno o polskich ofiarach, jak i o Ukraińcach zabitych przez UPA za pomaganie swoim polskim sąsiadom. A jako że próbował dociec prawdy, chodząc po wołyńskich wsiach od domu do domu, rozmawiając przy tym z osobami pamiętającymi tamte wydarzenia, nie wszyscy bywali zachwyceni takimi wizytami.

Reklama

Bezpośredni kontakt jest chyba ulubionym sposobem Szabłowskiego na zdobywanie informacji do swoich książek, bo tak samo postanowił zadziałać, pisząc „Kucharzy dyktatorów”. Po prostu uznał, że jako pierwszy na świecie spisze zwierzenia (oraz przepisy kulinarne) osób gotujących m.in. dla Władimira Putina, Idiego Amina, Saddama Husajna czy Pol Pota. Efektem tych spotkań jest książka wypełniona niezwykłymi historiami o polityce, władzy, jedzeniu, a nawet miłości w stanie czystym. O tym, jak się robi pizzę dla Kim Dzong Ila, czy można podać niedźwiedzinę na kolację (raczej nie, jest ciężkostrawna) i kto gotował Mu’ammarowi al-Kaddafiemu jego ulubione gołąbki. Podobnych pytań w „Kucharzach dyktatorów” pada mnóstwo, a odpowiedzi na nie są równie zaskakujące, co fascynujące.

Reklama

Zresztą wydaje się, że zainteresowanie twórczością Witolda Szabłowskiego zatacza coraz szersze kręgi. Już 10 czerwca, na festiwalu Tribeca w Nowym Jorku, zostanie wyświetlony film dokumentalny na podstawie „Kucharzy dyktatorów”, o czym autor również z dumą opowiadał. Okazuje się, że bardzo dużą rolę w sukcesie tego przedsięwzięcia odegrał Maciej Musiał, polski aktor znany chociażby z serialu „Rodzinka.pl”, obecnie także producent filmowy.

Spotkanie w PBP trwało ponad półtorej godziny i szkoda, że tak krótko. Bardzo się cieszymy, że Witold Szabłowski odwiedził naszą bibliotekę i mamy nadzieję, że będzie o nas pamiętał również wtedy, gdy osiągnie międzynarodowy sukces. Czego mu bardzo szczerze życzymy, bo przydałby się polskiej literaturze ktoś, kto z powodzeniem rzuci wyzwanie Ryszardowi Kapuścińskiemu.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 30/05/2026 14:32
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama