Od początku lutego Centrum Kultury i Promocji w Jarosławiu przestaje pracować w niedziele. Ograniczenie czasu pracy placówki jest odzewem na decyzję rady miasta, która obniżyła wysokość dotacji przekazywanej na prowadzenie miejskiej instytucji kulturalnej.
Uchwalając tegoroczny budżet, radni większością głosów zdecydowali, że na potrzeby CKiP przeznaczą 400 tys. zł mniej niż proponował burmistrz. Odpowiedzią ze strony centrum było[paywall] wykreślenie niedzieli z harmonogramu pracy.
Decyzja o obcięciu dotacji nie zapadła jednomyślnie. Byli radni, którzy krytykowali działanie centrum oraz zwracali uwagę na rosnące z roku na rok koszty utrzymania instytucji, ale byli też tacy, którzy chwalili jednostkę.
– Wycięto dużą kwotę z dotacji na CKiP. Było dużo tłumaczenia. Uznałem uwagi radnych, obniżyłem ją o 100 tysięcy złotych. Radni zabrali kolejne 300 tysięcy. Podsumowując, centrum ma w tym roku budżet mniejszy o 400 tysięcy złotych od planowanego – podsumowywał burmistrz Waldemar Paluch.
Dodawał, że dzięki działalności CKiP miasto uzyskało dużo pozytywnych opinii. – Jarosław kulturą stoi – mówił, wyjaśniając, że zmniejszenie dotacji ograniczy zakres działań kulturalnych i niekorzystnie wpłynie na wizerunek Jarosławia. – Wizerunek miasta ulegnie pogorszeniu. Już nie będziemy tak atrakcyjni – uważa burmistrz.
Na efekty zapowiedzi burmistrza nie trzeba było długo czekać. W. Paluch mówił o ograniczeniu działań CKiP w piątek, 26 stycznia, a niedługo później na witrynie centrum pojawiła się informacja, iż do wolnych poniedziałków dochodzą jeszcze niedziele.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.skończy się promowanie i nagradzanie znajomków i dzieci przyjaciół
Przepraszam czy włądze CPiK-u dobrze się czują???? zamyają w niedzielę gdzie jest większe prawdopodobieństwo że będą wycieczki.Fakt faktem za pracę w niedzielę należy się większa dnówka ale bez przesady. A może to pokłosie tzw ustawy "zakazującej handel w niedziele"???. I tym sposobem Jarosłąw zamyka się nie tylko na przedsiębiorców ale także na turystów. Mimo że turystó było jak kot napłakał ale tym sposobem nikt nie przyjedzie
O niech napiszą o stanie wojennym w Jarosławiukto dowodził WRON emza pokutę śpiewa w chórku parafialnym
O podobno alkohol kupowali za Gminne pieniądze i popijali po imprezach kulturalnychi podobno pierogi zajadali
O i wiersze o iliczu recytowaliale to bardzo cichutkoa i o wron wspomnieli ale to na chodniku
dobrze ze przycieli środki których trzeba np na nowe liceum które powstało ,niezbędne dla miasta
Do roboty zarobić na siebie
Wysoka Radokupić im kaski i do wacka
skończy się promowanie i nagradzanie znajomków i dzieci przyjaciół