Reklama

Radny: – Myślałem, że nie doczekam takiej chwili

26/06/2018 20:06

Czy pozyskiwanie funduszy zewnętrznych jest trudnym zadaniem? Nad tym dyskutowano podczas ostatniej sesji rady powiatu przemyskiego. Przyczynkiem stało się głosowanie nad zatwierdzeniem wykonania ubiegłorocznego budżetu i udzieleniem absolutorium zarządowi powiatu.

Dochody ubiegłorocznego budżetu zamknęły się kwotą 50 mln 830 tys. zł, a wydatki[paywall] – 44 mln 959 tys. zł. Nadwyżka wyniosła 5 mln 871 tys. zł. Jak czytamy w sprawozdaniu, wpłynęło na to kilka czynników, m.in. wyższe niż zakładano dochody przy jednoczesnych oszczędnościach planowanych wydatków. Udało się również w całości spłacić zaciągnięte kredyty.

Radny Józef Zubik (PSL): – Od kilku lat dochody budżetowe wzrastają, oczywiście rosną też wydatki, co jest uzasadnione. Pamiętam kadencję 2002 – 2006, kiedy w czasie urzędowania pana starosty Bajdy przyjmowaliśmy wieloletni plan przebudowy dróg. Pomyślałem sobie, że nie doczekam takiej chwili, kiedy te wszystkie zadania zostaną zrealizowane. Okazuje się, że udało się wiele zrobić. Są środki, które się pozyskuje. W tym miejscu trzeba podziękować wszystkim pracownikom starostwa – mówił. – Ten budżet jest imponujący. Ja bym te działania nazwał pączkowaniem budżetu – dodał.

Reklama

Bożena Ryczan (PiS): – Budżet został zwiększony, zadania są realizowane. My to wszystko widzimy, nigdy nie byliśmy totalną opozycją, która by blokowała środki z zewnątrz. W obowiązku na pewno było wykorzystać te pieniądze, to była tylko kwestia napisania wniosków, bo taka jest polityka obecnego rządu. Te pieniądze były pozyskiwane bez jakiegokolwiek wysiłku z jakiejkolwiek strony – rozpoczęła.

Zaznaczyła, że o ile do budżetu nie ma większych zastrzeżeń, to ma uwagi do współpracy pomiędzy klubami w radzie. – Zostaliśmy w niektórych sprawach pomijani. Nie wykazaliście żadnej woli współpracy przy zmianie w zarządzie i w radzie. Przedtem trzeba było dwóch wiceprzewodniczących, od pewnego czasu drugi już nie był potrzebny – powiedziała. Dodała, że komisje były zwoływane „za pięć dwunasta”, a materiały na sesje przekazywane późno. Zauważyła, że radni PiS byli też pomijani przy organizacji różnych wyjazdów radnych. Stwierdziła również, że niektóre  miejscowości są zapomniane. Zapowiedziała, że klub PiS udzieli absolutorium „dla dobra dalszej współpracy”.

Reklama

Łatwo wcale nie było

Władysław Maciupa (Stowarzyszeni dla Powiatu) gratulował wykonania budżetu i zauważył, że oszczędności wyniosły aż 5 mln zł. – Rozumiem, że wydatki były racjonalizowane, czyli zarząd każdy grosz oglądał, zanim go wydał – uznał. Nie zgodził się z opinią B. Ryczan, twierdząc, że pieniądze wcale nie przychodziły łatwo, lecz wymagały bardzo dużego wysiłku.

Podobnie wypowiedział się sam starosta Jan Pączek (PSL). – Dziwne jest dla mnie stwierdzenie, że środki, które do nas spływały, nie wymagały z naszej strony żadnego wysiłku – zaznaczył. Wskazywał, że ich pozyskiwanie wymagało ogromnej pracy naczelników wydziałów i kierowników jednostek organizacyjnych oraz ich pracowników. Tłumaczył, że pewne niedociągnięcia nie wynikają z zaniedbań, ale z ograniczonych możliwości finansowych.


fot.Paweł Bugira
Bożena Ryczan: – W obowiązku było wykorzystać te pieniądze, to była tylko kwestia napisania wniosków.


fot.Paweł Bugira
Starosta Jan Pączek: – Dziwne jest dla mnie stwierdzenie, że środki, które do nas spływały, nie wymagały z naszej strony żadnego wysiłku.

Reklama


fot.Paweł Bugira
Władysław Maciupa: – Zarząd każdy grosz oglądał, zanim go wydał.


pb
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama