19 sierpnia br. zapadł wyrok w głośnej sprawie przemyskiego radnego Koalicji Obywatelskiej Tomasza S. Sąd Okręgowy w Przemyślu skazał go na 2 lata więzienia. Ma zapłacić 10 tys. zł grzywny, a także 2 tys. zł na rzecz pokrzywdzonego. Wyrok nie jest prawomocny, a Tomasz S. ma prawo do apelacji. Jeśli wyrok stanie się prawomocnym, Tomasz S. straci mandat radnego.
Tomasz S. został zatrzymany przez przemyską policję w prima aprilis, 1 kwietnia br. Bynajmniej nie dla żartu. 6 kwietnia br. rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Przemyślu prokurator Marta Pętkowska poinformowała, że decyzją przemyskiego sądu rejonowego radny Tomasz S. został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Usłyszał wówczas dwa zarzuty, dotyczące zdarzeń z 28 i 30 marca br. Pierwszy z nich dotyczył zlecenia i kierowania pobiciem mężczyzny z użyciem kija bejsbolowego[paywall]. Osoba ta doznała obrażeń ciała (licznych otarć naskórka, zasinień poniżej 7 dni). Wówczas M. Pętkowska powiedziała: – Za to przestępstwo grozi do ośmiu lat pozbawienia wolności. Drugi zarzut dotyczy nakłaniania pokrzywdzonego do wycofania zeznań, obciążających zarówno jego, jak i jednego ze sprawców. Zatrzymani zostali także dwaj „wykonawcy” zlecenia, czyli Kamil R. i Dariusz C.
Postawione Tomaszowi S. zarzuty, zwłaszcza pierwszy, związane były z rozliczeniami między pokrzywdzonym Grzegorzem K. a radnym. Pokrzywdzony ponoć miał nie otrzymać zapłaty za pracę i najprawdopodobniej zbyt „nachalnie” domagał się pieniędzy. Chodziło o 470 zł. Tomasz S., który prowadził firmę remontowo-budowlaną, odmawiał wypłaty, bo stwierdził, że robota została źle wykonana. Grzegorz K. został pobity, ale również okradziony. Sprawcy zabrali mu m.in. zegarek, ale także zakupy, m.in. wędliny.
Radny Tomasz S. złożył stosowane wyjaśnienia, ale – jak poinformowała wówczas M. Pętkowska – z uwagi na dobro postępowania prokuratura nie ujawniła, czy przyznał się do winy, czy nie. Za Tomaszem S. poręczenie społeczne złożyła dwójka kolegów klubowych, ale nie pozwoliło to mu opuścić aresztu.
Po kilkunastu tygodniach ze sprawy wyłączyła się przemyska prokuratura, a dalsze postępowanie w przejęła Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie. – 18 czerwca nasza prokuratura skierowała akt oskarżenia w tej sprawie do Sądu Okręgowego w Przemyślu. O tym, czy areszt został przedłużony, zdecyduje przemyski sąd – powiedział nam wówczas rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie prokurator Krzysztof Ciechanowski.
I przemyski sąd okręgowy zdecydował na posiedzeniu 28 czerwca br. Tomasz S. miał pozostać w areszcie przez trzy kolejne miesiące, czyli przez okres: lipca, sierpnia i września.
Akt oskarżenia dotyczy dwójki mężczyzn – radnego Tomasza S. i jednego z „wykonawców” zlecenia – Kamila R. Tomasz S. został oskarżony o dwa przestępstwa. Pierwszy zarzut to udział w pobiciu z użyciem niebezpiecznego narzędzia i narażenie na rozstrój zdrowia pobitego (był obecny podczas pobicia). Drugi to podżeganie do składania fałszywych zeznań.
Kamil R. natomiast oskarżony jest o udział w pobiciu z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Wówczas nie było wiadomo, kiedy rozpocznie się rozprawa w tej sprawie. Małgorzata Reizer, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Przemyślu poinformowała nas wtedy, że z całą pewnością nie rozpocznie się w wakacje... A jednak! Wymiar sprawiedliwości się pospieszył i zarówno proces, jak i ogłoszenie wyniku przeprowadził w iście ekspresowym, niespotykanym wręcz tempie.
Proces ruszył 6 sierpnia br. Odbyły się dwie rozprawy. 19 sierpnia br. zapadł wyrok. Na sali nie było żadnego z oskarżonych. Jak ustalił sąd (co zostało zaprezentowane podczas ogłoszenia wyroku), Tomasz S. podwiózł innych oskarżonych w pobliże miejsca, gdzie przebywał pokrzywdzony, a po pobiciu ich stamtąd zabrał. Następnego dnia, wspólnie z Dariuszem C., innym oskarżonym w tej sprawie, kontaktował się z Grzegorzem K. i namawiał do odwołania zeznań złożonych wcześniej na policji i ich zmiany.
Radny Tomasz S. został skazany na karę 2 lat więzienia i 10 tys. zł grzywny. Musi także zapłacić pobitemu 2 tys. zł tzw. nawiązki. Sąd obarczył Tomasza S. kosztami sądowymi. Wyrok nie jest prawomocny. Zarówno prokuratura, jak i obrońca Tomasza S. już zapowiedzieli apelację. Około 4,5 miesiąca, które radny KO spędził już w areszcie, zostanie wliczone na poczet kary pozbawienia wolności. Sąd zdecydował również, że wyrok zostanie podany do publicznej wiadomości, poprzez wywieszenie jego treści przez miesiąc w sądzie. Wnioskował o to prokurator, który uzasadniał, iż rozwieje to obawy, że sprawa ma charakter polityczny. Sąd, wymierzając karę, wziął pod uwagę dotychczasową niekaralność Tomasza S. oraz dobrą opinię w jego środowisku.
Drugi z oskarżonych Dariusz C. został skazany na 3,5 roku więzienia, 500 zł grzywny i 2 tys. zł nawiązki dla pokrzywdzonego. W jego przypadku sąd zmieniał kwalifikację prawną czynu z pobicia na rozbój. Po pobiciu Dariusz C. zażądał od pokrzywdzonego zegarka, a ten ściągnął go z ręki i mu go dał. Na niekorzyść oskarżonego przemawiał fakt dotychczasowej karalności. Trzeciego z oskarżonych, Kamila R., również wcześniej karanego, sąd skazał na 1 rok pozbawienia wolności, 500 zł grzywny oraz 2 tys. zł nawiązki na rzecz Grzegorza K. To właśnie Kamil R. zadawał ofierze ciosy kijem bejsbolowym. Jednak, jak wyjaśniał, nie wiedział, że... bije kolegę. Gdy się o tym dowiedział, przeprosił go w prokuraturze, a pokrzywdzony przyjął przeprosiny. Co dziwniejsze, Grzegorz K. zapowiedział, że będzie prosić sąd o wypuszczenie Kamila R. na wolność...
Na wniosek obrońców, przy sprzeciwie prokuratury, sąd zwolnił z tymczasowego aresztu Tomasza S. oraz Kamila R. W tej sprawie poszukiwanych jest jeszcze dwóch mężczyzn, którzy brali udział w pobiciu. Śledczy znają personalia jednego z nich.
Formalnie Tomasz S. nadal jest radnym Rady Miejskiej w Przemyślu. Może brać udział w pracach rady. Ale przesądzone jest, że mandat straci po uprawomocnieniu się wyroku skazującego. Jeśli tak się stanie, nowym radnym Rady Miejskiej w Przemyślu zostanie 66-letni Janusz Bator, który w wyborach samorządowych w 2018 r. startował z Koalicyjnego Komitetu Wyborczego – Platforma.Nowoczesna Koalicja Obywatelska. W okręgu nr 2 zebrał 155 głosów.
mars
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Podoba mi sie jak pod takimi artykułami, ktoś specjalnie wrzuca głupoty aby rozmydlić temat :)
I tak się kończy kariera polityczna szefa struktur PO. Jakby był dobrym człowiekiem to będzie miał wparcie ale jak na rozprawie byla tylko jego mama do trochę smutne... I od czymś świadczy
LoL Sembunyiin link nya begoooo nanti banyak yang kesini
maczał w tym palce indianiec jerz y z gra nicy naczelna kapusta przemysla
Grzegorz K = konfitura zresztą nazwisko przemawia za charekterem tego osobnika
Przypadki Pana Radnego Tomasza :)))))))))
no właśnie dobrze popatrzeć kto go wspierał z podkarpackiej PO, a teraz cisza!
A czemu tylko dwa lata a nie osiem?
Buuuuuuuuu
Podoba mi sie jak pod takimi artykułami, ktoś specjalnie wrzuca głupoty aby rozmydlić temat :)