W zeszłym miesiącu w Lubaczowie głośno było o zamierzeniu przeprowadzenia referendum, którego przedmiotem miało być odwołanie burmistrza miasta Krzysztofa Szpyta przed upływem kadencji.
Na plakatach informujących o inicjatywie podpisali się: Artur Zając, Lesław Mazur, Marek Kornaga, Stanisław Broś, Tadeusz Mantycki oraz[paywall] pełnomocnik inicjatora referendum Zbigniew Hass. W uzasadnieniu podano, że powodem zainicjowania jest niewypełnienie przez Krzysztofa Szpyta, jako burmistrza miasta, obowiązku dbania o dobro mieszkańców, a także podejmowanie decyzji świadczących o braku umiejętności zarządzania. Inicjatorzy jako przykład podali nieprzemyślane wydawanie publicznych pieniędzy, opieszałość w działaniach i arogancję oraz niewielkie wydatki na inwestycje.
Lubaczowski przedsiębiorca Zbigniew Hass złożył także formalny wniosek do Komisarza Wyborczego w Przemyślu o zarządzenie takiego referendum. Zgodnie z przepisami prawa takowe przeprowadza się na wniosek co najmniej 10 procent uprawnionych do głosowania mieszkańców gminy. Tym samym inicjatorzy referendum musieli zebrać 1022 podpisy i do 22 listopada złożyć je w Delegaturze Krajowego Biura Wyborczego w Przemyślu.
Termin minął, wniosku jednak nie złożono. Właśnie z powodu niewystarczającej liczby podpisów.

fot.Justyna Zając
O inicjatywie dotyczącej odwołania burmistrza miasta Krzysztofa Szpyta przed upływem kadencji lubaczowianie mogli się dowiedzieć z plakatów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Hass zgass! :)