Reklama

„Refleksje” K. Kwiatkowskiego

26/12/2024 16:36

6 grudnia w Małej Galerii Fotografii, działającej w Muzeum Historii Miasta (Rynek 9), otwarta została wystawa Krzysztofa Kwiatkowskiego zatytułowana „Refleksje”.

Autor związany z krakowskim środowiskiem fotograficznym pokazał siedem zestawów, a właściwie etiud, z których każda składa się z czterech starannie oprawionych zdjęć formatu 14 x 14 cm. Każda z etiud jest jakąś refleksją artysty. Jedyne, co łączy wszystkie pokazane na wystawie zdjęcia, to technika wykonania. Począwszy od aparatu analogowego, poprzez rodzaj czarno-białych materiałów światłoczułych oraz ich specjalną obróbkę w procesie litowym. Jest to, nie wgłębiając się w technikalia, metoda bardzo czasochłonna, obarczona dużą niepewnością co do tego, jak będzie wyglądać efekt końcowy, całą masą nieudanych zdjęć oraz niegwarantująca powtarzalności, czyli każda odbitka jest unikalna. Tu można zapytać, po co tyle trudu, skoro wystarczy jedno kliknięcie w ikonkę na ekranie smartfona i też możemy mieć zdjęcie, które trzeba obrobić w komputerze. Odpowiedź znajdziemy na wystawie. Wyjaśnia to również autor.

– Pracuję w technikach analogowych, które nastrajają mnie do większej uwagi, skupienia i zmniejszenia tempa, które narzuca codzienne życie. W tym przypadku jest to technika litowa, która dodatkowo wydłuża proces twórczy, dodaje nieco przypadkowości i niepowtarzalności każdej fotografii. Każde kolejne zdjęcie jest przygodą. Zawsze mam ze sobą aparat fotograficzny, nie najnowszy model, niewielki, taki, żeby się mieścił w kieszeni. Nigdy nie wiem, co zobaczę, co zwróci moją uwagę i zainspiruje, żeby go wyciągnąć. Błysk w głowie, złapana chwila. Niespodzianka. Co zobaczę po wywołaniu. To, co kocham? Czy może to, czego się boję? A może złapię tylko światło, cień, wiatr, refleksje.

Reklama


Wszystko to, o czym mówił artysta, jest na wystawie w dwudziestu ośmiu fotograficznych miniaturach. Mnóstwo niedopowiedzeń, zbliżających się do abstrakcji, albo sennych fantazji. Dużo poetyki wyrażanej subtelnymi półtonami i nieostrością. Spokój wynikający z kwadratowych kadrów. Naprawdę wystawa warta obejrzenia.
J.S

Krzysztof Kwiatkowski opowiada o swojej fotografii.

 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 26/12/2024 16:36
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama