1039 nowych zakażeń i 22 zgony – takie dane płyną z dzisiejszego raportu Podkarpackiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego.
Nowe 1039 potwierdzonych przypadków wg powiatów:
35 – miasto Przemyśl 29 – przemyski 48 – przeworski 38 – jarosławski 31 – lubaczowski 12 – bieszczadzki 20 – brzozowski 76 – dębicki 51 – jasielski 25 – kolbuszowski 31 – miasto Krosno 54 – krośnieński 15 – leski 52 – leżajski 86 – łańcucki 44 – mielecki 14 – niżański 36 – ropczycko-sędziszowski 100 – miasto Rzeszów 53 – rzeszowski 97 – sanocki 15 – stalowowolski 37 – strzyżowski 18 – miasto Tarnobrzeg 22 – tarnobrzeski
Z przykrością informujemy, że w dniach 7, 13, 17, 21 – 27 października br. zmarło 22 mieszkańców województwa podkarpackiego:
10 kobiet – z powiatu brzozowskiego (80, 53), dębickiego (90), kolbuszowskiego (85), krośnieńskiego (67), przeworskiego (84), ropczycko-sędziszowskiego (72), sanockiego (83) i stalowowolskiego (68, 86),
12 mężczyzn – z powiatu brzozowskiego (67), dębickiego (84), jarosławskiego (61), kolbuszowskiego (89, 80), łańcuckiego (64), mieleckiego (89), ropczycko-sędziszowskiego (72), rzeszowskiego (54), sanockiego (39), stalowowolskiego (85) i z miasta Przemyśl (71).
Mężczyzna z powiatu sanockiego (39) nie miał chorób współistniejących” –poinformowano w komunikacie.
Kolejne 425 osób, które wyzdrowiały/zwolniono z izolacji to mieszkańcy 20 powiatów województwa podkarpackiego.
Obecnie na terenie województwa podkarpackiego pod nadzorem pozostaje 30 osób, 18 764 poddanych jest kwarantannie, a w izolacji przebywa 9 466 osób. Aktualnie z potwierdzonym COVID-19 hospitalizowanych jest 736 osób.
Badaniami laboratoryjnymi potwierdzono 17 598 przypadków zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2, 7 036 osoby zwolniono z izolacji. Odnotowano 360 zgonów.
Mamy 18 820 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem z województw: wielkopolskiego (2885), mazowieckiego (2644), małopolskiego (2165), śląskiego (1868), łódzkiego (1860), kujawsko-pomorskiego (1215), dolnośląskiego (1140), podkarpackiego (1039), pomorskiego (901), lubelskiego (700), świętokrzyskiego (536), warmińsko-mazurskiego (442), opolskiego (395), lubuskiego (380), zachodniopomorskiego (360), podlaskiego (290).
Z powodu COVID-19 zmarło 29 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 207 osób.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Demonstracje w maskach i w odległości na powietrzu to nie jest jakieś wielkie zagrożenie koronawirusem - ocenił prof. Krzysztof Simon, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.NA ŻYWOKoronawirus. Zobacz relację.Trybunał Konstytucyjny orzekł w czwartek, że przepis zezwalający na usunięcie płodu obarczonego poważnymi wadami jest niekonstytucyjny, tym samym wprowadził niemal całkowity zakaz legalnej aborcji. Ponad 90 procent zabiegów usunięcia ciąży w Polsce odbywało się z tego powodu.Od czwartku przeciwko wyrokowi w dziesiątkach polskich miast odbywają się protesty. Uczestnicy do niedzieli spotykali się na ogół w okolicach lokalnych siedzib Prawa i Sprawiedliwości. W Warszawie demonstrujący gromadzili się też np. w okolicach willi Jarosława Kaczyńskiego na Żoliborzu.Dowiedz się więcej:Protesty w ponad 60 miastach w Polsce. „To jest wojna!”W niedzielę protesty w dużej części przeniosły się pod kościoły czy kurie diecezjalne. „Hańba", „Myślę – czuję – decyduję", „Aborcja jest OK", „Moje ciało, mój wybór", „Piekło kobiet". To tylko niektóre z haseł na transparentach. Niektóre z nich zaczęły też pojawiać się na murach kościołów. Protesty rozlewają się również na mniejsze miejscowości.- Po co nam w momencie epidemii, napiętej atmosfery kolejne zaognienia sprawy? - pytał w rozmowie z Wirtualną Polską prof. Krzysztof Simon. Jego zdaniem nie można narzucać kobietom sposobu funkcjonowania. - To jest wielkie wyzwanie wychowywać te dzieci. Większość tych ciąż i tak szybko się kończy, albo dzieci rodzą się ciężko upośledzone - mówił. - Decyzję powinna podejmować kobieta, a nie pan Jędraszewski w Krakowie - podkreślił.Kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu pytany o to, czy protesty nie są zagrożeniem epidemicznym, stwierdził, że jeśli uczestnicy zakrywają twarz i zachowują odstępy, to „nie jest to jakieś istotne zagrożenie”. - Jeśli ludzie stoją oddzielnie, na świeżym powietrzu, noszą maski, to specjalnie się nie zarażą. Natomiast jakby stali w tłumie, bez masek i demonstrowali to naturalnie skończy się niedobrze. Na dziś ci ludzie stoją w odległości, policja też w odległości z maskami. (...) Przecież w pracy ma pan większe kontakty, (jadąc) do redakcji też pan mija kogoś na korytarzu, a to jest w zamkniętym pomieszczeniu, a to jest zupełnie co innego - mówił do dziennikarza WP.Prof. Simon dodał, że „chyba trzeba będzie wprowadzić” w Polsce godzinę policyjną, na wzór innych krajów, walczących z pandemią. - Ja już godzinę policyjną jako młody człowiek przeżywałem. To są dość dyskusyjne rzeczy, specjalnie w Polsce. Ale te propozycje, jakie są, to konsekwencja pewnej nieudolność w kierowaniu tą całą (epidemią) i takiego bezwładu ministerstwa przez ostatnie trzy, cztery miesiące. W tej chwili wydaje mi się, że znakomicie ci państwo pracują i to funkcjonuje. Ale to są konsekwencje czyichś (działań). Ktoś brał pieniądze i nic nie zrobił - zauważył lekarz.AUTOPROMOCJAHISTORIA UWAŻAM RZENOWY NUMER JUŻ W SPRZEDAŻYTeraz z darmową dostawą i e-wydaniem gratis!ZAMÓW TERAZ© Licencja na publikację© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżoneŹródło: rp.pl/ WP CZYTAJ TAKŻEKomentarze po słowach Kaczyńskiego: ogłasza stan wojennyWiceminister sprawiedliwości: TK wzmocnił prawa kobietDr Sutkowski: W styczniu kolejny wzrost liczby zakażeńEpidemiolog: Odrodzenie pandemii zaczęło się w sierpniuUKRYJ KOMENTARZEPozostało 5 z 8 darmowych artykułów. Chcesz czytać więcej bez ograniczeń? Uzyskaj dostęp do naszych treści.ZOBACZ
Demonstracje w maskach i w odległości na powietrzu to nie jest jakieś wielkie zagrożenie koronawirusem - ocenił prof. Krzysztof Simon, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.
Z niego taki profesor jak z koziej d... trąba
A w Łańcucie biskupowi też się zmarłoWirus nie wybiera
Bardzo proszę szanowną redakcję o rzetelność w tym drażliwym temacie,nie nowych ZACHOROWAŃ lecz ZAKAŻEŃ.Przecież to nie jest to samo a wy jeszcze dolewacie oliwy do ognia.Nieładnie.
Do .Z ciebie jest nieodpowiedzialny głupek!
Nie masz pojęcia o czym piszesz, w tej chwili testy mają wykonywane ludzie CHORZY, nie robi się badań przesiewowych , a szkoda.
Na stronie onet.pl relacja ma żywo z demonstracji kobiet w Warszawie tego nie zobaczysz w TVPiS podają że tylko 100 osób
Demonstracje w maskach i w odległości na powietrzu to nie jest jakieś wielkie zagrożenie koronawirusem - ocenił prof. Krzysztof Simon, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.NA ŻYWOKoronawirus. Zobacz relację.Trybunał Konstytucyjny orzekł w czwartek, że przepis zezwalający na usunięcie płodu obarczonego poważnymi wadami jest niekonstytucyjny, tym samym wprowadził niemal całkowity zakaz legalnej aborcji. Ponad 90 procent zabiegów usunięcia ciąży w Polsce odbywało się z tego powodu.Od czwartku przeciwko wyrokowi w dziesiątkach polskich miast odbywają się protesty. Uczestnicy do niedzieli spotykali się na ogół w okolicach lokalnych siedzib Prawa i Sprawiedliwości. W Warszawie demonstrujący gromadzili się też np. w okolicach willi Jarosława Kaczyńskiego na Żoliborzu.Dowiedz się więcej:Protesty w ponad 60 miastach w Polsce. „To jest wojna!”W niedzielę protesty w dużej części przeniosły się pod kościoły czy kurie diecezjalne. „Hańba", „Myślę – czuję – decyduję", „Aborcja jest OK", „Moje ciało, mój wybór", „Piekło kobiet". To tylko niektóre z haseł na transparentach. Niektóre z nich zaczęły też pojawiać się na murach kościołów. Protesty rozlewają się również na mniejsze miejscowości.- Po co nam w momencie epidemii, napiętej atmosfery kolejne zaognienia sprawy? - pytał w rozmowie z Wirtualną Polską prof. Krzysztof Simon. Jego zdaniem nie można narzucać kobietom sposobu funkcjonowania. - To jest wielkie wyzwanie wychowywać te dzieci. Większość tych ciąż i tak szybko się kończy, albo dzieci rodzą się ciężko upośledzone - mówił. - Decyzję powinna podejmować kobieta, a nie pan Jędraszewski w Krakowie - podkreślił.Kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu pytany o to, czy protesty nie są zagrożeniem epidemicznym, stwierdził, że jeśli uczestnicy zakrywają twarz i zachowują odstępy, to „nie jest to jakieś istotne zagrożenie”. - Jeśli ludzie stoją oddzielnie, na świeżym powietrzu, noszą maski, to specjalnie się nie zarażą. Natomiast jakby stali w tłumie, bez masek i demonstrowali to naturalnie skończy się niedobrze. Na dziś ci ludzie stoją w odległości, policja też w odległości z maskami. (...) Przecież w pracy ma pan większe kontakty, (jadąc) do redakcji też pan mija kogoś na korytarzu, a to jest w zamkniętym pomieszczeniu, a to jest zupełnie co innego - mówił do dziennikarza WP.Prof. Simon dodał, że „chyba trzeba będzie wprowadzić” w Polsce godzinę policyjną, na wzór innych krajów, walczących z pandemią. - Ja już godzinę policyjną jako młody człowiek przeżywałem. To są dość dyskusyjne rzeczy, specjalnie w Polsce. Ale te propozycje, jakie są, to konsekwencja pewnej nieudolność w kierowaniu tą całą (epidemią) i takiego bezwładu ministerstwa przez ostatnie trzy, cztery miesiące. W tej chwili wydaje mi się, że znakomicie ci państwo pracują i to funkcjonuje. Ale to są konsekwencje czyichś (działań). Ktoś brał pieniądze i nic nie zrobił - zauważył lekarz.AUTOPROMOCJAHISTORIA UWAŻAM RZENOWY NUMER JUŻ W SPRZEDAŻYTeraz z darmową dostawą i e-wydaniem gratis!ZAMÓW TERAZ© Licencja na publikację© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżoneŹródło: rp.pl/ WP CZYTAJ TAKŻEKomentarze po słowach Kaczyńskiego: ogłasza stan wojennyWiceminister sprawiedliwości: TK wzmocnił prawa kobietDr Sutkowski: W styczniu kolejny wzrost liczby zakażeńEpidemiolog: Odrodzenie pandemii zaczęło się w sierpniuUKRYJ KOMENTARZEPozostało 5 z 8 darmowych artykułów. Chcesz czytać więcej bez ograniczeń? Uzyskaj dostęp do naszych treści.ZOBACZ
Demonstracje w maskach i w odległości na powietrzu to nie jest jakieś wielkie zagrożenie koronawirusem - ocenił prof. Krzysztof Simon, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.
Z niego taki profesor jak z koziej d... trąba