Marcowa gala finałowa XXI Ogólnopolskiego Turnieju Reportażu im. Wandy Dybalskiej należała do 3 uczennic I LO im. M. Kopernika w Jarosławiu, które tworzyły pod skrzydłami swojej polonistki i mentorki Danuty Matusz.
Finalistów konkursu było łącznie sześciu, w tym gronie znalazły się: Agnieszka Cienki, Emilia Stechnij i Wiktoria Skotnicka. Wśród wyróżnionych znalazła się również Karolina Kiełbowicz, także podopieczna D. Matusz. Rola nauczycielki była kluczowa, ponieważ to ona zmobilizowała młodzież do wzięcia udziału w turnieju. Ich praca była w zasadzie samodzielna, poprzedzona solidną nauką i poznaniem gatunku, jakim jest reportaż. Dziewczęta musiały być dokumentalistkami, skupić się na faktach, doświadczeniu oraz niesztampowym języku i stylu. To wszystko na pewno ułatwiły im zajęcia z dziennikarstwa oraz… niekłamany talent[paywall]
Agnieszka Cienki, zdobywczyni pierwszego miejsca, napisała swój reportaż pt. „Robi się niesmacznie” (fragment poniżej) w oparciu o własne przeżycia i przemyślenia. Decydując się na profil dziennikarski w I LO w Jarosławiu, nie miała wątpliwości, że wiąże się to z pracą także nad taką formą literacką. – Reportaż chciałam napisać od zawsze. Jako uczennica klasy dziennikarskiej, z panią Danutą Matusz w roli polonistki i motywatorki, wiedziałam o tym od pierwszej klasy liceum. Na lekcjach skomentowaliśmy, skrytykowaliśmy i oklaskaliśmy dziesiątki takich prac – mówi . – Stworzenie reportażu było więc dla mnie czymś oczywistym. Pozostało mi jedynie znalezienie problemu do opisania. Ktoś kiedyś powiedział, że to nie my wybieramy temat, ale temat wybiera nas. Nie inaczej było ze mną. Okazało się, że był on cały czas pod moim nosem. W reportażu chyba w końcu o to chodzi, żeby pokazać swój świat, opisać swoją codzienność. Moje dni przez jakiś czas kręciły się tylko wokół gastronomii – wspomina.
Nastolatka zdecydowała się na podjęcie tematu trudnego, co spotkało się z ogromną aprobatą jej opiekunki, która dawała swoim uczennicom przestrzeń do rozwoju swojego własnego stylu i filozofii pisania. Ponieważ poza odnalezieniem tematu, odnalezienie idei, dla której się pisze, jest niezbędne. – Wysłuchałam opowiadań, narzekań, historii i żali, żeby napisać o czarnej stronie branży. Pisałam dla znajomych, żeby pokazać, że ktoś chce ich wysłuchać. Pisałam też dla siebie, żeby z jego pomocą przepracować trudne emocje. Ten tekst był dla mnie lekiem na bezsilność– opowiada autorka reportażu „Robi się niesmacznie”.
Malwina. Poranek w pracy.
Za włączeniem kilku przycisków Malwina rozpoczyna koncert muzyki kuchennej. Pierwsze skrzypce gra kwartet maszyn do lodów, chociaż serca słuchaczy skrada stary i sponiewierany blender, który swoim rykiem zagłusza wszelkie rozmowy. Dziewczyna zabiera się do pracy. Nieskrywające już żadnych tajemnic szafki, które musi wyczyścić, zmuszą ją do otwarcia się na własne myśli. W końcu, ile można grać w „zgadnij, jaka ciecz zrodziła tę wczorajszą plamę?”. Zatrzymuje się jednak na dłużej na jednej plamie od rozpuszczonej posypki. Zdziera, szoruje, głaszcze i oblewa płynami. Nawet tym jednym żrącym, tym w zielonej butelce. Prosi, grozi i przeklina. Nic. Ona dalej tam jest, jakby chciała przypomnieć jej o jednej natrętnej myśli, która ją prześladuje i jest nie do usunięcia. Poddaje się i plamie i myśli. Malwina nigdy nie sądziła, że skończy w pracy w kawiarni. Jej błękitne oczy, szeroka szczęka i pełne usta miały być gwarancją kariery modelki. Ale życie potoczyło się inaczej. Jednak jej uroda nie poszła na zmarnowanie; brzydkiej twarzy, trądziku i dodatkowych kilogramów nikt by tu nie zatrudnił. Jednak po uroku niewiele pozostało z tego sezonu. Wieczorni klienci widzą tylko przekrwione oczy, twarz pełną wyprysków i spierzchnięte usta. Zgrabne i porcelanowe ręce niegdyś wywołujące zachwyt, teraz są źródłem litości z powodu blizn od oparzeń i pozdzieranych paznokci ze stresu. W ogóle tutaj są różne sposoby wyładowania napięcia; najczęściej obrywa się paznokciom, wargom, ale również maszynie do bitej śmietany. No i oczywiście nowym pracownikom.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze