Sędzia Trybunału Stanu, przemyślanin Robert Majka nie ukrywa, że nie satysfakcjonuje go odpowiedź, którą otrzymał z Prokuratury Krajowej na swoje pismo w sprawie o kryptonimie TW „Bolek”.
R. Majka wysłał list do ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry 29 lutego. Oczekiwał przesłuchania byłego prezydenta Lecha Wałęsy. W odpowiedzi otrzymał jedynie [paywall] informację, że sprawa została przekazana „zgodnie z właściwością”. – Z treści pisma nic nie wynika – twierdzi R. Majka. „Jeśli w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej kierowana do mnie odpowiedź jest na tak niskim poziomie merytorycznym i stylistycznym, to mogę jedynie ze smutkiem domniemywać, że obywatele państwa polskiego są jeszcze gorzej traktowani” – pisze przemyślanin w kolejnym piśmie do Z. Ziobry.
Według niego dla prokurator, która odpowiedziała w imieniu Prokuratury Krajowej, jest on osobą prywatną i nie ma nic wspólnego z funkcją członka Trybunału Stanu.
Zwraca również uwagę, że minister nie odpowiedział na pismo R. Majki i nie poinformował, czy z jego strony będzie sprawowany bezpośredni nadzór nad sprawą o kryptonimie TW „Bolek”.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Robert Majka nie jest żadnym sędzią Trybunału Stanu tylko członkiem a to różnica kolosalna to tak jak ławnik w sądzie
Polecam zapoznać się z art.199 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z 1997 r., oraz treścią uchwały z 18 listopada 2015 r. Sąd parlamentarny to coś więcej niż sądy powszechne. Jak widać, po wypowiedzi to jest ta kolosalna różnica nieznajomości rzeczy.Przepisy prawa trzeba czytać ze zrozumieniem. Inwektywne spojrzenie na przekaz prasowy w kontekście takiej czy innej osoby pokazuje tylko poziom emocjonalny. Ktoś kto odmawia szacunku dla dokonanego wyboru przez Sejm RP tylko pokazuje swój brak wiedzy. Cóż trudno dyskutować z emocjami i brakami w edukacji.
W art.199 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z 1997 r., czytamy " Członkowie Trybunału Stanu w sprawowaniu funkcji sędziego Trybunału Stanu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom. Jak widać z zapisu ustawy zasadniczej wybór do składu Trybunału Stanu jest równoznaczny dla każdej osoby taki sam, i jest ona z mocy prawa funkcją sędziego. Zainteresowanym polecam ustawę z dnia 15 kwietnia 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. z dnia 30 maja 2011 r.) "Art. 162. § 1.Kandydatów na ławników mogą zgłaszać radom gmin prezesi właściwych sądów, stowarzyszenia, inne organizacje społeczne i zawodowe, zarejestrowane na podstawie przepisów prawa, z wyłączeniem partii politycznych, oraz co najmniej pięćdziesięciu obywateli mających czynne prawo wyborcze, zamieszkujących stale na terenie gminy dokonującej wyboru, w terminie do dnia 30 czerwca ostatniego roku kadencji. (...)A wiec, jak w świetle zacytowanego wyżej i obowiązującego prawa można utożsamiać powołaną osobę do Trybunału Stanu z takim samym wyborem na ławnika sądowego? Jak widać co niektórzy uważają, że można. Bez komentarza.
Niech ten DEBIL się wreszcie zamknie.
Zamiast wiedzy, jad nienawiści. Jaki to ma sens?
Robert Majka nie jest żadnym sędzią Trybunału Stanu tylko członkiem a to różnica kolosalna to tak jak ławnik w sądzie
Taki sobie członek z napletkiem.
Polecam zapoznać się z art.199 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z 1997 r., oraz treścią uchwały z 18 listopada 2015 r. Sąd parlamentarny to coś więcej niż sądy powszechne. Jak widać, po wypowiedzi to jest ta kolosalna różnica nieznajomości rzeczy.Przepisy prawa trzeba czytać ze zrozumieniem. Inwektywne spojrzenie na przekaz prasowy w kontekście takiej czy innej osoby pokazuje tylko poziom emocjonalny. Ktoś kto odmawia szacunku dla dokonanego wyboru przez Sejm RP tylko pokazuje swój brak wiedzy. Cóż trudno dyskutować z emocjami i brakami w edukacji.