Od poniedziałku w szkołach ruszyły zajęcia opiekuńczo-wychowacze dla najmłodszych uczniów. Tydzień później rozpoczną się konsultacje dla ich starszych kolegów. W jarosławskich szkołach oblężenia jednak nie będzie. Znakomita większość rodziców postanowiła zostawić swoje pociechy w domach.
Kolejny etap przywracania normalności wdrożono od 25 maja. W poniedziałek rodzice, po ponad dwumiesięcznej przerwie, mogli posłać swoje pociechy do szkoły. Oczywiście powrót ten obwarowany jest szeregiem obostrzeń dotyczących bezpieczeństwa przebywających w placówkach oświatowych dzieci. Przede wszystkim do szkolnych ław mogą wrócić tylko uczniowie klas I – III. Ograniczony jest też zakres zajęć – nie będą prowadzone regularne lekcje, szkoły zorganizowały zajęcia opiekuńczo-wychowawcze. Od 1 czerwca[paywall] drzwi placówek uchylą się natomiast szerzej dla uczniów najstarszych klas. Dyrektorzy i nauczyciele zostali zobligowani do prowadzenia tzw. konsultacji, podczas których uczniowie, już bez konieczności wykorzystania elektronicznych form kontaktu, osobiście będę mogli np. poprawić oceny lub uzyskać wskazówki dotyczące przygotowania do czekającego ich w połowie czerwca egzaminu ośmioklasisty.
Do „odmrożenia szkół”, podobnie jak i do wznowienia zajęć przedszkolnych, rodzice podeszli z dużą dozą nieufności i w większości nie zdecydowali się posłać tam swoich pociech. W szkole podstawowej nr 6 według wstępnych deklaracji na zajęcia przyjdzie tylko dwójka uczniów z klas I – III, konkretniej z jednej klasy drugiej. W „5” i „10” stawią się reprezentanci wszystkich dopuszczonych do nauki roczników – w obu szkołach zajęcia zorganizowane zostaną dla pięciorga dzieci. Największy „tłok” będzie zapewne w SP 9 i 11. Tu liczby zgłoszonych uczniów są dwucyfrowe, w tej pierwszej będzie ich 22, w tej drugiej 20.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Tu nie chodzi o dobro dzieci czy tez ich edukacja.Chodzi o I Komunie.Jak dzieciaczki nie bedą chodzic do szkoły to nie bedzie I Komuni.A jak nie będzie komunii to nie będzie dużej kasy dla Kościoła.I to jest najważniejsze a nie dobro czy też zdrowie dzieci.
A dlaczego dzieci nie miałyby wrócić do szkół proszę się przejść po parkach skwerach i bulwarach tam w grupach jest impreza za imprezą tam się dzieci nie zarażą tylko w szkołach się pozarażają.
Owszem jako pilny nalezy rozwiązać problem absolwentów klas 8 a także problem maturzystów. Tutaj jakoś niemrawo ponieważ rządzący na tym nic nie zyskują.Natomiast problem klas młodszych należy odłożyc na czas późniejszy.Ale tutaj jest interes kasy dla Kościoła a nie dobra dzieci. Aże dzieci się bawią to jest normalne.Rozumiem,że są tacy co chca to koniecznie dzieciom odebrać i dać różaniec w rękę zamiast dzieciństwa szczęsliwego dzieciństwa
Tu nie chodzi o dobro dzieci czy tez ich edukacja.Chodzi o I Komunie.Jak dzieciaczki nie bedą chodzic do szkoły to nie bedzie I Komuni.A jak nie będzie komunii to nie będzie dużej kasy dla Kościoła.I to jest najważniejsze a nie dobro czy też zdrowie dzieci.
A dlaczego dzieci nie miałyby wrócić do szkół proszę się przejść po parkach skwerach i bulwarach tam w grupach jest impreza za imprezą tam się dzieci nie zarażą tylko w szkołach się pozarażają.
Owszem jako pilny nalezy rozwiązać problem absolwentów klas 8 a także problem maturzystów. Tutaj jakoś niemrawo ponieważ rządzący na tym nic nie zyskują.Natomiast problem klas młodszych należy odłożyc na czas późniejszy.Ale tutaj jest interes kasy dla Kościoła a nie dobra dzieci. Aże dzieci się bawią to jest normalne.Rozumiem,że są tacy co chca to koniecznie dzieciom odebrać i dać różaniec w rękę zamiast dzieciństwa szczęsliwego dzieciństwa