Reklama

Romanse z życia wzięte: Sowa

25/08/2024 09:34

Autor: Ryszard Hop

Wojciech Finster wyszedł ze swojego domu, który niedawno wybudował na przedmieściu Tarnowa, odetchnął głęboko tlenem z bukowego lasu, który rósł tuż za drogą, i ruszył w stronę garażu.


– Część sąsiad – usłyszał zza ogrodzenia. – Odkąd się tu wprowadziłeś, mamy bardziej urozmaicone życie, szczególnie nocą.
– Serio? O czym mówisz?
– Chociażby o tym, że sowy huczą po nocach i nie dają spać, a przecież pora na ich gody dopiero w zimie jest. Jakieś psy, których nie widać, warczą i skowyczą z lasu, pomimo tego, że ani ty, ani ja, ani nikt inny w pobliżu nie ma psa.
Wojciech wyśmiał sąsiada, ale w pracy zapytał o to swojego brata, który pracował razem z nim.
– Nie pytaj mnie, Wojtek, czy nie słyszałem o jakimś zamieszaniu wokół ciebie, czy twojej rodziny, bo słyszałem. Musiałbym włożyć stopery do uszu, aby tego nie słyszeć, ale tobie mogę powiedzieć tylko tyle: Otrząśnij się, chłopie. Sam przejrzyj na oczy.
Wieczorem, pomimo zmęczenia, wytrzymał trochę dłużej. Szczekania psa wprawdzie nie usłyszał, ale sowa uszatka z pewnością była jakaś porąbana. Cyklicznie pohukiwała, sama do siebie; trochę dziwnym, jakby pochodzącym z gwizdka dla ptaków głosem.
Gdy powiedział o tym swojej żonie, Marzenie, ta postukała się palcem w czoło i powiedziała:
– Ty zmęczony jesteś, Wojtek. Zrobię ci herbatę i kładź się spać.
Kilka dni później Wojciech, wyrzucając śmieci, zauważył w koszu opakowanie po tabletkach nasennych.
– Marzena, kto u nas bierze środki usypiające? – zapytał zdziwiony. – Ja przecież mam aż za dobry sen, ty także...
– Oj, Wojtek, Wojtek – przerwała mu żona – Ty pewnie zaczynasz chorować na demencję starczą. Jak to, nie pamiętasz, że lekarz przepisał mi te tabletki, bo nieraz ciężko mi było zasnąć?
Wojciech Finster w żaden sposób nie mógł sobie przypomnieć takiego faktu, dlatego po namyśle, zamówił w sklepie internetowym kamerę.
– Po co kupiłeś kamerę, kochanie? – zapytała Marzena, gdy rozpakowała paczkę przywiezioną przez kuriera.
– Mówiłem, żebyś nie ruszała przesyłek przychodzących do mnie, bo muszę być pewnym tego, co w nich było, aby w razie potrzeby reklamować. Kamera się nam przyda, w celu ochrony przed nieproszonymi gośćmi...

Płatny dostęp do treści

Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się

Pozostało 59% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 25/08/2024 09:34
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama