Reklama

Rowerzyści domagają się wiosennych porządków na drogach

11/04/2016 15:06

Pomimo łagodnej zimy i rzadkiego widoku pługopiaskarek na polskich drogach niektóre z nich wymagają oczyszczenia z piachu i kruszywa. Na Podkarpaciu dotyczy to m.in. drogi wojewódzkiej nr 884. Usunięcia z poboczy pozostałości po zimie i to nie jednej, zwłaszcza na zakrętach, na odcinku Przemyśl - Krzywcza, domagają się rowerzyści.

Droga łączy Przemyśl z Dubieckiem, Bachórzem, Dynowem oraz Domaradzem. Została gruntownie wyremontowana w latach 2009 - 2011, m.in. wykonano 126 km poszerzeń. Tym samym uzyskano jezdnię o szerokości 6 m z poboczami bitumicznymi, względnie z kruszywa łamanego (po 0,5 m). Ponadto wzmocniono istniejącą nawierzchnię drogi, wybudowano nowe chodniki i zatoki autobusowe. Remont wraz z budową chodników i zatok pochłonął środki w wysokości 97 153 608 zł brutto. – Dziś okazuje się, iż Podkarpackiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Rzeszowie nie stać na utrzymanie parametrów technicznych drogi po remoncie – bulwersuje się Czytelnik.

Co na to PZDW w Rzeszowie?


Podkarpacki Zarząd Dróg Wojewódzkich w Rzeszowie informuje, iż rokrocznie organizowane są przetargi na zadania związane z utrzymaniem nawierzchni ulic i urządzeń nawadniających, w ramach których wykonywana jest m.in. usługa mechanicznego czyszczenia ulic i odcinków dróg o przekroju ulicznym po zimie. Szkopuł w tym, że ze względu na ograniczenia finansowe wynajęte firmy specjalistyczne sprzątają jedynie jezdnie, przy których znajdują się chodniki. Pozostałe odcinki dróg o przekroju szlakowym PZDW, jak deklaruje, sprząta własnymi siłami. „Czynią to pracownicy terenowi, którzy ręcznie usuwają zalegający na poboczach piasek i kruszywo po zimowym utrzymaniu dróg” – takie zapewnienie otrzymał rowerzysta, który zwrócił się ze stosownym pismem do zarządcy drogi.
„Mając powyższe na uwadze wskazać należy, iż nie każdą drogę co roku jesteśmy w stanie kompleksowo uporządkować i stąd powstają miejsca, gdzie warstwa piasku dość znacząco przyrasta” – tłumaczy się PZDW w Rzeszowie, jednocześnie obiecuje „zminimalizować problem” na odcinku Przemyśl – Krzywcza.


fot.Aleksandra Białoń
Miejsca, w których woda wypłukała pobocze, są równie niebezpieczne dla rowerzystów.

Na trasie tej wraz z nadejściem wiosny spodziewać się można coraz większej ilości rowerzystów. Toteż dobrze byłoby, aby piach, a wraz z nim problem, o którym mowa, zniknął, zanim dojdzie do nieszczęścia, ktoś straci życie lub zostanie kaleką.
AB
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kkk - niezalogowany 2016-04-11 17:12:30

    Jako kierowca osobówki też jestem za uporządkowaniem jezdni. Wystarczy się przejechać kilometr za ciężarówką w słoneczny dzień żeby pozbyć się trochę lakieru z maski no i w niektórych przypadkach nawet samej czołowej szyby. Kamienie i piasek lecą jak z piaskarki. O komforcie jazdy na takiej drodze już nie wspominam bo w aucie to przynajmniej nie trzeba zamykać oczu jak coś jedzie co innego na rowerze. Pozdrawiam kierowców wszystkich kółek jak i pieszych.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    automobilista - niezalogowany 2016-04-11 18:29:12

    Śmiechu warte rowerzyści się domagają, jakim prawem nie płacąc nic na utrzymanie dróg.Paliwa nie kupują oc nie płacą,żadnych przeglądów technicznych.Wiedzie ci taki w auto,zrobi szkodę i co,procesuj się z takim latami z powództwa cywilnego. Ale wymagania to ho ho!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ty - niezalogowany 2016-04-12 12:56:02

    Większość rowerzystów to kierowcy więc mają swój udział w utrzymaniu dróg. Przede wszystkim droga ma być w stanie, który umożliwia jak najbardziej bezpieczne poruszanie się po niej. Dla każdego uczestnika ruchu. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości