Reklama

Ruch na ziemniaczanym zagłębiu

15/04/2016 18:06

Rolnicy wykorzystują dobrą pogodę. Na polach pełno ciągników. Wykonują opryski, nawożą, przygotowują glebę i sieją jare zboża. W okolicy Ostrowa w gminie Radymno, która jest zagłębiem wczesnych ziemniaków, setki hektarów pokryły włókniny. Pod nimi już kiełkują bulwy. Pierwsze zbiory planowane są pod koniec maja.

Rolnicy szacują, że ceny młodych ziemniaków z naszych upraw, które, jeśli pogoda pozwoli, powinny się pojawić na rynku  około 20 maja, będą porównywalne z poprzednimi latami. – Na przestrzeni ostatnich lat młode ziemniaki z pierwszych zbiorów sprzedajemy za złotówkę do 1,4 zł. Tak powinno być i w tym roku – uważa Grzegorz Gałęza z Ostrowa, specjalizujący się w uprawie tych roślin. Zasadzi ich około 50 hektarów. Część już rośnie. – Bardzo wczesne odmiany już posadzone. Zajmują prawie 9 hektarów. Jeśli[paywall] pogoda pozwoli, zbiór planujemy między 22 a 25 maja. Reszta poczeka na wykopki do czerwca. Te zbierane później będą przeznaczone na frytki i inne produkty. Odbierze je firma zgodnie z kontraktem – wyjaśnia rolnik. – 5 hektarów posadziliśmy automatem, 7 sadzarką ręczną. To dopiero część. Wykorzystujemy każdą chwilę na pracę w polu. Chcemy wykorzystać pogodę, bo jesteśmy od niej uzależnieni – mówi Artur Dyl z Ostrowa. W ubiegłą środę przed południem zajmował się nawożeniem ziemniaczanych pól, opryskując je ciekłą mieszaniną nawozów. 


fot.Roman Kijanka
Podkiełkowane ziemniaki czekają na posadzenie.

Reklama


fot.Roman Kijanka
Setki hektarów pokrytych włókniną. Pod nią rosną ziemniaki, które pojawią się sklepach już w maju.

Wytrzyma dwa lata. W sumie włożone koszty wynoszą 12 – 14 tysięcy złotych na każdy hektar. Należy wziąć pod uwagę, że uprawa ziemniaka jest pracochłonna. Plony zależą od roku. Można zebrać 20 ton, ale może być tylko 7 z hektara – wylicza G. Gałęza. 

Zwraca uwagę, że przepisy zmuszają do zmiany upraw, ale przy tym nie wprowadzają jasnych zasad. Podkreśla, że dla rolników nastawionych na produkcję dopłaty powinny być uzależnione od jej wielkości, a nie od obszaru. Według niego powinny być ustalane na innych zasadach dla małych gospodarstw, a inaczej dla większych. – Wprowadzają nam różne uwarunkowania, przepisy i mamy się do nich dostosować. Nikt jednak nie pomoże nam w zbyciu plonów. Rolnik sam musi być wytwórcą i zajmować się marketingiem. Nie sztuka wyprodukować, często jest problem ze sprzedażą – mówi. Według uprawiających ziemniaki cena poniżej 45 groszy za kilogram nie pozwala na osiągnięcie jakiejkolwiek opłacalności. 

Reklama

Włóknina pokrywająca rzędy ziemniaków pozostanie na nich aż do połowy maja. Dopiero po „zimnej Zośce” rolnicy ja usuwają, a niedługo późnej rozpoczynają wykopki. 


erka
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    aaa - niezalogowany 2016-04-18 19:15:50

    i bedą ostrowiaki jezdzić po giełdach z tymi czarnuchami nikt ich nie chce i cenę spuszczają

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    BBB - niezalogowany 2016-04-19 07:50:14

    i żal tyłek ściska, ze ludzie się na tym dorabiają

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości