– Fetor, siedlisko pasożytów i szczurów. W samym centrum miasta. Prania nie można wywiesić na podwórku. Interwencje nic nie dają. Zrujnowany garaż nie tylko szpeci. Jest również bardzo dokuczliwy – narzeka kobieta mieszkająca w sąsiedztwie kamienicy przy ul. Przemyskiej 3 w Jarosławiu.
Podobne zdanie mają inni. – Z tego nikt nie korzysta. Nie wiemy nawet, do kogo to należy. Sąsiadujące z garażem komórki zostały odnowione. On pozostał, jak wyrzut sumienia. Robi się coraz cieplej i znowu będziemy zmagać się ze smrodem – mówią. Z informacji uzyskanych od mieszkających w pobliżu wynika, że dzisiejsza ruina była kiedyś garażem. Dzisiaj nie można nawet[paywall] do niego dojechać. Zajmuje sporą część małego podwórka. Wewnątrz jest pełno śmieci i gnijących resztek. Drewniane ściany jeszcze się trzymają. Dach już spadł. Sąsiedzi zwracają uwagę, że ruina stoi tuż obok Rynku. – I obok często odwiedzanego przez pielgrzymów i turystów Sanktuarium Brama Miłosierdzia. Czy władzom nie zależy na tym, jak postrzegane jest miasto? – pytają mieszkający w pobliżu.
– Jest przeznaczony do rozebrania i w najbliższym czasie zostanie usunięty – zapewnia Jadwiga Chrzan, kierownik Zakładu Zarządu Nieruchomości w Przedsiębiorstwie Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Jarosławiu. Z uzyskanych tam informacji wynika, że problematyczny garaż jest własnością prywatną, a PGKiM już wcześniej skierowało pismo o jego usunięcie. – Dopilnujemy, by w najbliższym czasie został rozebrany – mówi J. Chrzan.
Straszący swoim stanem garaż nie jest jedyną ruderą psującą widok. W obrębie samego Rynku i Małego Rynku takich kolących w oczy ruin jest więcej. Władze Jarosławia, miasta nastawionego na turystykę, mogłyby przynajmniej zmobilizować właścicieli do ich uprzątnięcia, jeśli nie da się ich całkiem wyburzyć.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.o a to zabytekzgoda Konserwatora jest wymagana
na 3-go Maja w budynku tak śmierdzi
o a to zabytekzgoda Konserwatora jest wymagana