Kilka dni temu, kierowane historyczną wojenno-batalistyczną ciekawością, Przemyśl odwiedziły osoby z kierownictwa i pracownicy naukowi Rumuńskiej Akademii Wojskowej: gen. bryg. prof. inż. Ghita Barsan, płk prof. Vasile Carutasu, dr Daniela Barsan i płk inż. Daniela Carutasu.
Rumuńskich gości zaprosił do nadsańskiego grodu gen. bryg. rez. dr hab. inż. prof. WSiZ Tomasz Bąk, który prywatnie jest pasjonatem sprzętu batalistycznego oraz szefem Instytutu Analizy Ryzyka w Rzeszowie. Instytut dysponuje Muzeum Techniki i Militariów, ale w zasobach posiada nie tylko militaria typu czołgi, samoloty, wozy bojowe, armaty czy inną oręż, ale także ekspozycje z ciekawym historycznym rodowodem, w tym autentyczny schron przeciwatomowy. Wśród członków są także emerytowani mundurowi z Przemyśla i okolic[paywall].
Po historycznych zaułkach miasta i twierdzy oprowadzała gości radna Monika Jaworska. Rumuni dowiedzieli się m.in. o zamierzeniach miasta związanych z inwestycjami, gwarantującymi rewitalizację i ochronę zabytków oraz planach na dalszy rozwój miasta.
– Nasi rumuńscy przyjaciele byli zachwyceni Przemyślem, a zwłaszcza trasą podziemną, zabytkową zabudową Starego Miasta, Zamkiem Kazimierzowskim, wieżą zegarową, dworcem PKP oraz fortami. Bardzo docenili ich wartość epokową, w tym technikę militarną i architekturę forteczną stosowaną ponad 150 lat temu. Ciekawostką dziejową pozostaje fakt, że po stronie obrońców w Twierdzy Przemyśl walczyli też podobno żołnierze rumuńscy, zwłaszcza z Siedmiogrodu, po tym, jak władze Austro-Węgier, chcąc przyciągnąć do wojny na swoją stronę neutralną Rumunię, obiecały im odzyskanie prawa do Siedmiogrodu
– podsumował gen. bryg. rez. T. Bąk.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze