Reklama

Ruszyły szczepienia przeciwko COVID-19

27 grudnia br. rozpoczął się Narodowy Program Szczepień przeciwko COVID-19. Tego samego dnia zaszczepiły się pierwsze osoby w naszym regionie – to troje lekarzy i dwoje pracowników szczebla administracyjnego Wojewódzkiego Szpitala im. św. o. Pio w Przemyślu.

Narodowy Program Szczepień to dokument składający się z dziewięciu rozdziałów, w których znajdziemy informacje na temat: skuteczności i bezpieczeństwa szczepionek, procesu zakupów i finansowania, dystrybucji i logistyki, zaleceń medycznych i organizacji punktów szczepień, ich kolejności, komunikacji i edukacji publicznej, monitorowania przebiegu programu i podmiotów zaangażowanych w program.

Na potrzeby NPS utworzona została specjalna strona internetowa www.gov.pl/szczepimysie. Portal jest na bieżąco aktualizowany i uzupełniany o najświeższe informacje dotyczące przede wszystkim programu szczepień[paywall].

Na stronie dostępne są przydatne informacje na temat samej szczepionki, zestaw pytań i odpowiedzi, a także ważne dane kontaktowe. Uruchomiona została też całodobowa infolinia, rozwiewająca wątpliwości na temat szczepień. Zainteresowani mogą kierować swoje pytania, dzwoniąc pod numer 989. Dla osób z zagranicy uruchomiony został numer 22 62-62-989. Program zakłada zapanowanie nad epidemią do końca 2021 r.

Cztery etapy

Szczepionka przeciwko COVID-19 jest darmowa. Nie ma nakazu jej przyjęcia. To indywidualna decyzja każdego z nas.

Pierwsze dawki (tzw. etap 0 szczepień) przeznaczone zostały dla osób, które są najbardziej narażone na zakażenie. To pracownicy sektora ochrony zdrowia (w tym wykonujący indywidualną praktykę), pracownicy domów pomocy społecznej i pracownicy miejskich ośrodków pomocy społecznej oraz personel pomocniczy i administracyjny w placówkach medycznych, w tym stacjach sanitarno-epidemiologicznych.

Reklama

W etapie I ze szczepień mogą skorzystać: pensjonariusze domów pomocy społecznej oraz zakładów opiekuńczo-leczniczych, pielęgnacyjno-opiekuńczych i innych miejsc stacjonarnego pobytu, osoby powyżej 60 roku życia w kolejności od najstarszych, służby mundurowe, w tym żołnierze oraz nauczyciele.

W etapie II ze szczepień mogą skorzystać osoby w wieku poniżej 60 lat z chorobami przewlekłymi, zwiększającymi ryzyko ciężkiego przebiegu COVID-19, albo będące w trakcie diagnostyki i leczenia, wymagającego wielokrotnego lub ciągłego kontaktu z placówkami służby zdrowia. Do tej grupy należą także osoby bezpośrednio zapewniające funkcjonowanie podstawowej działalności państwa, narażone na zakażenie ze względu na częste kontakty społeczne. Wreszcie w etapie III ze szczepień będą mogli skorzystać wszyscy chętni.

Pierwsi zaszczepieni w Przemyślu, Jarosławiu, Przeworsku i Lubaczowie

Zgodnie ze schematem (tzw. etap 0 szczepień) jako pierwsi zaszczepili się m.in. chętni pracownicy służby zdrowia. Na Podkarpaciu takich placówek jest 29. W tym cztery z naszego regionu: Wojewódzki Szpital im. św. o. Pio w Przemyślu, Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu, Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Przeworsku oraz Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Lubaczowie. Oczywiście nie wszyscy...

Reklama

– Nie mieliśmy żadnych wątpliwości. Uważamy, że to jest jedyna skuteczna metoda walki z koronawirusem SARS-CoV-2 i leczenia COVID-19. Suma korzyści będzie zdecydowanie przewyższać ewentualne ryzyko zachorowania czy powikłań poszczepiennych. Zachęcamy do szczepienia się. Sądzimy, że w miarę rozwoju sytuacji będzie coraz mniej osób niezdecydowanych lub wątpiących. COVID-19 to bardzo zdradliwa, trudna do wyleczenia choroba, po której pojawiają się poważne powikłania. Póki co bardzo mało o niej wiemy – powiedzieli lekarze neurolodzy z przemyskiego szpitala wojewódzkiego na Monte Cassino Ewa Serkis i Arkadiusz Grodecki, którzy byli w 5-osobowej grupie, która jako pierwsza zaszczepiła się przeciwko COVID-19.

Chce ledwie 40 procent...

Według Ministerstwa Zdrowia zaszczepić powinno się ponad 70 procent Polaków, tymczasem chce około 40 procent. Członkowie 7. zespołu ds. COVID-19 przy Prezesie Polskiej Akademii Nauk twierdzą, że szczepienie jest jedynym racjonalnym wyborem, dzięki któremu będziemy mogli szybciej wyjść z pandemii.

„(...) Przy założeniu, że osoba zaszczepiona nie choruje i nie zaraża, aby wygasić epidemię, wystarczy zaszczepić 60 – 70 procent społeczeństwa. Jeśli jednak, co mało prawdopodobne, szczepieni będą łagodnie chorować i będą mogli zakazić innych, to odsetek zaszczepionych w społeczeństwie musiałby być wyższy (...). Pojawiają się pytania, czy osoba, która przechorowała COVID-19, może i powinna się szczepić. W naszej ocenie może i powinna, choć niekoniecznie w pierwszej kolejności, ale w miarę dostępności szczepionek (...). W najbliższym terminie szczepionka nie zostanie podana kobietom w ciąży i dzieciom. Nie oznacza to, że szczepionka jest dla nich groźna, ale że nie została ona jeszcze przebadana w tych grupach w ramach badania klinicznego. Dopóki nie będziemy mieli 100 procent pewności bezpieczeństwa, szczepienie tych grup nie będzie zalecane (...)” – napisali m.in. w przygotowanym dokumencie.

Reklama

Indywidualna decyzja

Głos w tej sprawie zabrali także członkowie zespołu ekspertów do spraw bioetycznych Konferencji Episkopatu Polski. Biskup profesor Jacek Grzybowski powiedział, że każdy człowiek ma prawo do informacji o szczepionkach, o ich działaniu czy o ich procesie technologicznym.

Eksperci KEP zaznaczyli, że dzięki szczepionkom „udało się wyeliminować wiele chorób zakaźnych, które wcześniej miały charakter letalny (tzn. prowadziły do śmierci) lub stawały się przyczyną niepełnosprawności i cierpienia człowieka (jak np. dur brzuszny, cholera, dżuma, różyczka, odra, ospa prawdziwa czy ostre nagminne porażenie dziecięce)”.

Dodali, że „w efekcie szczepień wiele ze wspomnianych chorób zaczęło zanikać, a niektóre z nich nie są już notowane (jak ospa prawdziwa)”.

W ich stanowisku można przeczytać również, iż „Kościół podkreśla, że decyzja o szczepieniu jest kwestią wyboru danej osoby dokonanego przez nią w sumieniu. Nikt więc nie powinien być zmuszany do korzystania z tych środków prewencji. Jednakże właściwie podjęta decyzja nie zależy wyłącznie od stopnia moralnej wrażliwości danej osoby czy od subiektywnej oceny stanu swojego zdrowia. Zwracając uwagę na społeczną naturę każdego człowieka, Kościół przypomina też obowiązek troski o dobro bliźniego i dobro wspólne, czyli całego społeczeństwa (…)”.

Reklama

 



Jak to ma działać?

Powszechna akcja szczepień przeciwko COVID-19 ma ruszyć 15 stycznia 2021 r. Chętne osoby będą mogły rezerwować wizytę na szczepienie (e-Rejestracja) m.in. za pośrednictwem bezpłatnej infolinii 989, poprzez swoje Internetowe Konto Pacjenta (na stronie pacjent.gov.pl), elektroniczny formularz, który ma być dostępny na stronach związanych z resortem zdrowia lub u lekarza rodzinnego, który prowadzi szczepienia.

Nie będzie wymagane e-skierowanie, wystarczy podać dane osobowe. Po rejestracji pacjent otrzyma SMS z wiadomością o miejscu i terminie szczepienia. Będzie umawiany od razu na dwie wizyty, a przed drugą otrzyma przypomnienie SMS. Nie ma specjalnych zaleceń dotyczących przygotowania do szczepień. Pacjent, po zgłoszeniu się do wyznaczonego punktu szczepień, zostanie zbadany przez lekarza, który przeprowadzi z nim także wywiad na temat stanu zdrowia. Będzie musiał wypełnić specjalną ankietę.

Szczegóły badania zostaną wpisane do dokumentacji medycznej. Jeśli lekarz uzna, że nie ma żadnych przeciwskazań, pacjent zostanie zaszczepiony. Po szczepieniu będzie musiał odczekać 15 – 30 minut, by upewnić się, że nie wystąpiła żadna gwałtowana reakcja organizmu (np. wstrząs anafilaktyczny). Drugą dawkę szczepionki będzie musiał przyjąć po 21 dniach.

Reklama

Szczepienia dostępne będą stacjonarnie w placówkach podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) i ambulatoryjnej opiece specjalistycznej (AOS), u lekarzy, którzy mają prywatną praktykę, a zgłosili się do programu oraz w innych placówkach medycznych, jak również w centrach szczepiennych w szpitalach rezerwowych. Dla osób, które samodzielnie nie będą mogły dotrzeć do punktu szczepień, dostępny będzie mobilny zespół szczepiący. Narodowy Program Zdrowia zakłada, że w każdej gminie dostępny będzie punkt szczepień.

Pacjent dostanie zaświadczenie o szczepieniu, które da mu pewne udogodnienia np. zwolnienie z kwarantanny czy nieuwzględnianie go w określonym limicie osób dotyczącym spotkań. Dodatkowo otrzyma kod QR, który pozwoli szybko potwierdzić odbyte szczepienie.
MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    r n - niezalogowany 2020-12-30 19:32:24

    ''Substancja zrobiona na COVID - 19 zmieni twój kod genetyczny na wieki wieków. Ma ona tyle wspólnego ze szczepionką, że będzie podawana za pomocą igły'' - Dr Jerzy Zięba

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    r n - niezalogowany 2020-12-30 20:15:11

    YOUTUBE.COM - JERZY ZIĘBA -  OSTRO SZCZEPIONKI I BILL GATES

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Komentarz - niezalogowany 2020-12-30 22:03:58

    Pewnym w 100% można być tylko śmierci.  Nie wiem czy to naiwność czy propaganda, ale każdy rozsądny człowiek, gdy chodzi o jego zdrowie i życie nie podejmuje decyzji opartej na niepewnych informacjach i wątpliwościach.  Szczepionka na bazie mRNA to produkt nowej generacji, nieprzebadany pod wieloma względami. Nie wiem skąd przekonani o jej 100% bezpieczeństwie czerpią informację, bo opieranie się na danych producenta, zwłaszcza gdy jeden z nich nie jest godny zaufania poprzez swoje oszukańcze praktyki, jest mocno ryzykowne. Tylko niemądry widząc niebezpieczeństwo idzie dalej i ponosi szkodę, jak mówi mędrzec. A sceptycy? Dlaczego są ostrożni co do szczepionki? Oto kilka argumentów naukowych, nie foliarzy czy płaskoziemców, za jakich uważają zwolennicy szczepionki tych, którzy mają odwagę pytać, bo kto pyta nie błądzi i jak ktoś powiedział, tylko krowa nie ma wątpliwości."Wcześniej testowano różne szczepionki na bazie RNA, lecz nigdy nie były one zatwierdzone, gdyż powodowały groźne reakcje i powikłania. Obecne wdrożenie takich szczepionek do masowego użycia jest niebezpieczne, bo nie są one gruntownie, długofalowo przebadane ani na poziomie komórkowym, ani na zwierzętach, ani klinicznie. Wprowadzony do komórek wirusowy RNA może zaburzać ekspresję wielu genów, a więc i funkcje komórek. Jeśli te szczepionki zawierają też, jako ukryty składnik, enzym odwrotną transkryptazę, wówczas wirusowe geny mogą się wbudować do DNA komórek, wywołując chorobotwórcze mutacje. Możliwe też, że produkowane w nadmiarze białko kolcowe wirusa przyczepi się do powierzchni komórek i wtedy będą one atakowane przez układ odpornościowy, powodując choroby autoimmunologiczne. Istnieje też prawdopodobieństwo, że produkowane w nadmiarze białka S, po zarażeniu koronawirusem wzmocnią jego wirulencję, wywołując bardzo ciężką chorobę. Szczepienia te mogą zwiększać ryzyko zachorowania na covid i inne choroby zakaźne układu oddechowego, analogicznie jak działają szczepienia grypowe. (https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7126676/)."

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama