Reklama

Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie

17/03/2016 09:15

Rozmowa z dr. Bronisławem Majgierem, wykładowcą prawa konstytucyjnego w Wyższej Szkole Prawa i Administracji w Przemyślu.

Jaki wpływ na życie przeciętnego Kowalskiego ma chaos wokół Trybunału Konstytucyjnego i decyzja rządu o niepublikowaniu orzeczenia? Może jest to tylko polityczna burza w szklance wody?
– Ta burza to konflikt prawny, a nie polityczny, ponieważ normy prawne zawierają ściśle określone prawa, nakazy i zakazy. Publikacja orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego to konstytucyjny obowiązek rządu, a nie jego swobodne uznanie. Nierealizowanie tego obowiązku to naruszenie artykułu 190 ustępu 2 Konstytucji. Dla zwykłego Kowalskiego obowiązek prawny przestrzegany przez centralne organy państwa to dekalog, którego nie można łamać. To stabilne prawo daje mu poczucie bezpieczeństwa. Zburzenie tego porządku powoduje chaos prawny, brak poczucia stabilizacji i zagrożenie bezpieczeństwa człowieka. Niepublikowanie orzeczenia oznacza naruszenie obowiązującego prawa, a to sugeruje, że obywatel też może traktować prawo wybiórczo, zgodnie z zasadą, „sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie”.

Ale zwykły obywatel nie może sobie pozwolić na taką bezkarność. Zbrojna ręka sprawiedliwości szybko go dosięgnie.
– Zgodnie z artykułem 7 Konstytucji wszystkie[paywall] organy władz publicznych działają na podstawie i w granicach prawa. Dotyczy to organów władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej. Jeśli prawa człowieka, konstytucyjnie gwarantowane, zostały naruszone decyzją jakiegokolwiek organu władzy, ma on prawo skargi konstytucyjnej do Trybunału Konstytucyjnego. W przypadku paraliżu Trybunału Konstytucyjnego, obywatel traci to prawo do skargi na jakąkolwiek władzę, jest bez żadnych szans.

Czy aktualnie mamy paraliż?
– Nie do końca, gdyż Trybunał Konstytucyjny jest władzą odrębną i niezależną od innych władz i ma swoje odrębne od innych kompetencje. Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji. Zaniechanie publikacji orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego jest próbą jego sparaliżowania. Także narzucanie Trybunałowi przez Sejm, że musi orzekać w składzie 13 na 15 sędziów jest paraliżujące.

Z czym mamy więc do czynienia teraz? Jak możemy nazwać działanie rządu?
– Nierealizowaniem konstytucyjnych obowiązków. Prezes Rady Ministrów ma obowiązek publikowania orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego.

Premier Beata Szydło twierdzi, że wyrok zapadł niezgodnie z prawem, między innymi dlatego, że orzekało 12, a nie 13 sędziów. Czy prezes Trybunału nie mógł w imię próby kompromisu poszerzyć składu sędziowskiego?
– Przy stosowaniu prawa nie ma miejsca na kompromisy. Albo prawo jest stosowane, albo nie. Kompetencje do oceny co jest, a co nie jest zgodne z prawem mocą Konstytucji należą wyłącznie do władzy sądowniczej, w tym Trybunału Konstytucyjnego, a nie władzy ustawodawczej czy wykonawczej. To jest istota konstytucyjnej zasady trójpodziału i równoważenia się władz. Poszerzenie składu Trybunału Konstytucyjnego przez prezesa byłoby naruszeniem artykułu 194 ustępu 1 Konstytucji.

Jak Pan ocenia to, co się dzieje w Polsce?
– Pozytywem tej burzy wokół Trybunału Konstytucyjnego jest to, że po raz pierwszy społeczeństwo tak licznie zaczęło się interesować treścią naszej Konstytucji. Sama dyskusja o nowej Konstytucji jest potrzebna. Jest wiele regulacji ocenianych negatywnie. Ale nim zostanie uchwalona nowa Konstytucja, należy najpierw przestrzegać aktualnie obowiązującej. Sejm poprzedniej i obecnej kadencji naruszyły Konstytucję, a poprzedni i obecni posłowie to reprezentanci i wybrańcy narodu. Dlaczego zatem cały naród ma cierpieć? Przecież Konstytucja stanowi, że „Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli”, a nie tylko partii, która wygrała wybory i przejęła władzę.

Jakie są możliwości wyjścia z tego impasu?
– Wystarczy przestrzegać obowiązującej Konstytucji.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    wertv - niezalogowany 2016-03-17 10:42:43

    Przypominam ,  że trybunał tzw konstytucyjny powstał na końcówce Stanu wojennego , twórcami jego była SBecja aby zapewnić sobie i swoim rodzinom byt po zbliżających się przemianach  . Komu wy oczy chcecie zamydlić . W Szwajcarii nie ma trybunału i żyją .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    BB - niezalogowany 2016-03-17 11:47:12

    W Szwajcarii nie ma PIS i Kaczyńskiego, a  na Białousi też żyją.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Wojtek - niezalogowany 2016-03-18 19:17:26

    Przeciez Pan jest z układu "czerwonego.Czy wymieniac wszystkie P. funkcje publicznie?Dziwie sie jednemu,że nikt do tej pory nie zweryfikował P.osoby.Osobiscie wiem,że jest P. ponizej "honoru"

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama