Reklama

Salony gier, jaskinie hazardu? Tajemnicze lokale w mieście

13/04/2016 16:30

W kilkunastu punktach miasta działają dziwne, by nie powiedzieć tajemnicze lokale. A wiadomo, jak coś jest tajemnicze, to intryguje.

Przechodnie z zaciekawieniem patrzą na zamalowane na czarno witryny oklejone pstrokatymi widoczkami Manhatanu. Migające światełka dodatkowo przyciągają wzrok, stąd prawie nikt nie zauważa drobnego napisu „cafe” albo „bar”. Za to czerwony neon informuje, że lokal czynny jest „24h”. Gdyby ktoś ciekawski, a niewtajemniczony, próbował się dowiedzieć, co tam jest, napotka na zamknięte drzwi. Bardziej uparty może skorzystać z dzwonka, który jednocześnie uruchamia kamerkę i głośnik. Tylko wtedy jakiś głos w bardziej lub mniej uprzejmy sposób spławi go bez zbędnych tłumaczeń. Dziwny taki bar czy kawiarnia, do której nie można wejść, ot tak z ulicy. 

To jaskinie hazardu

Mieszkający w pobliżu już się przyzwyczaili i się nie dziwią. – To[paywall] jaskinia hazardu – tłumaczy jeden z mieszkańców placu Na Bramie, wskazując na pobliski lokal o egzotycznej nazwie „Lucky Vegas”. – Niejeden tam spłukał się do suchej nitki. Siada facet przy automacie, migające światełka mącą mu w głowie, swoją robotę robi wyjątkowo tania wódka albo piwo i myśli, co zrobi z górą pieniędzy, którą na pewno za chwilę wypluje automat. Tylko że automat jest mądry i tylko rzadko sypnie groszem, i to niewielkim, ale facet jest już kupiony. Nawet jeżeli zostawił w maszynie kilkadziesiąt złotych, to przyjdzie za dwa dni, żeby się odegrać. Choćby spod ziemi miał zdobyć kasę, ale odegrać się musi. Znam jednego, który najpierw zaniósł do lombardu konsolę syna, a potem w trzy godziny wszystko przegrał. Nawet kiedy lombardy są już zamknięte, dziwnym trafem znajdzie się w lokalu ktoś, kto pożyczy kasę pod zastaw dowodu czy obrączki. Zdarzyło się, że ktoś wygrał prawie tysiąc złotych, to fama się rozniosła i na drugi dzień przyszło wielu napalonych na wygraną. Byłem tam dwa albo trzy razy, to wiem, jak to hula – kończy przemyślanin.

Potomek jednorękiego bandyty

Pod koniec dziewiętnastego wieku w Stanach Zjednoczonych pojawiły się pierwsze maszyny hazardowe, dobierające losowo zestawy wygrywających symboli. Ponieważ uruchamiało się je metalową dźwignią umieszczoną z prawej strony sporej szafy, szybko nazwano je jednorękim bandytą.

Co z tym zrobić?

– Dlaczego nikt nie zrobi z tym porządku? – pytają już nie tylko zwykli ludzie. Sprawą automatów do gry zainteresowani są też parlamentarzyści. Kilkanaście dni temu szef Służby Celnej Marian Banaś, w odpowiedzi na interpelację posła Andrzeja Gawrona z 15 marca br., udzielił Marszałkowi Sejmu RP Markowi Kuchcińskiemu odpowiedzi w sprawie automatów. 2016 r. szef celników poinformował, że w sprawie legalności działania salonów gier oraz do usprawnienia wykrywania i likwidowania nielegalnych salonów gier Służby Celne stale eliminują urządzania gier na automatach wbrew przepisom ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych (DzU z 2015 r., poz. 612 z późn. zm.). Służba Celna w ramach posiadanych uprawnień i środków wykonuje kontrole w tym obszarze. Dotyczą one przestrzegania przez podmioty prowadzące taką działalność przepisów ustawy, a także zgodności tej działalności z udzieloną koncesją lub zezwoleniem oraz zatwierdzonym regulaminem gry. W ramach ustawowych zadań Służba Celna również rozpoznaje, wykrywa, zapobiega i zwalcza przestępstwa skarbowe i wykroczenia skarbowe, w tym m.in. przeciwko organizacji gier hazardowych oraz ściga ich sprawców. Jako przykład na gwałtowny wzrost liczby nielegalnych automatów Marian Banaś podaje liczby. W ramach działań organy Służby Celnej na terenie całego kraju w 2012 roku zatrzymały 3 tysiące 281 automatów, w następnym 5 tysięcy 946 automatów, w 2014 już 14 tysięcy 257 automatów, a w ubiegłym aż 30 tysięcy 248 automatów. Liczby świadczą, jak intratny, choć nielegalny jest ten biznes. 

Reklama

Automaty w Przemyślu

– Zgodnie z obowiązującymi przepisami gry na automatach mogą się odbywać tylko w kasynach. Na terenie Podkarpacia działają trzy kasyna, w tym jedno w Przemyślu, przy ulicy Lwowskiej. Wszystkie inne punkty są nielegalne.


fot.Jacek Szwic
Od stycznia 2015 do marca 2016 celnicy zatrzymali na terenie Przemyśla 184 automaty do gry.

Od stycznia ubiegłego roku do dzisiaj funkcjonariusze Służby Celnej zatrzymali na terenie województwa podkarpackiego tysiąc pięćset osiemdziesiąt automatów do gier – informuje Edyta Chabowska, rzecznik prasowy Izby Celnej w Przemyślu. – Na terenie powiatów jarosławskiego, lubaczowskiego, przemyskiego i przeworskiego nasi funkcjonariusze przeprowadzili dwieście trzydzieści dwie kontrole w zakresie urządzania gier hazardowych na nielegalnych automatach. Ich wynikiem było zatrzymanie czterystu czterdziestu trzech automatów i wszczęcie ponad dwustu postępowań karnych skarbowych. Tylko w samym Przemyślu zatrzymaliśmy sto osiemdziesiąt cztery automaty, działające w siedemnastu lokalach. Na bieżąco prowadzone są działania mające na celu identyfikację miejsc, gdzie może dochodzić do naruszeń przepisów ustawy o grach hazardowych i zwracamy się do mieszkańców, by nas o tym informowali, dzwoniąc pod numer 800 060 000. Ze względu na ogromne zyski płynące z automatów, walka z tym zjawiskiem jest trudna i często zdarza się, że kiedy zlikwidujemy kilka automatów, parę dni później w ich miejsce wstawiane są nowe – kończy Edyta Chabowska.Urządzanie gier hazardowych możliwe jest wyłącznie na zasadach określonych w ustawie o grach hazardowych. Zgodnie z art. 6 ust. 1 tej ustawy działalność w zakresie gier na automatach może być prowadzona na podstawie udzielonej koncesji na prowadzenie kasyna gry. Art. 14 ust. 1 przedmiotowej ustawy dopuszcza urządzanie gier na automatach wyłącznie w kasynach gry na zasadach i warunkach określonych w zatwierdzonym regulaminie i udzielonej koncesji. Dyspozycja art. 23 a wskazuje z kolei, że automaty i urządzenia do gier mogą być eksploatowane przez podmioty posiadające koncesję lub zezwolenie na prowadzenie działalności w zakresie gier losowych lub gier na automatach po ich zarejestrowaniu przez naczelnika urzędu celnego. Urządzanie gier na automatach poza kasynem gry narusza art. 3 w zw. z art. 6 ust. 1, 14. ust. 1 i 23a ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych (tekst jednolity DzU z 2015 r., poz. 612 z późń. zm.), co stanowi  przestępstwo skarbowe z art. 107 § 1 kks., którego popełnienie jest zagrożone karą grzywny do 720 stawek dziennych albo karą pozbawienia wolności do lat 3, albo podlega obu tym karom łącznie. Ponadto urządzający gry na automatach poza kasynem gry podlega karze administracyjnej nakładanej przez naczelnika urzędu celnego w drodze decyzji w wysokości 12000 zł od każdego automatu.
JS
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    dd - niezalogowany 2016-04-13 18:13:02

    Czas zabrac sie za hazrd,czy UC nie widzi?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    67543 - niezalogowany 2016-04-13 20:35:33

    A Prezydent i RM udają , że nie widzą tych pralni

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    fan - niezalogowany 2016-04-14 16:37:36

    I to jest sprawa dla radnego K

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości