Reklama

Samowolna rozbiórka zabytkowej ujeżdżalni?

03/02/2016 15:24

Wyburzane są mury tzw. małej ujeżdżalni przy ul. Piekarskiej w Jarosławiu. W tym tygodniu nadzór budowlany sprawdzi, czy niszczenie obiektu wpisanego do ewidencji zabytków nie jest prowadzone samowolnie. W kontroli będą uczestniczyć przedstawiciele konserwatora zabytków, miasta i właściciela placu, na którym ujeżdżalnia stoi.

Prace rozpoczęto kilkanaście dni temu. Gdy się okazało, że budynek jest rozbierany, mieszkańcy zainterweniowali. Informacje dotarły też do Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, a służby konserwatorskie zawiadomiły Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Jarosławiu. O podejrzeniu nielegalnej rozbiórki poinformowano też prokuraturę.

Nadzór sprawdzi

– W tym tygodniu zaplanowana jest kontrola obiektu. Chcemy, by uczestniczył w niej[paywall] przedstawiciel inwestora, urzędu miasta oraz służb konserwatorskich. Od wyników tego sprawdzenia będą zależeć dalsze czynności – wyjaśnia Małgorzata Szneider-Dutko, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Jarosławiu.

Reklama

Mała ujeżdżalnia jest jedyną pozostałością po budynkach koszarowych przy ul. Piekarskiej. Wpisana jako zabytek do ewidencji miejskiej ze względu na to, że posiada wartości architektoniczne i historyczne związane z ułańską tradycją wojskową oraz jest jedynym takim obiektem. Podobny zapis chronił tzw. dużą ujeżdżalnię położoną w sąsiedztwie, jednak przed kilku laty została wyburzona. Wydawało się, że mała zostanie.

Według projektu inwestorskiego miała być wkomponowana w budynek galerii. Pierwsze zakusy zniszczenia obiektu pojawiły się w ubiegłym roku. Zdjęto wtedy dach, rzekomo dla wzmocnienia konstrukcji murów i w związku z planami wykonania nowego. Te działania wywołały protesty mieszkańców i interwencje u służb zajmujących się nadzorem konserwatorskim i budowlanym. Prace wstrzymano. Pozbawiony dachu budynek popadał w ruinę. Rozpoczęte teraz wyburzanie ponownie spotkało się z interwencjami mieszkańców. Jednak mimo tego przerwane na chwilę prace w poprzednim tygodniu wznowiono. Wyniki kontroli nadzoru budowlanego powinny wyjaśnić sytuację i odpowiedzieć na pytanie, czy spółka będąca wieczystym dzierżawcą placu dokonuje nielegalnej rozbiórki.

Już nie ma co ratować

Wydaje się jednak, że los zabytku jest przesądzony. W ubiegłym roku spółka zwróciła się do służb konserwatorskich, stwierdzając, że słaba konstrukcja budynku nie pozwala na wykorzystanie go zgodnie z projektem. PWKZ poprosił o ekspertyzę specjalistów z rzeszowskiego okręgu Polskiego Związku Inżynierów i Techników Budownictwa. Tam tylko w części potwierdzono zastrzeżenia inwestora. Musiał się więc zgodzić na zachowanie budynku, częściowo go rekonstruując. Teraz stan murów jest znacznie gorszy. Wpłynął na to fakt, że przez długi czas pozostawały bez ochrony. Znaczna część została już wyburzona. Trudno więc będzie ocenić, czy nadawały się do zachowania.

Mała ujeżdżalnia to część z ciągnących się od lat problemów związanych z placem przy ul. Piekarskiej. Pozyskany od wojska teren stał się jedną z niechlubnych wizytówek Jarosławia. Po latach planów i przymiarek został oddany w wieczystą dzierżawę warszawskiej spółce CD Locum za kwotę 10 mln zł. Miało tam powstać nowoczesne centrum rozrywkowe z galerią handlową i multikinem. Do dzisiaj praktycznie nic się tam nie dzieje, z wyjątkiem kolejnych wyburzeń. Miasto może tylko upominać właściciela i nakładać kary. – Wieczysty dzierżawca płaci podatek i dzierżawę, więc nie mamy podstaw, by umowę wypowiedzieć – informował niedawno burmistrz Jarosławia Waldemar Paluch. Obecnie można już stwierdzić, że Jarosław pozbył się dwóch zabytkowych budowli, chociaż służby konserwatorskie starały się je utrzymać. Budowli świadczących o czasach, kiedy miasto było dużym garnizonem wojskowym, a w ujeżdżalniach ćwiczyli ułani. O tym, że zostały w pamięci mieszkańców, świadczą interwencje kierowane do różnych służb przy ostatniej rozbiórce.
erka
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Profesor - niezalogowany 2016-02-05 16:30:20

    Zwykła samowola. Piękny zabytek i historia znika na naszych oczach, a jednostki odpowiedzialne nie robią nic, by raować budynek i to co z niego zostało. Pognać bacikiem odpowiedzialnych,a najlepiej trzymać w paczce i nikomu nie pokazywać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ala - niezalogowany 2016-02-10 09:43:56

    wszystkie te stare nie remontowane  rudery czy to w Jarosławiu czy Przemyślu powinny dawno zniknąć a w ich miejscu wybudować mieszkania dla ludzi

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama