Reklama

Schronić się nie ma gdzie

19/10/2022 06:02

W kwietniu napisaliśmy w „Życiu Podkarpackim” po raz pierwszy o stanie bunkrów, schronów, w terminologii urzędniczej: budowli ochronnych. Interesowały nas z powodów oczywistych głównie powiaty przemyski, jarosławski, przeworski, lubaczowski, rzeszowski.

W październiku tego roku do problemu odniósł się dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Bogdan Mazur, działający przy Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim. 

Raport dyrektora Mazura (obszerne jego fragmenty zamieszczamy dzisiejszym wydaniu ŻP), realnie rzecz ujmując, nie pozostawia złudzeń. Oto jego najistotniejszy fragment:

„W czerwcu 2021 roku Urząd Statystyczny w Rzeszowie podał, że województwo podkarpackie liczyło 2 mln 116 tys. mieszkańców. Budowle ochronne znajdujące się na jego terenie pomieszczą 38 tys. 987 osób. To zaledwie 1,84 proc. całej, podkarpackiej społeczności. Obecnie nie ma żadnego aktu prawnego lub normatywnego, regulującego zasady utrzymania gotowości zasobów budownictwa ochronnego, w szczególności określającego odpowiedzialność wszystkich podmiotów – organów administracji publicznej oraz podmiotów niepublicznych, takich jak: zakłady pracy, wspólnoty mieszkaniowe, spółdzielnie itp. za zadania w tym obszarze ochrony ludności”.

Reklama

Wynika z tego, że w razie ewentualnego (oby nigdy niezrealizowanego) ataku jako takie szanse na schronienie ma zaledwie niecałe dwa procent mieszkańców naszego regionu. Mroczna to wizja, ale też nie ma co oszukiwać samych siebie. Jest, jak jest.

Zajęliśmy się ponownie w ŻP tą problematyką, ponieważ Rosja kontynuuje ataki rakietowe na największe miasta w Ukrainie, w tym na oddalony od Przemyśla o niecałe 90 kilometrów Lwów. Z informacji dochodzących do Polski wynika, że władze ukraińskie zalecają mieszkańcom przebywanie w schronach właśnie. Czy mają ich wystarczającą liczbę? Czy od lat przygotowywali się do ewentualnej agresji Rosji? Pewnie kiedyś się dowiemy.

Dla nas dzisiaj ważne jest, aby tematem budowli ochronnych ponownie władze ustawodawcze i wykonawcze na poważnie się zajęły. Na początek regulacjami prawnymi.

Nie dopuszczaliśmy myśli, że po koszmarze II wojny światowej przyjdzie nam znów mierzyć się z podobną problematyką. Wojna w Ukrainie nadała naszemu myśleniu o bezpieczeństwie nowy wymiar.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama