Reklama

Ściąć czy nie ściąć? – oto jest pytanie

Ponad 100-letni jesion, rosnący w jednej z bocznych uliczek ulicy Okrzei, przeszkadza w normalnym funkcjonowaniu kilku rodzinom. Starają się o usunięcie drzewa, na co się nie zgadza wojewódzki konserwator zabytków.

Drzewo, zdaniem mieszkańców, zagraża bezpieczeństwu mieszkańców. Od około 5 lat próbują coś wskórać w różnych instytucjach. – Drzewo wysadziło już prawie metr betonowej drogi. Składaliśmy kilka pism do miasta z prośbą o interwencję. Odesłali nas do konserwatora zabytków, on bowiem musi wydać zgodę na usunięcie wiekowego drzewa[paywall]. Nie ma tutaj chodnika, a mieszka kilka starszych osób, w tym dwie osoby z endoprotezą biodra. Chodząc po takiej drodze, zwłaszcza w zimie, jest bardzo niebezpiecznie – tłumaczy jeden z mieszkańców Piotr Warszakowski.

Mieszkańcy wspominają o interwencji straży pożarnej trzy lata temu. W drzewie zagnieździły się szerszenie. – Strażacy stwierdzili, że w środku drzewo jest puste. Spróchniałe. Od konserwatora otrzymaliśmy pismo, że drzewo jest zdrowe i nie ma powodów, aby je ściąć. Zastanawiamy się, co jest ważniejsze. Czy drzewo, które bardzo utrudnia życie ludziom, czy ludzie, zwłaszcza starsi, którzy mają problemy z normalnym poruszaniem się? Przecież niżej jest skarpa, na której możemy posadzić pięć, sześć nowych drzew – zapewnił P. Warszakowski. – Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że nawet porządnego remontu tej drogi nie możemy zrobić, bo – zdaniem konserwatora – uszkodzimy korzenie drzewa. W tym momencie to jakaś paranoja – dodał.

Reklama

Latem źle, zimą źle

– Mieszkamy tutaj od 1944 roku. Mogę powiedzieć, że to takie nasze rodzinne drzewo, ale nam zaczęło już także przeszkadzać. Mimo, że nie stoi na naszej posesji, co roku musimy grabić liście. Zbieramy po pięć, sześć ogromnych worów. A swoje lata już mamy. Boimy się, że puste, spróchniałe wewnątrz drzewo może któregoś dnia zawalić się na nasz dom – obawia się Romana Rafalska.

– W tamtym roku interweniowałam w tej sprawie dwa razy. W sprawie pielęgnacji tego drzewa. Przyjechali, ścięli kilka gałązek i na tym się skończyło. Znajduje się w pasie drogowym, więc nikt nie robi nam żadnej łaski, że zaopiekuje się nim – dodała Grażyna Eder.

Reklama

– Najgorzej jest zimą. Droga jest stroma. Napisaliśmy pismo, aby ujęli nas w planie odśnieżania. Zadzwoniłem do Zarządu Dróg Miejskich, to mi powiedzieli, że tutaj nie wyjadą – dopowiedział P. Warszakowski. – Latem źle, zimą źle. Można zacytować klasyka: jak żyć?! – podsumował.

Takie drzewo to skarbnica

Pism z miasta do Wojewódzkiego Podkarpackiego Konserwatora Zabytków w Przemyślu Beata Kot były cztery. W 2011 r. i 2015 r. oraz 6 i 27 kwietnia 2018 r. Pism, dotyczących wydania pozwolenia na wycinkę jesionu. Za każdym razem decyzja była odmowna.

Reklama
– Naszym zdaniem to ponad stuletnie drzewo nie stwarza zagrożenia. Nie ma powodów, aby go usunąć ze względów bezpieczeństwa. Nie jest prawdą, że nie wyraziliśmy zgody na remont nawierzchni. Obecnie budowlańcy dysponują takimi sposobami i metodami, aby nie uszkodzić korzeni. Każde drzewo, zwłaszcza tak olbrzymie drzewo, jest w naszym mieście na wagę złota. Przede wszystkim jeśli chodzi o zanieczyszczenie powietrza. Działa asymilująco. Rekompensatą, w razie wycięcia tak cennego okazu, byłoby nasadzenie około stu drzew. Musimy więc chronić wszelkimi sposobami takie skarbnice – stwierdził Janusz Gremski z Wojewódzkiego Urzędu Konserwatora Zabytków w Przemyślu.


fot.Mariusz Godos
Ponad 100-letni jesion przeszkadza w normalnym funkcjonowaniu kilku rodzinom. Starają się o usunięcie drzewa, na co się nie zgadza wojewódzki konserwator zabytków.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Lemberg - niezalogowany 2019-10-01 20:23:55

    Niech by sobie był Jesion... Wystarczy uważać gdy mocno wieje wiatr i wtedy omijac go szerokim łukiem. W normalny dzień samoistnie nie powinien się złamać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Arbo - niezalogowany 2019-10-01 20:55:44

    Na podstawie samej fotografii drzewa, uważam, że kwalifikuje się ono do usunięcia. Poprzez cięcia dokonane przed laty podniesiono środek ciężkości drzewa i w zasadzie nie czyniąc dalej nic, górna część korony przeważy i dojdzie do jej złamania, a wystarczy tylko silny wiatr. No i to nieszczęsne rozwidlenie dwóch konarów w kształcie litery V i rany poprzeczne.  Cień asymilatów …. zjawisko klina …. Warto byłoby dokonać oceny drzewa, może "Elasto Inclino"? Tylko po co ja to piszę? Wszak jestem na emeryturze.  :) 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ATWA - niezalogowany 2019-10-01 21:24:35

    Czyli dopiero po tych tzw. zabiegach pielęgnacyjnych (pisałem już tu o tym jakiś czas temu) drzewo to stało się mniej atrakcyjne i niebezpieczne ?!? A ile jest jeszcze takich, które przeszły podobne czy jeszcze gorsze tzw. zabiegi pielęgnacyjne !?! Może niejaki Zbysiu K. wiedziałby coś więcej w temacie ?!?DRZEWO JAK CZŁOWIEK - DZIKIEZYCIE.PL

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości