Reklama

Ścięta sosna leżała na grobach trzy dni

Pielęgnacją drzew m.in. na przemyskich cmentarzach zajmuje się Zakład Usług Komunalnych sp. z o.o. Kilkanaście dni temu jego pracownicy usunęli potężnych rozmiarów sosnę. To było nie lada wyzwanie, czego nie omieszkali zauważyć i skomentować odwiedzający groby bliskich przemyślanie.

Ścinka czy pielęgnacja drzew na cmentarzach, gdzie wokół są setki nagrobków, jest – wbrew pozorom – bardzo odpowiedzialnym zadaniem. Przede wszystkim dlatego, że wymagana jest spora precyzja przy cięciu, aby nie uszkodzić grobów. Bywają sytuacje, że się to nie udaje… Niedawno pracownicy ZUK-u stanęli przed nie lada wyzwaniem[paywall].

Wiekowa sosna nie rokowała dalszego wzrostu, więc decyzja mogła być jedna – usunięcie. Tyle że w jej bezpośrednim sąsiedztwie znajdowało się kilka nagrobków. Sosna rosła w kwaterze powyżej cmentarza żydowskiego.

– Przy zachowaniu wszystkich nakazanych środków bezpieczeństwa  wybrałam się pewnego dnia na rodzinny grób. To, co zastałam, ogromnie mnie zdziwiło, zaniepokoiło i zniesmaczyło. Tuż obok została ścięta sosna. To nie był zły pomysł, bo zagrażała grobom, ale nie rozumiem, dlaczego po ścięciu  leżała tam kilka dni. Znicze zostały potłuczone przez gałęzie, było ich mnóstwo wokół. Wielkie konary na szczęście nie uszkodziły nagrobków, ale wydaje mi się, że kiedy ktoś decyduje się na wycinkę, powinien natychmiast po tej czynności posprzątać – uważa jedna z naszych Czytelniczek.

Reklama

Prezes zapewnia

Jak już wspomnieliśmy, utrzymanie i konserwacja zieleni niskiej i wysokiej na przemyskich cmentarzach (także w Parku Miejskim im. Mariana Strońskiego) należy do Zakładu Usług Komunalnych sp. z o.o. w Przemyślu. To miejska spółka, bliźniacza z Przedsiębiorstwem Gospodarki Komunalnej sp. z o.o.

Prezes spółki Zbigniew Storek wiedział o tej sytuacji, ale – jak zapewnił – to nie jest codzienność. To zdecydowanie incydentalna sprawa, na którą wpływ miało m.in. nietypowe ulokowanie drzewa, którego usunięcie nastręczyło sporo problemów.

– Nie twierdzę, że w przeszłości nie dochodziło do sytuacji, że po południu jednego dnia drzewa były wycinane, a rankiem następnego zabierane. Nie zawsze da się to zrobić natychmiast. Często przeszkodą jest brak dojazdu. Trzeba wówczas kombinować. Z wycięciem tej sosny zmagaliśmy się dwa dni. Trzeci dzień był na posprzątanie. To fakt. Jednak bardzo rzadko coś takiego nam się zdarza, bo staramy się rzetelnie i sumiennie wypełniać swoje powinności – zapewnił prezes Z. Storek.
KiB
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Radical News - niezalogowany 2020-05-09 20:09:46

    No narobili gnoju konkretnego i to jeszcze w dodatku w takim nienaruszalnym miejscu kultu, sacrum. I w sumie z jakiego powodu to drzewo zostało tak bestialsko  eksterminowane ?!?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Radical News - niezalogowany 2020-05-09 20:23:07

    ''Degradacja środowiska godzi w dobro stworzenia ofiarowane przez Boga Stwórcę jako nieodzowne dla jego życia i rozwoju'' - Jan Paweł II

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Radical News - niezalogowany 2020-05-09 20:34:57

    DRZEWA W MIEŚCIE. PO CO DRZEWA W MIEŚCIE?  - EKOLOGIA.PLYOUTUBE.COM - SEKRETNE ŻYCIE DRZEWYOUTUBE.COM - DRZEWO ZA DRZEWO - 30 SEK.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama