Reklama

„Sercem i dłutem”, czyli debiut ludowego uniwersytetu

11/12/2021 13:39

Zakończył się już pierwszy kurs na Uniwersytecie Ludowym w Nowych Sadach. Dotyczył on ludowej sztuki snycerskiej. W kursie bezpłatnie wzięło udział 8 osób nie tylko z najbliższej okolicy, ale z całego Podkarpaciaczy choćby spod Kalisza. O wrażeniach i dalszych planach rozmawiamy z uczestnikami i organizatorami wydarzenia.

Uczestnicy poświęcili poznawaniu snycerskiej sztuki dwa weekendy, pilnie ucząc się aż do godzin wieczornych. Była to dla nich okazja nie tylko do pogłębienia teoretycznej i praktycznej wiedzy, podpatrzenia mistrzów przy pracy, ale też, jako że organizatorzy zapewnili na miejscu nocleg, spędzenia kilku miłych wieczorów w gościnnej atmosferze ludowego uniwersytetu.

Kurs zaczął się wykładem Olgi Solarz o kulturze ludowej, ludowym budownictwie i ornamentach. Warsztaty prowadzili Jacek Wydrzyński i Mirosław Orłowski. Mistrzowie rzemiosła ludowego, artyści i[paywall] rzeźbiarze.

Reklama

– W ogóle nie czekaliśmy na ochotników – mówi Jacek Wydrzyński.

– W ciągu kilku dni na 8 miejsc w projekcie zgłosiło się 30 osób. Jesteśmy bardzo zadowoleni z przebiegu warsztatów i pozytywnie zaskoczeni poziomem uczestników. Warsztaty były planowane na 4 dni, bo wiemy z doświadczenia, że tyle potrzeba, by ktoś opanował technikę posługiwania się dłutami i przyswoił sobie kwestie teoretyczne. Natomiast tym razem uczestnicy nas zaskoczyli, w ciągu dwóch dni większość skończyła swoje prace i zaczęła robić następne. Tym sposobem, zamiast 8 prac, powstało 16. Przy czym, warto zaznaczyć, byli to amatorzy, którzy poza jednym czy dwoma wyjątkami nie pracowali wcześniej z drewnem. Wszyscy wykazali się talentem i ogromnym zaangażowaniem.

Całe dnie o drewnie

O opinie i refleksje poprosiliśmy też jednego z uczestników. Rafał z Rzeszowa:

– O uniwersytecie dowiedziałem się z fanpage’a Magia Ludowa Karpat. Ponieważ interesuję się kulturą ludową i architekturą drewnianą, od razu zgłosiłem się na te warsztaty. Przyjechałem trochę wcześniej, by pozwiedzać okolicę i muszę przyznać, że zafascynowało mnie Pogórze Przemyskie. Wcześniej miałem do czynienia z drewnem o tyle, że amatorsko robiłem meble na swój użytek. Natomiast tutaj jest to mój pierwszy kontakt z profesjonalnymi konsultacjami, gdzie w zasadzie przez całe dnie rozmawialiśmy o drewnie. Warsztaty oceniam jako wyjątkowo trafione.

Reklama

Projekt „Sercem i dłutem” realizowany był w ramach Karpackich Inicjatyw Lokalnych ze środków Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich NOWEFIO na lata 2021-2023 za pośrednictwem Stowarzyszenia „Pro Carpathia”.

To nie koniec, jak deklaruje Jacek Wydrzyński, w planie są już następne warsztaty snycerskie oraz wikliniarskie. Pojawił się też pomysł, żeby zrobić warsztaty pod kątem ludowej płaskorzeźby sakralnej.


fot.Kamil Jacek Zarański
kjz
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama