Z powodu braku kworum przewodniczący Rady Miejskiej w Przemyślu Marcin Kowalski był zmuszony do przerwania dzisiejszej sesji tego zacnego gremium i ogłoszenia przerwy w obradach do 28 lipca br. Głównym punktem obrad miało być powołanie do życia Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 1 w Przemyślu.
Dzisiejszego dnia sala obrad przemyskiego magistratu była pełna. Na sesję przybyli dyrektorzy placówek oświatowych, nauczyciele i wielu rodziców, którzy byli i są przeciwni łączeniu przemyskich szkół podstawowych z przedszkolami. Atmosfera była gęsta i gorąca...
Nie wiadomo, czy z tego powodu, ale podczas obrad zabrakło rekordowej ilości radnych. Od początku w obradach z różnych względów nie uczestniczyli (alfabetycznie): Przemysław Bukowski, Monika Jaworska (oboje Wspólnie dla Przemyśla), Rafał Kijanka (PiS), Jerzy Krużel, Ryszard Kulej (obaj Koalicja Obywatelska), Marek Maciołek (Wspólnie dla Przemyśla) i Grażyna Stojak (Koalicja Obywatelska).
Na sali było 14 radnych. Jeden z nich, niezależny, Janusz Zapotocki, zgłosił wniosek o zdjęcie z porządku obrad punktu dotyczącego utworzenia od 1 września br. Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 1 (z SP 15 oraz Przedszkola Miejskiego nr 13). Ten nie przeszedł, bo w głosowaniu był remis 7:7 (wówczas na sali obrad nie było jeszcze radnych Roberta Bala i Bartłomieja Barczaka z PiS).
Po przedstawieniu uzasadnienia zmian przez naczelnik Wydziału Edukacji i Sportu UM w Przemyślu Renatę Kochanowicz-Chalicką, na mównicy pojawił się radny niezależny Maciej Kamiński, który – w imieniu swoim, kilku innych radnych i szkolnych społeczności wspomnianych placówek – kategorycznie sprzeciwił się powołaniu do życia nowego oświatowego tworu, ogłaszając, że wspomniani radni – w ramach protestu – opuszczą salę obrad. I tak zrobili. Wyszli (alfabetycznie): Anna Grad-Mizgała, Liliana Kalinowska (obie Koalicja Obywatelska), Maciej Kamiński (niezależny), Piotr Krzeszowski (niezależny), Paweł Rząsa (KO), Stanisław Surma (niezależny) i Janusz Zapotocki (niezależny).
To sprawiło, że na sali pozostało ośmioro radnych. Nie było wymaganego, obowiązkowego kworum. Przerwa, zarządzona przez przewodniczącego rady M. Kowalskiego, nie przyniosła żadnego efektu, ani przełomu, więc ten został zmuszony przerwać (i zakończyć dzisiaj) obrady, ogłaszając przerwę do 28 lipca br.
Jak poinformował przewodniczący rady M. Kowalski, radni, którzy w trakcie obrad opuścili salę, zostaną ukarani karą finansową w kwocie 320 zł.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze