Sądziłem naiwnie, że wojna w Ukrainie będzie wystarczającym powodem, aby do czasu jej – oby jak najrychlejszego – zakończenia zawrzeć lokalny rozejm ponadpartyjny i ponadklubowy. A właśnie wojna za naszą wschodnią granicą dała przemyskim radnym asumpt do kolejnej kłótni.
Poszło o szlachetną skądinąd uchwałę solidaryzującą się z walczącymi Ukraińcami i potępiającą interwencję Rosji.
Szerzej przeczytasz tutaj: Skandaliczna sesja Rady Miejskiej w Przemyślu
Pomysłodawcy być może mieli dobre intencje. Mam jednak co do tego wątpliwości. Skoro propozycja wyszła od radnych PO, znalazła poparcie u radnych PiS i w klubie, który kiedyś reprezentował SLD, jak amen w pacierzu było wiadomo, że klub radnych Wspólnie dla Przemyśla (ideowo związany z Konfederacją) uchwałę storpeduje.
Gdyby wszyscy mieli dobre intencje, łącznie z klubem Regia Civitas (który obecnie również trudno zdefiniować ideowo), to w ciszy magistrackich gabinetów sporządzono by mądrą, dla wszystkich akceptowaną treść uchwały. Podczas nadzwyczajnej sesji przyjęto by ją przez aklamację.
W świat poszedłby pozytywny przekaz. Gdyby napisanie mądrej uchwały okazało się niemożliwe, najstosowniejsze byłoby milczenie. Klubowe roszady, przegrupowania, personalne ambicje wzięły jednak górę.
W najtrudniejszym po II wojnie czasie dla Przemyśla tysiące wolontariuszy liczą na realne wsparcie swoich radnych, a nie na nic nieznaczące zapisane kartki papieru i puste gesty.
Kłótnia radnych mocno dziwi. Wielu z nich aktywnie włączyło się w pomoc uchodźcom.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Podzielam zdanie, że awantura na nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Przemyślu nikomu nie służy.Zarówno jednej jak i drugiej stronie.Pozostaje niesmak.
Podzielam zdanie, że awantura na nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Przemyślu nikomu nie służy.Zarówno jednej jak i drugiej stronie.Pozostaje niesmak.