– Ulice Władycze i Osińskich znajdują się jakieś 300 metrów od Rynku, w więc w samym sercu miasta, a wyglądają jak nielegalne wysypisko – poskarżyli się mieszkańcy zabudowań we wskazanej lokalizacji. Z ich relacji wynikało, że firma odpowiedzialna za wywóz śmieci kolejny raz spóźniła się z odbiorem. PGK – zaalarmowane przez nas o sytuacji – podnosi problematyczną kwestię niewystarczającej liczby kontenerów, jak i niedawne utrudnienia z dojazdem. Deklaruje jednocześnie głębszy nadzór nad wskazanym rejonem, a także cykliczne kontrole.
Z przekazu mieszkańców budynków przy Władycze i Osińskich wynikało, że śmieci kolejny raz nie zostały odebrane na czas przez firmę realizującą wspomnianą usługę. Jak zrelacjonowali, sytuacja nagromadzenia worków z odpadami sprawiła, że wspomniany rejon miasta zamienił się w dość ponury krajobraz, co raczej jest subtelnym określeniem stanu rzeczy, jaki można było tam zastać. „Worki stoją dniami i nocami, ptaki już dawno je porozrywały, a odpady walają się dookoła. Smród, brud i wstyd” – podsumowali dobitnie w korespondencji do nas, prosząc o interwencję. Jak podkreślili, nie jest to sytuacja jednostkowa, gdyż opisany problem cyklicznie się powtarza. – Zgłaszamy go, prosimy, czekamy – i nic. Jak długo jeszcze mamy to tolerować? – pytają.
– Płacimy coraz wyższe opłaty za gospodarowanie odpadami. Dlaczego więc usługa nie jest wykonywana? Za co dokładnie biorą pieniądze firmy odpowiedzialne za wywóz śmieci? To już nie jest kwestia estetyki – to zagrożenie sanitarne. Centrum Przemyśla nie może wyglądać jak śmietnik. Kto ponosi za to odpowiedzialność? Kiedy w końcu ktoś zareaguje? – opisali sytuację, prosząc o interwencję u odpowiedzialnych służb[paywall].
Reklama
W powyższej sprawie skontaktowaliśmy się ze spółką PGK w Przemyślu, odpowiedzialną za odbiór odpadów. Prezes zarządu spółki Anna Bojarska, po rozeznaniu tematu, odniosła się problemu następująco: – We wskazanej lokalizacji występuje problem zbyt małej ilości pojemników na odpady w stosunku do liczby zamieszkujących, o czym już informowaliśmy wspólnotę. Warto byłoby, by rozważyła decyzję o zwiększeniu liczby pojemników o jeden czy dwa. Co do odbioru odpadów, realizujemy go zgodnie z ustalonym harmonogramem. Niemniej jednak w ostatnim czasie dodatkowo pojawiły się problemy z dojazdem, spowodowane intensywnymi opadami śniegu, co prawdopodobnie doprowadziło do kumulacji problemu.
W PGK otrzymaliśmy zapewnienie, że zalegające śmieci już zostały usunięte. – Będziemy monitorować tę sytuację. Mogę zapewnić, że będę osobiście nadzorować te ulice, by do podobnej sytuacji nagromadzenia odpadów nie dochodziło w przyszłości. Raz na jakiś czas będziemy zlecać tam kontrolę. Zachodzi też podejrzenie, czy do kontenerów śmieci nie zostają podrzucane przez osoby nieuprawnione do korzystania z nich. Z pewnością będziemy się tej lokalizacji baczniej przyglądać – zapewniła A. Bojarska.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze