Reklama

Śmierć za kromkę chleba

18/03/2016 16:58

– Przyszedł 10-letni chłopiec i mama dała mu jeść. To dziecko ciągle powtarzało: ja już dwa dni nie jadłem – opowiada Antoni Segelin z Birczy. Za taki czyn groziła kara śmierci, a hitlerowcy egzekucje przeprowadzali na oczach dzieci.

Wyrywali deski ze ścian

Segelinowie nie tylko[paywall] karmili Żydów. Dawali także schronienie. Kryjówka była zorganizowana pod podłogą. Ukrywali się, zależnie od sytuacji, przez kilka dni, czasem tylko na jedną noc. Później sami odchodzili albo pomagano im uciec. – Moi rodzice i stryj wozili pocztę przed wojną, dlatego byli znani na całym terenie – mówi A. Segelin.
1 stycznia 1944 r. gestapo przyszło po Romana. – Dostał cynk, że po niego idą, ale nie zdążył już uciec. Uszedł kilka metrów od domu i go zatrzymali – opowiada pan Antoni.
Podobnie jak u Gerulów, oprawcy wyprowadzili wszystkich na podwórze i rozpoczęli przeszukiwania. – Z domu nie zostało praktycznie nic. Powyrywali deski, ściany rozwalili, wszystko zdemolowali – mówi A. Segelin.
Nikogo jednak nie znaleźli. Romana zabrali z sobą. Jego brat Leon wraz z żoną zostali. Najpierw trafił na posterunek w Birczy, stąd do Dobromila, a potem kolejno do Przemyśla i Tarnowa. Przesłuchiwany był w Krakowie na Montelupich, potem został przewieziony do Wiśnicy. – Ojcu udało się załatwić widzenie. Mówił, że nie można go było poznać, tak był skatowany – opowiada A. Segelin. Nie zdołał jednak wydostać brata z więzienia.

Żydzi mieszkali razem

Przed samą śmiercią przez współwięźnia Roman przekazał list do rodziny. Napisał w nim, że nikogo nie wydał. Następnego dnia został rozstrzelany. Miał 30 lat. Nie wiadomo, gdzie zginął i gdzie został pochowany. Niedawno A. Segelin umieścił na grobowcu rodzinnym tablicę upamiętniającą wuja.
Panu Antoniemu trudno zrozumieć postępowanie hitlerowców. – Przychodzi sąsiad albo ktoś inny w potrzebie, głodny i nie mam prawa dać mu jeść, bo mogę zostać rozstrzelany? Trzeba było mieć ogromną odwagę – mówi. – Żydzi mieszkali razem z nami, prowadzili sklepy, pracowali. Tworzyliśmy jeden naród – zaznacza.

Zastrzelili Żydów na oczach dzieci

Chwilę przed aresztowaniem R. Segelina okupanci weszli do domu Katarzyny i Michała Gerulów. W Nowy Rok małżeństwo wybrało się do kościoła. Z Łodzinki do Birczy mieli ok. 6 km. – Mróz był około 20 stopni, śnieg po kolana – wspomina ich syn Władysław Gerula, wówczas 10-letni chłopiec.
Uszli pół drogi, kiedy zostali zatrzymani przez gestapo i ukraińską policję na służbie hitlerowców. Oprawcy przyprowadzili ich z powrotem do domu. Trójkę dzieci wyprowadzili na zewnątrz i rozpoczęli rewizję.
Kryjówka była zorganizowana w dodatkowej przestrzeni, wydzielonej z jednej z izb. Wejście znajdowało się na strychu i było przykryte słomą. Osobom postronnym wydawało się, że jest to ściana oddzielająca od siebie dwa pomieszczenia. O obecności Żydów w domu nie wiedziały nawet młodsze dzieci. – Rodzice nic nam nie mówili, pewnie się bali, żeby któreś przypadkiem nie wygadało. Może z najstarszą siostrą o tym rozmawiali. Ja się tylko dziwiłem, dlaczego mama gotuje tak dużo jedzenia i trochę się domyślałem – opowiada pan Władysław.
Być może Niemcy nie znaleźliby nikogo, gdyby nie pies. – Przewrócili ścianę i znaleźli Żydów. Wyprowadzili ich na zewnątrz i zastrzelili na podwórzu. Patrzyłem na to tak, jak teraz na pana. Wszystko dobrze pamiętam – opowiada W. Gerula. Życie straciło trzech młodych mężczyzn w wieku do 35 lat.

Ślad po nich zaginął

Tego dnia mogło zginąć więcej osób. U Gerulów ukrywało się także młode małżeństwo z 3letnią córeczką. – Ojciec słyszał już wcześniej, że są podejrzenia, że ukrywa Żydów. Powiedział do nich: ja was nie wyganiam, ale jak macie gdzie, to uciekajcie. Ta rodzina zdecydowała się wyjechać. Tato zawiózł ich nocą do Przemyśla. Pozostałych trzech zostało u nas. Mówili, że nie mają gdzie uciekać – relacjonuje pan Władysław. Tydzień później doszło do zbrodni.
Sąsiadom Gerulów Niemcy kazali pochować Żydów w lesie. – Wzięli naszego konia i wywieźli ich saniami. Potem gestapowcy wsadzili rodziców na te sanie i pojechali. I tak do dzisiejszego dnia ślad zaginął – opowiada.
Dzieci zostały pozostawione same sobie. Najstarsza córka miała 17 lat, Władysław – 10, a najmłodsza – 8. – Pomagali nam sąsiedzi, rodzina i przeżyliśmy – wspomina.
Prowadzone już po wojnie poszukiwania nie przyniosły rezultatu. Michał Gerula prawdopodobnie został powieszony w Przemyślu na placu Na Bramie. Jego żona chyba trafiła do więzienia w Tarnowie, a później być może do obozu w Auschwitz. – Nic nie wiadomo na sto procent. Szukaliśmy w IPN-ie, ale nic się nie zachowało – mówi.
Dziś na te wydarzenia pan Władysław patrzy z perspektywy czasu. – Czasu nie wrócimy. Żebym choć wiedział, gdzie są pochowani, w jaki sposób zostali straceni. Nie ma grobu, gdzie można znicz zapalić – mówi.
Uratowana rodzina w pewnym sensie spłaciła dług wdzięczności. Dzięki ich świadectwu udało się potwierdzić, że Gerulowie pomagali bezinteresownie. To główny warunek, żeby przyznać bohaterom medal „Sprawiedliwych wśród Narodów Świata”. – Z Przemyśla wyjechali na Florydę. Stamtąd przyjechali tutaj, żeby poświadczyć, jak było – opowiada pan Władysław.

***
Przed wojną ludność żydowska stanowiła w Birczy ponad połowę mieszkańców. Około 700 – 800 osób zostało straconych przez Niemców w dwóch miejscach na okolicznych wzgórzach. Pozostałe przegnano na piechotę do Przemyśla, a następnie wywieziono do obozu zagłady w Bełżcu.

17 marca br. Katarzyna i Michał Gerulowie oraz Roman Segelin zostali pośmiertnie odznaczeni przez prezydenta Andrzeja Dudę Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Zostali również upamiętnieni w nowo powstałym Muzeum Polaków Ratujących Żydów im. Rodziny Ulmów w Markowej.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    hasler - niezalogowany 2016-03-18 20:25:15

    Wszystkim uśpionym sumieniom ale wciąż myślącym polecam historię np. Żydów w Gniewczynie Łańcuckiej. Nawet PISoBOLSZEWICKI rezydent jej nie zakłamie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Lehionista - niezalogowany 2016-03-19 09:59:32

    Hasler to moze literowka powinno byc Hess moze Hitler?  POpaprancu

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    e - niezalogowany 2016-03-19 14:15:23

    tu jest POLSKA i WARA

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama