Na parkingu Biedronki przy ulicy Focha w Przemyślu stoi kilka porzuconych, rozbebeszonych samochodów. Jeden z nich jest spalony. Stoi tam od miesiąca. Nikomu w mieście – mającym aspiracje bycia turystyczną perełką – to nie przeszkadza. Cóż...
Do zdarzenia doszło późnym wieczorem w niedzielę, 20 września br. To wówczas dyżurny Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Przemyślu otrzymał zgłoszenie o pożarze samochodu na parkingu sklepu Biedronka przy ul. Focha. Po przybyciu na miejsce Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej, okazało się, że w porzuconym samochodzie „mieszkał” bezdomny (w kilku innych porzuconych tam pojazdach bezdomni „mieszkają” cały czas – przyp. aut.). To on nieumyślnie zaprószył ogień. Mężczyzna sam wyszedł z auta, nic mu się nie stało[paywall].
Strażacy pożar ugasili i pozostawili spalony samochód na parkingu. Swoje zadanie wykonali. Auto jak tam stało, tak stoi do dzisiaj. Tym razem postanowiliśmy nie monitować, nie pytać, nie drążyć tematu w odpowiedzialnych instytucjach. Postanowiliśmy nikogo nie pytać co dalej i dlaczego ten wrak do tej pory stoi. To nie ma sensu.
Zadajemy za to kilka pytań odpowiedzialnym z taki stan rzeczy instytucjom, począwszy od szczytów władzy w tym mieście: czy nie jest Wam wstyd? Czy nie ma nikogo w Przemyślu, kto by zdecydował o usunięciu tego spalonego wraku z terenu parkingu? Czy nikt z władnych nie przejeżdżał tamtędy i nie widział/widzi tego, albo udaje, że nie widzi, bo tak wygodniej? Czy tak ma wyglądać droga miasta do stania się turystyczną perełką?
Jeśli tak, to współczujemy, ale i gratulujemy poczucia estetyki i... humoru.
MG
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Co zrobić z wrakiem.A co zrobiono z bezdomnym w nim zamieszkałymWiększe zainteresowanie złomem niż człowiekiem skazanym na bezdomność.Tym się różnią katolicy od protestantów.
1. to nie jest artykuł, a raczej jakaś notatka 2. napisane przez MG i jeszcze premium - kpina3. informacja w takiej formie wygląda jak logo tej "gazetki" na ścianie budynku gdzie "redakcja" ma siedzibę .... rozpada się
Przy pierwszej rejestracji 500zł za recykling to było komu brać, ale za co to było i po co to orły z UM już nie wiedzą. Myślą że to na ich premie było. A tu taki pasztet, jest wrak i całe państwo polskie które podobno wstało z kolan i nie jest już z tektury nie wie co z tym zrobić. Przerasta ten mega problem rządzących.
Wrak stoi od tygodni na Placu Legionów centralnie naprzeciwko Dworca PKP.Stoi i nic - już zarósł trawą....
Co najmniej od 20 lat stoi Trabant przy ul.Grunwaldzkiej ,na parkingu przed Żabką.Ciekawe, ze przez tyle lat nikt się nie zainteresował.I nie jest to pomyłka , ze kilka dni stoi, albo nawet miesięcy.Stoi tam nawet ponad 20 lat.
Typowy obraz Przemyśla. Biedronka, parking bez ładu i składu. Karuzela w tle i spalony wrak.
Do Fhh oraz do nie kupuję ...Czy to jest wina redaktora MG, że koło Biedronki stoi wrak, że tenże jest spalony, że wraki zostały porzucone w całym mieście.To nie jest pytanie retoryczne- odpowiadam - nie!!!.Moim zdaniem dobrze, że redaktor MG piętnuje wszelkie przejawy "nicnierobienia "," niechcenia", , braku wrażliwości na wszechobecnie panujący w mieście brud .Redaktor zwraca uwagę, że aspirujemy do miana miasta turystycznego. Tyle i aż tyle.Skąd więc taki wredny hejt pod jego adresem.Redaktorze - jak zawsze w punkt.
Ja oddałem swój samochód na złom,ale nr rej za które zapłaciłem zabrał mi UM wydz komunikacji.Dlaczego nie wracaja pieniedzy lub wypada przynajmniej zwrócic moja opłacona własnosc.
Niestety coraz więcej takich "artykułów" na podkarpackich stronach "gazet"
Ale dlaczego nie napisane w artykule oraz nigdzie , że na Mickiewicza we wraku umarł człowiek i bezdomny ?
Co zrobić z wrakiem.A co zrobiono z bezdomnym w nim zamieszkałymWiększe zainteresowanie złomem niż człowiekiem skazanym na bezdomność.Tym się różnią katolicy od protestantów.
Jak zwykle MG....
1. to nie jest artykuł, a raczej jakaś notatka 2. napisane przez MG i jeszcze premium - kpina3. informacja w takiej formie wygląda jak logo tej "gazetki" na ścianie budynku gdzie "redakcja" ma siedzibę .... rozpada się