– Czasem odnoszę wrażenie, że kontrolerzy na terenie Przemyśla są za mało wyrozumiali albo zbytnio nastawieni na wyrobienie tak zwanej normy.
Niedawno autobusem MZK podróżował mój syn, który jest w wieku szkolnym. Ponieważ jego bilet miesięczny był już nieważny, miał zamiar skasować zwykły ulgowy. Zamierzał to uczynić zaraz po wejściu do autobusu, ale zanim zdążył dojść do kasownika, został zatrzymany przez kontrolerkę i spisany. Czy spisywanie go było zasadne? Mam co do tego duże wątpliwości. To wyglądało trochę tak, jakby przewoźnik odmówił przyjęcia zapłaty za usługę, a konsekwencjami obarczył drugą stronę, czyli klienta.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze