Reklama

SPR JKS Jarosław idzie jak burza

II-ligowe szczypiornistki SPR JKS Jarosław nie zwalniają tempa. W drugiej części sezonu idą jak burza, wygrywając trzeci mecz z rzędu. Tym razem jarosławianki odprawiły z kwitkiem zespół ChKS-u Łódź.

Spotkanie rozgrywane było o dość nietypowej jak na Jarosław porze, bo w niedzielę o g. 15. Stąd na parkiecie panowała momentami senna, obiadowa wręcz atmosfera. Gospodynie kontrolowały pojedynek od początku do końca, ale specjalnie się nie wysilały, więc przewaga niemalże przez cały mecz oscylowała w granicach „tylko” pięciu, sześciu goli. Pierwsze trafienie zanotowały przyjezdne za sprawą Mileny Walickiej. Jak się później okazało, jedyne w tym meczu. W odpowiedzi indywidualnymi akcjami popisały się Regina Hołowaty i Sylwia Strzębała. Zaporą nie do przejścia była w bramce JKS-u Sabina Kubisztal, która wciąż utrzymuje ekstraklasową formę[paywall]. – Broniła niesamowicie, nawet w sytuacjach sam na sam. Przy tak grającej bramkarce i solidnej postawie całej drużyny JKS-u nie mieliśmy atutów – mówił Tomasz Walicki, trener łodzianek.

W jarosławskich szeregach znakomicie spisywała się także Wioletta Nasiłowska. Skrzydłowa czarno-niebieskich, która przed meczem została uhonorowana okolicznościowym pucharem za zdobycie 3. miejsca w plebiscycie sportowym na najlepszego sportowca Jarosławia trafiała zarówno z akcji jak i z rzutów karnych. To po jej bramkach oraz skutecznych rzutach z dystansu Tatiany Ryszko i kontrach Olgi Kozdrowicz JKS odskoczył rywalkom na 6 bramek. Tuż przed przerwą ChKS, wykorzystując grę w przewadze, zdołał trochę zniwelować straty, ale w drugiej połowie wszystko wróciło do normy. Nadsańska ekipa trzymała bezpieczny dystans. Grała jednak falami, pozwalając łódzkiej drużynie łapać oddech. W odpowiednim czasie w tej części pojedynku trafiała grająca trenerka Regina Hołowaty, która – podobnie jak Jolanta Płocica – grała z urazem. – Regina ma kontuzję stawu skokowego, a Jola złamany palec – powiedział Robert Wojtaszek, prezes SPR JKS.

Reklama

Teraz jarosławianki czeka trudny wyjazd do Płocka i stracie z walczącą o awans Jutrzenką, z którą nasz zespół w pierwszej rundzie przegrał tylko jednym golem. – Nie ma się czym sugerować, bo zdecydowanym faworytem będą gospodynie, ale nie jedziemy tam na wycieczkę i nie zamierzamy tanio sprzedać skóry – podsumowuje prezes Wojtaszek.

SPR JKS Jarosław – ChKS Łódź 29:24 (14:11)
SPR JKS: Kubisztal, Tronina – Nasiłowska 9, Płocica 2, Hołowaty 5, Strzębała 1, Gujda 0, Ryszko 3, Moszkowicz 2, Bartuzel 2, Szpyrka 1, Łobaziewicz 1, Pacześniak 0, Borowska 0, A. Zięba 0, Kozdrowicz 3.
Sędziowali: Mirosław Kowalski i Maciej Karwowski (Przemyśl). Kary: SPR JKS – 8 min; ChKS Łódź – 6 min. Widzów: 500.
mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości